Nauka To Lubię

Oficjalna strona Tomasza Rożka

Czy kibicowanie może być niezdrowe?

Emocje sięgające zenitu, stres, jedzenie nie do końca zdrowych rzeczy… W dzisiejszym artykule opowiem o tym, co dzieje się z człowiekiem, gdy ogląda mecz w telewizji oraz czy to w…

Emocje sięgające zenitu, stres, jedzenie nie do końca zdrowych rzeczy… W dzisiejszym artykule opowiem o tym, co dzieje się z człowiekiem, gdy ogląda mecz w telewizji oraz czy to w ogóle jest zdrowe?

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

No właśnie, czy oglądanie meczów jest zdrowe? Przyznaję, że pytanie jest totalnie nie na miejscu. Który kibic interesuje się własnym zdrowiem, gdy w grę wchodzą tak istotne rzeczy, jak mecze reprezentacji narodowej? Kibic może i by zjadł mizerię albo kiełki melona, ale oglądając mecze w telewizji i siedząc na kanapie, wygodnie jest jeść chipsy i popijać piwem niż sokiem pomidorowym.

Czy kibicowanie może być niebezpieczne?

Niebezpieczeństwa siedzenia na kanapie kilka godzin dziennie żadną miarą nie można porównać z niebezpieczeństwem wspinania się w Himalajach albo ścigania na torze formuły 1. Ale ziarnko do ziarnka… Zbyt długie siedzenie szczególnie osób z nadwagą znacząco zwiększa ryzyko chorób układu krążenia. Jeżeli dodamy do tego picie dużych ilości alkoholu, jedzenie tłustych, słonych albo przeciwnie, bardzo bogatych w cukier potraw, na dłuższą metę oglądanie meczów jest po prostu niebezpieczne.

Przeczytaj także: Kopać mocno czy słabo? Fizyka w piłce nożnej cz. I

Kibic może nie uczestniczy w rozgrywkach fizycznie, ale emocje podkręca do czerwoności. Emocje powodują wzrost ciśnienia, a to u wielu osób, które mają siedzący tryb życia może prowadzić do złego samopoczucia, a w skrajnych wypadkach do problemów z układem krążenia. Z danych, jakie zebrano w Wielkiej Brytanii wynika, że prawdopodobieństwo zawału serca w czasie dużych imprez sportowych, wzrasta o kilkadziesiąt procent.

W czasie ważnych rozgrywek wierni kibice są bardzo rozkojarzeni. To zrozumiałe. Przez tych kilka tygodni żyją w zasadzie w pewnym sensie w innym świecie. To rozkojarzenie przekłada się na podejmowanie ryzykownych decyzji w życiu pozasportowym. Pół biedy, gdy do pracy idzie się w dwóch różnych butach albo z powodu zamyślenia wsiądzie się do złego autobusu. Problem zaczyna się wtedy, gdy przejeżdża się na czerwonym świetle albo zapomni się ustąpić pierwszeństwa przejścia na pasach.

Ze sportem nie ma żartów…

Z danych policyjnych wynika, że kibic prowadzący samochód i równocześnie słuchając relacji z meczów w radio jest zagrożeniem na drodze. Kiedyś czytałem wywiad z autorem tekstów kabaretowych, który tłumaczył, dlaczego tak rzadko żartuje się z piłki nożnej. Piłka nożna to nie polityka – mówił – to naprawdę śmiertelnie poważna sprawa. No właśnie, sport angażuje emocje tak mocno, że kibicowanie może doprowadzić do nadszarpniętych relacji, konfliktów, a nawet przemocy fizycznej. Co ciekawe, choć w sumie dość logiczne, największe ryzyko tych konfliktów pojawia się w trakcie meczów międzynarodowych, ale w trakcie meczów klubowych.

Kibicowanie

Przeczytaj także: Jak skręcać piłką? Fizyka w piłce nożnej cz. II

Te wszystkie negatywne skutki kibicowania przed telewizorem rosną wraz z ilością spożytego alkoholu. Ten sam w sobie nie jest zdrowy. Podobnie jak jedzenie, które zwykle spożywa się w trakcie kibicowania. Co więcej, kibicowanie tak bardzo angażuje naszą uwagę, że tracimy kontrolę nad tym, ile jemy. Kibicując możemy więc przybrać na wadze, a to paradoks, bo ci, których oglądamy i do których podświadomie chcielibyśmy dorównać, uprawiając sport rzeźbią i tak pięknie ukształtowane ciała.

Istnieje nawet hipoteza psychologiczna, która mówi, że jednym z powodów picia alkoholu w trakcie kibicowania, jest próba stłumienia pokaleczonego męskiego ego. Pokaleczonego z powodu kompleksów.

Jak przetrwać kibicowanie?

Co zrobić, by w zdrowiu i w szczęściu przetrwać oglądanie meczów?

  • Jeżeli kibicować, to tylko w grupie. Wtedy ryzyko wystąpienia negatywnych emocji jest w sumie znacznie mniejsze.
  • Przed oglądanym w telewizji meczem zjedz coś lekkiego tak, by w trakcie rozgrywki głód nie pchał Cię do jedzenia niezdrowych, bo wysoko przetworzonych produktów, takich jak np. chipsy.
  • W czasie przerw możesz się trochę poruszać. Chodzi o to, żeby spowodować, by krew w żyłach szczególnie w nogach zaczęła krążyć szybciej, a to zmniejsza ryzyko zatoru.

