Nauka To Lubię

Oficjalna strona Tomasza Rożka

Uwaga konkurs !!!

Konkurs dotyczy drugiego odcinka serii Megaodkrycia, emitowanego na kanale National Geographic Channel w niedzielę o godzinie 22:00.

„Więcej niż człowiek” opowiada o przyszłości. Z odcinka dowiecie się m.in. wielu ciekawych informacji o egzoszkieletach w tym, o wykorzystywaniu ich w terapii pourazowej, o implantach pozwalających „słyszeć” osobom niesłyszącym i badaniach nad poruszaniem protezami za pomocą fal mózgowych.

A teraz pytanie:

>>> Gdzie, Waszym zdaniem, znajduje się granica w tworzeniu hybryd człowieka i maszyny? 

Odpowiedzi wpisujcie proszę w komentarzach pod tym tekstem.

Najlepsza odpowiedź zostanie nagrodzona moją najnowszą książką „Człowiek”. Jeżeli takie będzie życzenie wygranego, chętnie napiszę imienną dedykację. Dwie kolejne nagrody to koszulka i parasol z nadrukiem National Geographic Channel.

nagroda_Fotor_Fotor_Collage

 Regulamin konkursu:  http://naukatolubie.pl/regulamin-konkursu/

21 komentarzy

  1. Piotr Pawlak napisał(a):

    Tam gdzie mózg ludzki zostaje zastąpiony przez elektroniczny.

  2. Katarzyna napisał(a):

    Do granicy kiedy wolna wola przestaje być wolna ,a serce wygrywa z rozumem.

  3. Daria napisał(a):

    Pytanie leży gdzie indziej: co czy kogo chcemy stworzyć? Człowieka z pewnymi mechanicznymi częściami czy maszynę, obdarzoną ludzką inteligencją, emocjonalnością, wrażliwością etc. W obydwu dziedzinach osiągnęliśmy pewiem postęp. Mamy protezy kończyn, próby stworzenia sztucznych organów, zastawki etc. Maszyny również są coraz bardziej inteligentne – ale czy w ludzkim sensie? Dopóki maszyna nie jest w etanie powiedzieć o sobie „ja”, w sensie, „ja czuję, ja myślę – jestem podmiotem własnego istnienia i działania” – dopóty możemy spać spokojnie. Jeśli chodzi o „mechanizację” organizmów ludzkich, to póki człowiek ma ludzki mózg, będzie człowiekiem nawet jeśli resztę ciała skleci z blachy.

  4. ryszard napisał(a):

    Gdy stracimy 51% człowieczeństwa na rzecz maszyn

  5. Tomasz Fenton napisał(a):

    Raczej w momecie kiedy to człowiek już będzie tylko dodatkiem do maszyny, usprawniając jej działanie.

  6. Michał Michalski napisał(a):

    Mając sztuczne serce, płuca, oczy, mówiąc przez syntezator, nadal pozostaniemy ludźmi. Ciało nie jest świadectwem naszego człowieczeństwa. Stephen Hawking jeden z najwybitniejszych ludzi naszych czasów, co by było gdyby nie maszyny? Nie ma granicy, granicą jesteśmy my sami.

  7. PIOTR napisał(a):

    Tam gdzie człowiek przestaje kontrolować maszynę, a maszyna zaczyna kontrolować człowieka.

  8. tom napisał(a):

    Sam jestem użytkownikiem implantu ślimakowego, więc wiem co mówię 😉
    Ponoć jestem cyborgiem… Nie wiem.
    Ale myślę, że centrum człowieka jest mózg. Nawet na podstawie jego aktywności (lub jej braku) ustala się czy człowiek żyje, czy nie.
    Człowiek, który będzie miał ludzki mózg będzie człowiekiem, nieważne czy będzie miał nogę, czy nie, czy może będzie ona zastąpiona czymś lepszym. Albo gorszym.
    Moim zdaniem granica człowieka i maszyny leży w „naruszaniu” mózgu. Kiedy go zmienimy, istota ta raczej przestanie być człowiekiem. Mówię tu oczywiście nie o jakichś koniecznych medycznych zabiegach, ale raczej o przeniesieniu całego mózgu na jakiś inny nośnik, lub wręcz zastąpieniu ludzkich myśli przez SI (lub jak kto woli AI).
    Ale wiadomo, że z czasem ludzkie wartości i poglądy się zmieniają, więc wtedy definicja człowieczeństwa może ulec zmianie.