Kibicowanie dobre dla zdrowia

Emocje, nawet spore, są dla organizmu czasami czymś pozytywnym. Szybsze bicie serca od czasu do czasu także. Sport jest też jednym z najważniejszych sposobów na budowanie relacji społecznych. Sport międzynarodowy jak mało co w dzisiejszych czasach integruje ludzi wokół symboli narodowych. Sport jest bodaj najlepszym, a już na pewno u mężczyzn, sposobem by nawiązać relacje, by poczuć wspólnotę. To ogromna jego wartość, która wybiega daleko poza kwestie zdrowia fizycznego. Sport daje powód do świętowania. Świętowanie, żartowanie i śmiech, relacje z drugą osobą mają bardzo pozytywny wpływ na nasze zdrowie.

Podeślijcie ten materiał tym osobom, o których zdrowie i życie w czasie mundialu się zamartwiacie.

Możliwość komentowania Czy kibicowanie może być niezdrowe? została wyłączona

Woda – skuteczny sposób na upały. Dlaczego nas chłodzi?

Jak radzić sobie z upałem? W bardzo gorące dni chłodzimy się wodą. Tylko dlaczego woda chłodzi? Nie dlatego, że jest zimna. Albo raczej nie tylko dlatego. Nawet wtedy, gdy woda…

Jak radzić sobie z upałem? W bardzo gorące dni chłodzimy się wodą. Tylko dlaczego woda chłodzi? Nie dlatego, że jest zimna. Albo raczej nie tylko dlatego. Nawet wtedy, gdy woda jest ciepła i tak może chłodzić. Nie wierzysz?

Mówiąc o chłodzeniu się wodą mamy na myśli fontanny w mieście, prysznic, kąpiel w morzu albo w rzece. Tylko mówiąc o tym wszystkim mamy w zasadzie do czynienia z dwoma różnymi sytuacjami. Pierwsza to jest przewodzenie ciepła, a druga to jest parowanie.

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Woda skuteczny przewodnik ciepła

Rzeczywiście, wchodząc do morza, wchodząc do rzeki, zwykle wchodzimy do wody dużo chłodniejszej niż otoczenie. Woda, tak jak wszystkie ciecze, jest dosyć dobrym przewodnikiem ciepła. W efekcie, jeżeli dotykamy naszej rozgrzanej skóry, bardzo szybko odprowadzamy od niej temperaturę. Zupełnie inaczej jest w przypadku gazu. Gazy są raczej izolatorami, więc będąc w otoczeniu wodnym albo gazowym i nawet jeżeli te ośrodki są w tej samej temperaturze, to woda ochłodzi, a powietrze niespecjalnie. Natomiast to jest tylko jedno wytłumaczenie.

Termoregulacja – skuteczny sposób na upały

Druga sprawa to kwestia parowania. Woda, po to, żeby wyparować, potrzebuje energii, która zamieni wodę płynną w wodę w stanie gazowym. Tę energię woda pobiera z miejsca, w którym jest. W największym skrócie, oblewając się wodą czy spryskując powodujemy, że woda paruje, a w zamian za to nasza skóra obniża temperaturę. Na tym polega zresztą działanie naszego systemu termoregulacji, czyli systemu pocenia.

Przeczytaj też: 7 skutecznych rad, jak przetrwać upały?

Ciało poci się wtedy, kiedy jest za gorąco. Poci się po to, żeby na powierzchni skóry była warstwa wody. Ona parując obniża temperaturę skóry. Proste. Bardzo proste, w sumie dosyć genialne, ale działa tylko pod jednym warunkiem. Ciało musi mieć oczywiście wystarczająco dużą ilość wody, żeby móc się pocić. I właśnie dlatego, kiedy jest bardzo gorąco, musimy bardzo dużo pić.

Jest jednak jeden wyjątek…

Istnieje jedna sytuacja, w której rzeczywiście nawet jeżeli mamy w organizmie dużo wody, jeżeli dużo pijemy, system chłodzenia nie działa zbyt dobrze. Tą sytuacją jest bardzo wilgotne otoczenie. W największym skrócie, jeżeli temperatura jest wysoka, ale powietrze jest suche, a najlepiej jeszcze, jak wieje wiatr, wtedy system termoregulacji działa idealnie, bo woda bardzo szybko odparowuje obniżając temperaturę. W takiej sytuacji jesteśmy w stanie wytrzymać i całkiem dobrze funkcjonować nawet w temperaturze kilkudziesięciu stopni Celsjusza powyżej zera.

Jak radzić sobie z upałami?

Natomiast gdy powietrze jest wilgotne, powietrze stoi w miejscu, nie rusza się, wtedy mimo tego, że się pocimy, woda nie ma gdzie odparować. Powietrze jest już parą wodną wysycone. W takiej sytuacji, w takich warunkach, czasami trudno nam nawet wytrzymać przy 25 stopniach Celsjusza, nie mówiąc o temperaturach 40 stopni i powyżej. Wtedy jakie jest wyjście? Wskoczyć do zimnej wody, jeżeli jest w pobliżu.

Możliwość komentowania Woda – skuteczny sposób na upały. Dlaczego nas chłodzi? została wyłączona

7 skutecznych rad, jak przetrwać upały?

Z upałami nie ma żartów. Żar lejący się z nieba, temperatura powietrza w cieniu powyżej 30 stopni Celsjusza to zagrożenie dla naszego organizmu. Jak się schładzać i jak przetrwać upały?…

Z upałami nie ma żartów. Żar lejący się z nieba, temperatura powietrza w cieniu powyżej 30 stopni Celsjusza to zagrożenie dla naszego organizmu. Jak się schładzać i jak przetrwać upały?

1. Nie wpuszczaj gorącego powietrza do mieszkania.

Podczas upałów najlepiej byłoby zostać w domu. Pod warunkiem, że zadbasz o odpowiednią temperaturę wewnątrz. Jak to zrobić? Nie polecałbym otwierania okien na oścież w ciągu dnia, gdy słońce świeci najmocniej.

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

2. Pij gorące napoje i jedz pikantne potrawy 

Jaki jest dobry przepis na upały? Pamiętaj o tym, żeby się regularnie nawadniać. Niby oczywista sprawa, ale czy na pewno wiesz, jak robić to poprawnie? Co więc pić podczas upałów? Być może dla kogoś to będzie zaskoczenie, ale podczas upałów polecam raczej pić gorące napoje, jeść ostre potrawy. Brzmi bez sensu? Już tłumaczę o co chodzi.

Jak przetrwać upały?

Organizm chłodzi się przez pocenie. Po to, żeby system chłodzenia działał, potrzebujemy jednak wody. Okazuje się, że picie gorących napojów w czasie upału lepiej gasi pragnienie niż napoje zimne. Receptory umieszczone na języku wykrywają wyższą temperaturę i dają organizmowi sygnał do zwiększenia intensywności pocenia się. Dlatego właśnie mieszkańcy krajów afrykańskich w największe upały piją gorącą herbatę. Podobny efekt daje zresztą jedzenie pikantnych potraw.

3. W upalne dni noś długi rękaw!

A co ze strojem? Intuicja podpowiada, abyśmy odsłaniali jak największą powierzchnię gołego ciała. To jest jednak błąd. Gdy promienie słońca padają na gołą skórę, mogą ją rozgrzać do temperatury nawet 50 stopni Celsjusza! Jeżeli promienie padają na materiał, skóra nie jest ogrzewana do tak ekstremalnej temperatury.

Przeczytaj też: Woda – skuteczny sposób na upały. Dlaczego nas chłodzi?

Jeżeli materiał jest naturalny i przewiewny, pot z powierzchni skóry i tak wyparuje. Dlatego podczas upałów warto wkładać na siebie luźne ubrania, najlepiej lniane lub z cienkiej bawełny. Zauważ, że ludzie mieszkający na pustyni zakrywają całą powierzchnię swojego ciała. Zakrywaj się jasnymi materiałami, bo te odbijają promienie słoneczne. Czarne je pochłaniają, więc zrezygnuj z nich raczej.

4. Nie wycieraj potu ze swojego ciała

Bez sensu jest wycieranie potu – nie rób tego. Pocimy się po to, żeby pot odparował i obniżył temperaturę skóry. Jeżeli go wytrzemy, nie ma co odparować, a skóra będzie dalej rozgrzana.

5. Chroń oczy przed promieniowaniem UV

Zakładaj okulary słoneczne z filtrem, bo te chronią oczy przed promieniami UV i zbyt intensywnym światłem.

Jak chronić się przed słońcem?

6. Pamiętaj o nakryciu głowy

Na głowę wkładaj kapelusz albo inne nakrycie , które ochroni Cię przed przegrzaniem.

7. Zdrzemnij się

Drzemka dobra na wszystko – czyli na koniec propozycja dla tych, którzy lubią sobie pospać. W czasie największego upału pozwól sobie na drzemkę. Mięśnie, które odpoczywają, nie produkują ciepła, które nas dodatkowo ogrzewa.

Możliwość komentowania 7 skutecznych rad, jak przetrwać upały? została wyłączona

Jak skręcać piłką? Fizyka w piłce nożnej cz. II

Fizyka w piłce nożnej daje o sobie znać dopiero, gdy na boisku stanie się coś nieprzewidywalnego. Wtedy niewtajemniczony kibic zdaje sobie sprawę z tego… że czegoś tutaj nie rozumie. W…

Fizyka w piłce nożnej daje o sobie znać dopiero, gdy na boisku stanie się coś nieprzewidywalnego. Wtedy niewtajemniczony kibic zdaje sobie sprawę z tego… że czegoś tutaj nie rozumie.

W poprzednim wpisie na temat fizyki w piłce odpowiadałem na pytanie czy lepiej kopać piłkę mocno czy  słabo, by ta skutecznie trafiła do bramki. Dziś krótko opisuję, jak za pomocą podkręcenia piłki można zmylić przeciwnika i co z fizyka ma z tym wspólnego.

Przeczytaj artykuł Kopać mocno czy słabo? Fizyka w piłce nożnej cz. I

W czasie Mistrzostw Świata w 1998 roku, Brazylijczyk Roberto Carlos strzelając gola kopnął piłkę nadając jej odpowiednią rotację i prędkość, że ta najpierw ominęła mur piłkarzy z prawej strony, a później nagle skręciła w lewo i ku totalnemu zdziwieniu bramkarza wpadła do siatki.

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Cuda na boisku – dobrze, że nie gramy w próżni!

Z triku Carlosa nic by nie wyszło, gdyby w nogę grano w próżni. Wtedy na piłkę w ruchu działałaby jedynie siła grawitacji, a ruch byłby całkowicie przewidywalny. Piłkarze jednak całe szczęście w próżni nie grają. Piłkarz kopiąc piłkę potrafi nadać jej spin, potrafi spowodować, że ta zaczyna wirować. A wtedy dzieją się (prawie) cuda.

Piłka wirując wokół własnej osi powoduje, że prędkość powietrza, które ją opływa nie jest jednakowa po każdej stronie. Ta różnica powoduje że po przeciwnych stronach piłki panuje różne ciśnienie (wynika to z prawa Bernouilliego).  A różnica ciśnień – z kolei – powoduje powstanie… siły Magnusa (Gustav Magnus, niemiecki fizyk, który w połowie XIX wieku zajmował się… balistyką).