  9. Adam Kruk napisał(a):

    Ta granica według mnie jest ruchoma, cały czas przesuwa się do przodu. Będziemy sobie pozwalać na coraz większe "ulepszenia" ludzkiego ciała, nie tylko tworząc hybrydy człowiek-maszyna, ale również wprowadzając modyfikacje genetyczne. Z czasem to co dla większości jest nietyczne, niemoralne stanie się akceptowalne, a ta granica znowu się przesunie… 🙂

  10. Krzysiek Wojnar napisał(a):

    Moim zdaniem ta granica jest czysto "mentalna" i zależy tylko i wyłącznie od oceniającego. Dla mnie takowa nie istnieje, naczej natknelibyśmy się na paradoks zwany statkiem Tezeusza. W końcu żadna ludzka komórka nie jest nieśmiertelna, i napóźniej po 10 (tyle wytrzymują najbardzizej "żywotne" większość dużo krócej) latach musi zostać zastąpiona nową. A skoro tak to równie dobrze można jest zastąpić elektroniką/maszynami stajac się tym samym kolejnym etapem ewolucji ludzkości. Zupełni inaczej oceniła by to np osoba religijna, dla takowej przekroczenie pewnej czysto umownej granicy była by już "zabawą w boga".

  11. Jacek Sobierajski napisał(a):

    Nie powinniśmy sobie stawiać granic w tworzeniu hybryd człowiek-maszyna, ponieważ właśnie to jest naszym kolejnym etapem ewolucji, a to wszystko dzięki naszej inteligencji – dzięki której posuwamy się naprzód i dążymy do doskonałości. Ewolucja biologiczna jest bardzo powolnym procesem, ze względu na nasze chemiczno-biologiczne ograniczenia i to z jakich materiałów jesteśmy zbudowani. Człowiek przyszłości będzie człowiekiem 2.0 – udoskonaloną hybrydą, którą nie będzie ograniczało, zmęczenie, głód, czy pragnienie. Niektórych może to przerażać (kawał stali z mózgiem w środku), ale tu nie o to chodzi. Człowiek 2.0 będzie po prostu wyposażony w cyber-szkielet, oraz kolejne zmysły, począwszy od zmysłu wszechwiedzy (nazywany zmysłem Internetu), superwzroku (widzialne całe spektrum barw), czy echolokacji. Nie będziemy zależni od pożywienia, czy odpoczynku, staniemy się nieśmiertelni. Razem ze sztuczną inteligencją przy boku, żądni wiedzy będziemy przemierzać wszechświat 😉

  12. Blazer Lewandowski napisał(a):

    Moim zdaniem hybryda nie powinna niszczyć naszego człowieczeństwa ale powinna umożliwić nam więcej rzeczy niż dotychczas.

  13. Kamil Krystian Jerzyk napisał(a):

    Tam, gdzie po 2+2 znowu będzie 4.

  14. Ania MJ napisał(a):

    Czasem obawiamy się rozwoju techniki – nie wiemy w którym kierunku ona zmierza i kiedy przejmie nad nami kontrolę. Jeśli chodzi o pomoc człowiekowi w funkcjonowaniu jako sprawna jednostka to tutaj nie powinno być żadnych granic.