Fizyka w piłce nożnej

Piłkę można „podkręcić” w zasadzie w każdym kierunku. A wszystko po to, by zmylić bramkarza, przecież on nie wie w którą stronę piłka wiruje. Odpowiednio podkręcona piłka, potrafi zmienić swoją trajektorię lotu aż o 4 metry !

Możliwość komentowania Jak skręcać piłką? Fizyka w piłce nożnej cz. II została wyłączona

Perowskity, rewolucja w energetyce – rozmowa z Olgą Malinkiewicz

O rewolucjach słyszymy na każdym kroku, a tymczasem na naszych oczach dzieje się ta prawdziwa. Olga Malinkiewicz znalazła sposób na to, by produkować prąd w sposób do dzisiaj nieosiągalny. Posłuchajcie…

O rewolucjach słyszymy na każdym kroku, a tymczasem na naszych oczach dzieje się ta prawdziwa. Olga Malinkiewicz znalazła sposób na to, by produkować prąd w sposób do dzisiaj nieosiągalny. Posłuchajcie rozmowy z Nią.

 

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Możliwość komentowania Perowskity, rewolucja w energetyce – rozmowa z Olgą Malinkiewicz została wyłączona

Kopać mocno czy słabo? Fizyka w piłce nożnej cz. I

Czy dobrze, żeby piłka poruszała się szybko, czy lepiej gdyby leciała wolno? Intuicja podpowiada, że im szybciej tym lepiej. Ale intuicja często zawodzi. Temat dzisiejszego artykułu to fizyka w piłce…

Czy dobrze, żeby piłka poruszała się szybko, czy lepiej gdyby leciała wolno? Intuicja podpowiada, że im szybciej tym lepiej. Ale intuicja często zawodzi. Temat dzisiejszego artykułu to fizyka w piłce nożnej.

Jak działa fizyka piłki?

Problem jest skomplikowany i związany z rodzajami przepływu powietrza wokół poruszającej się piłki. Może on być laminarny, czyli taki, w którym powietrze przepływa wokół obiektu w sposób przewidywalny. Przepływ może być też turbulentny, czyli chaotyczny. Obydwa przypadki są zupełnie inne. 

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Gdy prędkość piłki nożnej (i nie tylko tej) jest duża, siła Magnusa (ta, która odpowiedzialna jest za „skręcanie” piłki wtedy, gdy ta jest podkręcona) ma niewiele do powiedzenia. Nawet bardzo mocno podkręcona piłka będzie poruszała się blisko linii prostej. Gdy jednak piłkę podkręcić i kopnąć słabo, wpływ siły Magnusa będzie bardzo duży, a sama piłka zacznie skręcać, w zależności od kierunku, w którym wiruje. I znowu utrudnienie dla bramkarza. Przecież on potrafi tylko zgrubnie ocenić, czy piłka porusza się szybko czy wolno. Nie ma żadnych szans na przeliczenia czy analizę. Liczy się intuicja – jak chcą jedni – czy doświadczenie – jak mówią inni. 

Nawet jednak jeśli piłka zostanie mocno kopnięta, bramkarz nie może być spokojny o tor jej lotu. Dlaczego? Na lecącą piłkę działa siła oporu powietrza, ta sama, z jaką mamy do czynienia jadąc na motorze, albo wystawiając rękę za okno jadącego samochodu. Im prędkość jest większa, tym siła oporu większa. Ta zależność jest kwadratowa, czyli jeżeli prędkość rośnie dwukrotnie, siła oporu zwiększa się czterokrotnie. Co to ma wspólnego z grą w piłkę nożną (ale także z grą w golfa, tenisa czy amerykański baseball)? Ano to, że piłka nawet bardzo mocno kopnięta, lecąc zwalnia, bo powietrze stawia jej opór. W efekcie, tak długo, jak się szybko porusza, jest „niewrażliwa” na zakrzywiającą jej tor siłę Magnusa. Jednak gdy jej prędkość spadnie, siła Magnusa zaczyna działać, a piłka zaczyna skręcać. Prędkość piłki nożnej

Ta prędkość graniczna zależy od wielu czynników, w tym… wilgotności powietrza czy jego ciśnienia. W europejskich warunkach wynosi około 20 km/h. Powyżej tej prędkości ruch powietrza wokół wirującej w powietrzu piłki jest turbulentny, a poniżej tej prędkości staje się laminarny. Doświadczony strzelec potrafi dobrać prędkość piłki oraz nadać jej taką rotację, że piłka osiągnie „prędkość przełomową” w konkretnym, a nie przypadkowym momencie. 

Fizyka piłki i 120 km/h Roberto Carlosa

Tak właśnie było w przykładzie Brazylijczyka Roberto Carlosa. Ok. 30 metrów od bramki kopnął piłkę z prędkością ponad 120 km/h i podkręcił ją do około 10 obrotów na sekundę. Piłka mknęła szybko, a więc po linii prostej. Ale powietrze stawiało opór. Po 10 metrach lotu piłka zwolniła tak, że turbulentny przepływ powietrza wokół niej zaczął zanikać i coraz bardziej przypominać laminarny. W efekcie do głosu zaczęła dochodzić siła Magnusa. Akurat w momencie, w którym mijała mur broniących bramki piłkarzy, piłka zaczęła skręcać. Wszystko trwało maksymalnie 2 sekundy. Bramkarz nie miał żadnych szans.

Fizyka piłki nożnej

I jeszcze jedno. To, jak piłka zachowuje się w powietrzu zależy nie tylko od piłki i siły kopiącego, ale także od otoczenia. W czasie Mundialu w RPA w 2010 roku zarówno piłkarze, jak i bramkarze mówili, że piłki latały szybciej. Prawda czy fałsz? Prawda, choć nie cała. Piłki rzeczywiście latają szybciej na dużych wysokościach. Niektóre mecze w RPA były rozgrywane powyżej 1500 metrów n.p.m. I tak np. boisko w Johannesburgu położone jest na wysokości około 1700 m n.p.m. Rozrzedzone powietrze stawia tam mniejszy opór. Czy różnice w prędkości i zasięgu są duże? Tak, mogą dochodzić nawet do 10 proc.

Możliwość komentowania Kopać mocno czy słabo? Fizyka w piłce nożnej cz. I została wyłączona

3xR czyli Rosiak pyta Rożka w Raporcie – 12 czerwca 2021

Czy mamy sposób na alzheimera? Nowy lek na tę chorobę podbija media i budzi nadzieje. Czy mamy do czynienia z przełomem w leczeniu tej ciężkiej choroby? W tym odcinku podcastu…

Czy mamy sposób na alzheimera? Nowy lek na tę chorobę podbija media i budzi nadzieje. Czy mamy do czynienia z przełomem w leczeniu tej ciężkiej choroby? W tym odcinku podcastu 3xR czyli Rosiak pyta Rożna w Raporcie poruszamy ten temat. Zapraszam do wysłuchania.

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Możliwość komentowania 3xR czyli Rosiak pyta Rożka w Raporcie – 12 czerwca 2021 została wyłączona

„Mój wymarzony kosmiczny dzień” – konkurs plastyczny dla dzieci

Lewitowanie kilka centymetrów nad ziemią za pomocą kosmicznych, odrzutowych butów, prywatny statek kosmiczny, który zawozi do marsjańskiej szkoły, pokój z widokiem na drogę mleczną, a po południu zabawa na karuzeli…

Lewitowanie kilka centymetrów nad ziemią za pomocą kosmicznych, odrzutowych butów, prywatny statek kosmiczny, który zawozi do marsjańskiej szkoły, pokój z widokiem na drogę mleczną, a po południu zabawa na karuzeli z saturnowego pierścienia. Brzmi nieprawdopodobnie? Dla dzieci granice wyobraźni nie istnieją, dlatego z okazji Dnia Dziecka Fundacja Nauka. To Lubię w ramach projektu Akademia Cyfrowego Rodzica przygotowała konkurs dla najmłodszych zatytułowany „Mój wymarzony kosmiczny dzień”.

Chcielibyśmy, żeby Wasze pociechy pokazały nam, jak wyobrażają sobie życie w kosmosie, gdyby to było możliwie. Być może to będzie przedstawienie swojego marsjańskiego pokoju? A może jakiś super kosmiczny pojazd-wehikuł czasu lub planetarny łazik, z którym po szkole chłopcy grają w piłkę na marsjańskim boisku? Niech Wasze dzieciaki poniesie wyobraźnia!

Kto może wziąć udział w konkursie?

Konkurs skierowany jest do dzieci w wieku  do 10 roku życia.

Jak wziąć udział w konkursie?

  1. Aby wziąć udział w konkursie należy przygotować pracę plastyczną na zadany temat: „Mój wymarzony kosmiczny dzień”.
  2. Pracę plastyczną można przygotować w dowolnej technice (farby, kredki, kolaż, plastelina, modelina, techniki łączone etc.).
  3. Prace należy sfotografować i przesłać pliki na adres: konkurs@naukatolubie.pl.
  4. Każdy rodzic/opiekun dziecka, które bierze udział w konkursie może przesłać maksymalnie 1 pracę uczestnika wraz ze zgodą na opublikowanie pracy na stronie www i fanpage Nauka. To Lubię oraz danymi kontaktowymi (Załącznik nr 1 Regulaminu Konkursu)
  5. Prace ocenimy według następujących kryteriów:
    • zgodność z tematem,
    • pomysłowość i wykonanie, 
    • staranność, estetyczność, 
    • oryginalność.

Nagrody

W naszym konkursie nie ma przegranych! Wszyscy otrzymają kosmiczne dyplomy z autografem Tomka Rożka, a autorów 3 najciekawszych prac Fundacja Nauka. To Lubię nagrodzi zestawami książek, mapami nieba, komiksami o słynnych naukowcach i zestawami do domowych eksperymentów.

Terminy

Na zgłoszenia czekamy do 21 czerwca 2021 r., a wyniki konkursu zostaną ogłoszone 28.06.2021 r.

POBIERZ REGULAMIN KONKURSU

POBIERZ FORMULARZ ZGŁOSZENIOWY

Zrzutka Nauka. To Lubię

Możliwość komentowania „Mój wymarzony kosmiczny dzień” – konkurs plastyczny dla dzieci została wyłączona

Sieć 5G – czy jest się czego bać?

Wokół technologii 5G w ostatnich latach narosło mnóstwo mitów i zrobiło się niezłe zamieszanie. Czas, aby uporządkować wiedzę, dlatego w tym materiale opowiem, jak działa i czym jest sieć 5G…

Wokół technologii 5G w ostatnich latach narosło mnóstwo mitów i zrobiło się niezłe zamieszanie. Czas, aby uporządkować wiedzę, dlatego w tym materiale opowiem, jak działa i czym jest sieć 5G oraz czy powinniśmy się jej obawiać?

Niniejszy tekst włączam w niedawno powstały cykl pod nazwą „Nauka. Sprawdzam TO”, w którym rozprawiam się z naukowymi mitami.