  15. Beata napisał(a):

    Granice (przeszkoda) w tworzeniu hybryd człowieka i maszyny są wielorakie. Są przeszkody etyczne, gdyż przy dużej hybrydyzacji trudno wyznaczyć granicę między ludzkim ciałem a człowiekiem. Jednakże nawet sprzęty gospodarstwa domowego są maszynami, które stanowią dopełnienie ludzkiego organizmu. Zatem tworzymy hybrydę nawet z robotem kuchennym czy nożem.
    Wszakże wielu naukowców jako hybrydy traktuje bardziej bezpośrednie połączenia człowieka i maszyny – połączenia maszyn bezpośrednio z mózgiem za pomocą przyłączenia maszyn do układu nerwowego. Na tej zasadzie działają zaawansowane protezy.
    W tym kontekście przeszkody nabierają charakteru technicznego – rzecz w tym, by opracować odpowiednią technologię.
    Bo hybrydyzacja jest możliwa też na jeszcze głębszych poziomach – wszczepianiu mini-maszyn bezpośrednio do mózgu czy na bioinżynieryjnej hodowli tkanek w połączeniu z materiałami syntetycznymi (np. prace nad półsyntetyczną wątrobą).
    Kolejny poziom to swoista hybrydyzacja postrzegania, percepcji – np. odpowiednie urządzenia w mózgu czy oczach mogłyby poszerzać spektrum widzianego przez człowieka światła. Mogłyby też przekształcać w istotny sposób charakter, świadomość samego mózgu.
    Idąc dalej hybrydyzacja może doprowadzić do stworzenia nowego typu organizmu – nazwijmy to: nowego gatunku – którego możliwości (odmienne od czysto ludzkich) wymuszą modyfikacje w prawodawstwie, w systemach etycznych czy teologicznych.
    Zatem granice (przeszkody) są natury etycznej (a za tym politycznej, socjologicznej itd.), technologicznej oraz pojęciowej (bo czy człowieka z kamieniem łupanym w ręce też można nazwać już hybrydą?).
    Lecz można spojrzeć na problem ewolucyjnie – zaawansowana (i sprawna przystosowawcze) hybryda jest kolejnym ogniwem ewolucji po człowieku, tak jak człowiek jest ogniwem po pierwotnych ssakach. W takim kontekście istnieją tylko przeszkody technologiczne – czy nasz gatunek znajdzie sposoby odpowiedniego przekształcenia materii, by powstały udane hybrydy? Gdyż ontologicznie (i materialistycznie) rzecz biorąc ludzie też są swoistym wytworem wcześniejszych ewolucyjnych przemian materii. A jeśli technologia się znajdzie – to takie hybrydy na pewno powstaną, a prawodawstwo i etyka się do nich dostosują, gdyż tak bywało zawsze – to technologia poprzedza etykę, nie odwrotnie.
    Oczywiście do tworzenia zaawansowanych hybryd jest konieczne dogłębne poznanie działania mózgu.

  16. Paweł Grych napisał(a):

    Gdy maszyna (z definicji podległa człowiekowi) zacznie nad człowiekiem dominować, przestanie mu pomagać a zacznie nad nim dominować – odwrócenie ról to byłby nasz koniec a zatem to granica której nie możemy przekroczyć

  17. Krzysztof Ledwoń napisał(a):

    Moim zdaniem granica hybryd ludzko-mechanicznych znajduje sie w punkcie, w którym z biologicznego czlowieka pozostanie tylko centralny uklad nerwowy. Jest to ostatni element, dzieki kótoremu hybryda pozostanie po czesci biologiczna. Nastepny krok musialby wyeliminowac konieczność posiadania jakis biologicznych narządów a co za tym idzie maszyna przestala by byc hybryda a stala by sie cyborgiem z "wgraną" osobowoscią pochodzacą od biologicznego protoplasty. Uważam natomiast, że jako pierwsze zastapioje zostana części czlowieka, które jako pierwsze niszczeją np. Serce, uklad trawienny, uklad oddechowy.

  18. Wawrzyniec Wichrowski napisał(a):

    Jeśli hybryda z hybrydą będą w stanie spłodzić hybrydziątka to jeszcze granica nie zostanie przekroczona. Brak możliwości pozostwienia progenitury w klasycznej, ssaczej postaci, będzie oznaczało nową formę "życia" – wsponiane gdzieś już cyborgi.

  19. Przemek Wrona napisał(a):

    Dopóki potrafi czuć pozostaje człowiekiem

  20. Mateusz Pizynski napisał(a):

    Granicą jest nasz mózg. Może to bardzo banalne, ale znany już eksperyment myślowy może nam być pomocny w tym rozumowaniu. A mianowicie: gdy odetnę swoje nogi i odłożę je obok, wówczas powiem: „ja i moje nogi”. Następnie, gdy odetnę ręce, powiem: „ja oraz moje nogi i moje ręce”, następnie odetnę swój tułów i powiem; "ja, moje nogi, moje ręce oraz mój tułów", następne mogą być uszy, nos itd, aż zostanie sam mózg. Wszystkie te odcięte części mogą zostać zastąpione, ale jak zastąpimy nasz mózg sztuczną inteligencją, wówczas powstanie robot, a nie hybryda człowieka. Zatem odpowiedź jest prosta. Mózg jest granicą, gdyż jest tym elementem nazywanym powyżej „ja”.

  21. Dominika Danielczyk napisał(a):

    Maszyny powinny pomagać ludziom dokonywć niemożliwego, wracać do zdrowia, odzyskiwać utraconą sprawność, ale nie powinny zmieniać sedna człowieczeństwa- ograniczać ludzką wolność uczucia i emocje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You might also like...

Konkurs o mózgu

Uwaga konkurs !!!

Type on the field below and hit Enter/Return to search