Na początek krótka definicja. Co to jest 5G? Jest to sieć bardziej pojemna, czyli umożliwiająca przesyłanie większej ilości informacji. To standard telefonii, który sukcesywnie jest wprowadzany w wielu krajach świata. Bez niego nasze miasta nie będą SMART. Zgodnie z unijnymi regulacjami w każdym kraju członkowskim do końca 2020 roku musiało być przynajmniej jedno miasto w całości pokryte siecią komórkową nowej generacji, czyli siecią komórkową 5G.

Co daje 5G?

Nie tylko duże miasto może w godzinach szczytu totalnie się zakorkować. To samo dotyczy sieci telefonicznej. Łączność mobilna piątej generacji, czyli 5G, może przesyłać dane 1000-krotnie szybciej niż sieci, które działają dzisiaj. Bez nowego standardu bardzo trudno sobie wyobrazić powszechność takich urządzeń jak autonomiczne samochody, dostarczające nam produkty drony, Internet Rzeczy, elektronika ubieralna czy coraz powszechniej pojawiające się urządzenia robotyczne. W końcu chcemy, przynajmniej większość z nas chce, mieć możliwość oglądania telewizji w standardzie 4K na urządzeniach mobilnych czy streamingowania filmów wysokiej jakości i przesyłania zdjęć.Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Zgodnie z wyliczeniami na jednym kilometrze kwadratowym w sieci 5G będzie mogło pracować kilkaset tysięcy różnych urządzeń. Za trzy lata w sieci połączonych będzie prawie 30 miliardów różnych urządzeń elektronicznych. Szacuje się, że ponad 80 proc. całego ruchu w sieci będzie pochodziło z przesyłania, oglądania materiałów wideo, w tym materiałów 4K. Do roku 2025 polscy operatorzy będą musieli zwiększyć pojemność sieci siedmiokrotnie. I w ogóle nie chodzi o dzwonienie, tylko o przesyłanie danych. Świat idzie w kierunku powszechnej wymiany informacji o wszystkim przez każde urządzenie. Doskonałym tego przykładem są chociażby autonomiczne samochody.

Co z infrastrukturą technologii 5G?

Po to, by mógł zadziałać nowy standard sieci, najpierw trzeba wyznaczyć dla niego nowe częstotliwości. Najprościej mówiąc – fale, które będą ten zwiększony ruch przenosiły, nie mogą być tymi samymi falami, które dzisiaj są w telefonii już wykorzystywane. Widmo fal elektromagnetycznych jest szerokie, więc można by pomyśleć, że wybranie nowych częstotliwości nie powinno stanowić żadnego problemu. Ale niestety nie jest to takie proste. Do niedawna jedna z częstotliwości, konkretnie 700 MHz, na której ma działać 5G w Polsce, ale także w pozostałych państwach Europy w Afryce i na Bliskim Wschodzie, w Rosji była używana przez telewizję naziemną oraz wojsko. W tej sprawie udało już się z Rosjanami częściowo porozumieć.

Ogromnym wyzwaniem jest wybudowanie nowej infrastruktury. W gęsto zabudowanym terenie miejskim anteny systemu 5G dla wyższych częstotliwości, a wyższa częstotliwość to mniejszy zasięg fal, będą musiały być rozlokowane co kilkaset metrów. Dla najwyższych częstotliwości, 26 GHz, zasięg wynosi kilka metrów. Większe zagęszczenie anten nie będzie jednak oznaczało, że co kilkanaście metrów będą budowane maszty. Nadajniki i odbiorniki będą mogły być instalowane, na przykład w latarniach ulicznych. Pokrycie całego kraju będzie zapewniała sieci 5G częstotliwości 700 MHz, ale tam, gdzie jest szczególnie dużo ludzi, na przykład na stadionach czy w centrach handlowych, będzie dodatkowe pokrycie siecią wyższych częstotliwości.

Maszty 5G

I tutaj pojawia się kolejne wyzwanie. Gęściej budowane anteny oznaczają, że przekroczone zostaną polskie normy promieniowania elektromagnetycznego. Polskie normy są na tle europejskim wyjątkowo restrykcyjne. Niektóre kraje Europy dopuszczają nawet 100-krotnie wyższe natężenie promieniowania niż u nas. Nie zmienia to jednak faktu, że więcej anten, nowe częstotliwości i przekraczane normy wzbudzają lęk przed nową siecią. Czy jest się czego bać? Czy strach przed 5G jest uzasadniony?

Nie taki diabeł straszny… Czy sieć 5G jest niebezpieczna?

Kilka miesięcy temu zrobiłem materiał o tym, że nie każde promieniowanie powoduje nowotwory. Sieć 5G jest rozwinięciem technologii, a więc wcześniejszych sieci 2G, 3G, 4G, a nie jest nową technologią. To oznacza, że badania wpływu fal elektromagnetycznych z zakresu mikrofal, bo na nich działają telefony komórkowe, są prowadzone już od kilkudziesięciu lat. Regularnie pojawiają się też duże prace przeglądowe. Na stronach Światowej Organizacji Zdrowia znajdziecie podsumowanie tych badań i wnioski, że badania nie wykazały statystycznego związku między falami elektromagnetycznymi, wykorzystywanymi w telekomunikacji a zapadalnością na jakiejkolwiek choroby.

Czy to oznacza, że fale elektromagnetyczne są bezpieczne? Na tak zadane pytanie nie da się udzielić poprawnej odpowiedzi. Wiele zjawisk fizycznych, a już szczególnie tych związanych ze światem ożywionym, nie jest zerojedynkowych, a do ich zrozumienia wykorzystujemy statystykę. Czy szczepionki są bezpieczne czy nie? Statystycznie tak, co nie znaczy, że nie ma osób, które po szczepieniu nie miały odczynów poszczepiennych. Z 5G jest podobnie.

Fale elektromagnetyczne mają wpływ na nasz organizm. Przy bardzo dużych dawkach ten wpływ jest negatywny, ale nie ma dawki, która byłaby granicą, za którą możemy powiedzieć, że teraz już kompletnie nic nam nie grozi. Z tych badań statystycznych wynika, że korzystanie z sieci 5G będzie bezpieczne, bo mikrofale, na których ten system się opiera są badane od wielu, wielu lat, a częstotliwości, które 5G będzie wykorzystywało dzisiaj też są w eterze. Tyle tylko, że służą innym technologiom.

Co daje 5G

Czy to wszystko to zwyczajny spisek?

Nie tylko w przypadku 5G, ale także w wielu innych technologiach, pojawia się argument, że nie ma co wierzyć w badania naukowe i w to co mówią naukowcy, bo wszyscy oni chodzą na pasku biznesu i są po prostu skorumpowani. Wybaczcie, ale tego argumentu kompletnie nie kupuję. Nie wierzę w globalny spisek fizyków, fizyków medycznych, onkologów czy inżynierów. Podczas ostatniego Międzynarodowego Kongresu BIO M, na którym spotykają się najlepsi światowi eksperci zajmujący się bioelektromagnetyzmem, powtórzono, że nic nie wskazuje na to, by fale elektromagnetyczne wykorzystywane w telekomunikacji, były dla ludzi szkodliwe.

Warto przy okazji pamiętać, że przez to, że sieć 5G będzie wymagała większej liczby mniejszych anten, ich moc będzie mniejsza niż anten wykorzystywanych w sieci 3G czy 4G, które działają już dzisiaj. Warto też pamiętać, że generalnie moc anten i samych telefonów dzisiaj jest wielokrotnie mniejsza niż telefonów pierwszej czy drugiej generacji. Moce promieniowania wykorzystywane w technologii 5G będą dużo mniejsze i stąd ich wpływ na zdrowie powinien też być mniejszy.

Linki do badań, które wykorzystałem podczas tworzenia materiału:

https://academic.oup.com/jnci/article…

http://interphone.iarc.fr/interphone_…

https://www.gov.pl/web/5g/pole-elektr…

http://ptze.pl/elektrofakty

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2…

https://www.itu.int/dms_pubrec/itu-r/…

Możliwość komentowania Sieć 5G – czy jest się czego bać? została wyłączona

Sezon na kleszcze – jak się chronić przed kąsającymi pajęczakami? Kompleksowy poradnik

Mamy czerwiec, więc dla wielu z nas rozpoczyna się okres letnich podróży, biwaków i wypoczynku na łonie natury. Lato to także sezon na kleszcze, a ja w tym artykule opowiem…

Mamy czerwiec, więc dla wielu z nas rozpoczyna się okres letnich podróży, biwaków i wypoczynku na łonie natury. Lato to także sezon na kleszcze, a ja w tym artykule opowiem Ci co nieco o tych pajęczakach. Podpowiem też, jak unikać kleszczy i jak je usuwać, jeśli dojdzie już do ugryzienia. W tym artykule opowiem, jakie są objawy boreliozy i jak może być dla nas niebezpieczna.

Czy kiedyś było mniej kleszczy?

Jakoś nie pamiętam z dzieciństwa kleszczy, a przecież biegałem na bosaka w wysokich trawach. Chodziłem też na długie spacery w lesie i spałem oczywiście pod namiotem. Czy rzeczywiście dzisiaj kleszczy jest więcej niż było kiedyś? A może to po prostu złudzenie, któremu wszyscy ulegamy, gdy wspominamy czasy wczesnej młodości?Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Dane statystyczne jasno pokazują, że o żadnym złudzeniem nie ma mowy. W 2017 roku w Polsce zarejestrowano około 20 tysięcy przypadków zachorowań na boreliozę wywołaną przez ugryzienie kleszcza. Dziesięć lat wcześniej takich przypadków było nieco ponad 4 tysiące, a więc pięć razy mniej. Dziesięć lat! Skąd ten wzrost?Jak unikać kleszczy?

Wszystkiemu winne zmiany klimatu?

Wielu naukowców wskazuje na zmiany klimatyczne. Coraz mniej mroźne zimy coraz dłuższe lata z coraz mniejszą ilością opadów. Oczywiście samych ugryzień przez kleszcze jest wielokrotnie więcej niż zachorowań na boreliozę. Ocenia się, że krętki boreliozy ma od 15 do 20 proc. kleszczy. Ugryzienie takiego kleszcza nie oznacza automatycznie, że przekaże on chorobę. Choć zdania lekarzy są tutaj podzielone. Wielu twierdzi, że kleszcz musi być wbity w skórę co najmniej 12 godzin, żeby mógł zarazić.

Czy to już borelioza? Rumień, obrzęk – jak rozpoznać i co z tym zrobić?

Bakterie, które wywołują boreliozę znajdują się w ślinie pajęczaka, którą ten wpuszcza do środka rany. Śliny jest więcej, gdy wbity kleszcz jest podrażniany. Gdy więc zauważymy kleszcza, trzeba go sprawnym ruchem usunąć. Nie zawsze jednak się to udaje lub od ukąszenia minęło zbyt wiele czasu. Wtedy o tym, że do zakażenia doszło, świadczy bardzo charakterystycznie wyglądający, tak zwany rumień wędrujący. Pojawia się on od tygodnia do trzech tygodni po ukąszeniu. Ten rumień, o którym mówię to przebarwiona na czerwono i z czasem rozszerzająca się obrączka, która w środku jest blada. Charakterystyczny jest nie tylko wygląd tej zmiany, ale także fakt, że w przeciwieństwie do wielu innych ukąszeń czy np. alergii, ten rumień po ugryzieniu kleszcza nie swędzi ani nie piecze.

Borelioza rumień

W zasadzie pojawienie się rumienia to typowe objawy boreliozy i oznacza raczej pewne zainfekowane. Jedyne wyjście wtedy to szybka wizyta u lekarza i kuracja antybiotykami, która może trwać od 14 do nawet 30 dni. Jeżeli kuracja zostanie wdrożona szybko to jest w zasadzie w 100% skuteczna. Jeśli jednak zignorujesz pierwsze objawy, choroba może mieć katastrofalne skutki.

Czym w zasadzie jest borelioza? Skutki zakażenia bakteryjnego

Borelioza jest chorobą wieloukładową, czyli atakuje cały organizm, a skutki działania bakterii rozciągają się na wiele, wiele lat. Na początku chory gorączkuje jest osłabiony oraz boli go głowa. W zasadzie czuje się tak, jak gdybym miał grypę. Po kolejnych miesiącach dochodzi do zapalenia stawów, a czasami zapalenia mięśnia sercowego i opon mózgowo-rdzeniowych. Nawet po wielu latach może dochodzić do zapalenia skóry, przewlekłego zapalenia stawów i poważnych powikłań neurologicznych, takich jak np. zapalenie nerwów.

Bakterie uszkadzają układ nerwowy poprzez uszkodzenie samych neuronów, czyli komórek nerwowych. Bakterie wytwarzają toksyny, które w dłuższej perspektywie powodują zaburzenia pamięci, bezsenność, a nawet mogą powodować stany lękowe, podrażnienia nerwu twarzowego czy drętwienie kończyn języka.

Jak unikać kleszczy i jak atakują swoje ofiary?

Kleszcza najłatwiej złapać wysokiej trawie, krzakach i zaroślach. Kleszcz wyczuwa swoją ofiarę nawet z kilkudziesięciu metrów. Tak, wyczuwa, bo kleszcze nie widzą tylko wyczuwają ofiarę, reagując na podwyższoną temperaturę, zapach potu i wydychany dwutlenek węgla. Dla nas to gaz bezbarwny i bez zapachu. U kleszczy działa to jednak inaczej.

Jak uniknąć kleszczy?

Swoją drogą ciekawe, jak wyglądałby świat, otoczenie, odbierane, tak jak widzi je kleszcz. Czy raczej tak, jak wyczuwa je kleszcz. Kleszczy jest więc więcej tam, gdzie jest więcej dzikich zwierząt, dlatego że to na dzikich zwierzętach szczególnie chętnie kleszcze żerują. Prawdopodobieństwo spotkania kleszcza na ścieżkach, którymi w lesie poruszają się dzikie zwierzęta jest kilkukrotnie wyższe niż spotkanie go w wysokich trawach czy w zaroślach. Trochę to przeczy intuicji, bo idąc przez las i nie chcąc złapać kleszcza, lepiej przedzierać się przez krzaki zarośla i wysokie trawy niż korzystać ze ścieżek wydeptanych przez zwierzęta. Przynajmniej do takich wniosków doszli polscy naukowcy, którzy ten temat, ten problem bardzo szczegółowo badali.

Jak się chronić przed kleszczami?

Przebywając w lesie nie siadaj na zwalonych pniach, bo to miejsca, w których bytują tak zwane nimfy młodociane. To mniejsze od główki od szpilki formy kleszczy. Niezależnie od tego, czy chodzisz po lesie czy parku, postaw na długie spodnie bluzkę z długim rękawem. Wchodząc w las ubierz wyższe buty, a nie np. sandały. Nogawki spodni wsadź do środka skarpetek. Może mało estetycznie, ale na pewno bezpiecznie. Na głowę włóż kapelusz albo chociaż chustkę. Po przyjściu do domu z takiego spaceru weź prysznic i gąbką umyj całe ciało. Wierzchnie odzienie wytrzep na wolnym powietrzu a nie w domu. Gdy ubranie jest jasne, łatwiej widać na nim kleszcze, choć z punktu widzenia kleszcza nie ma znaczenia, czy chodzimy ubrani na jasno czy ciemno.

Mimo tych środków ostrożności, dobrze jest stosować preparaty odstraszające kleszcze, np. płyny w aerozolu i dodatkowo dobrze jest dokładnie sprawdzać całe ciało. Kleszcze bardzo często wgryzają się w te miejsca, w których temperatura skóry jest nieco wyższa, a naskórek cieńszy i wilgotny. Stąd szczególnie dokładnie warto sprawdzić pachy, pachwiny, skórę za uszami czy na granicy włosów, między palcami czy w zgięciach kolan i łokci.

Kleszcz nie wygryza się od razu. Potrzebuje do tego trochę czasu. Po ciele może wędrować nawet godzinę zanim znajdzie odpowiednie miejsce. Gdy na skórze znajdziesz kleszcza, który jeszcze nie zdążył się wbić, wystarczy go w zasadzie strzepnąć. Gdy jednak pajęczak już się wgryzł w skórę, musisz go sprawnie usunąć.

Jak wyjąć kleszcza?

Jak wyjąć kleszcza? Tego nie rób nigdy!

Powstało wiele teorii na temat tego, jak wyjąć kleszcze ze skóry. Niektóre z nich są rzeczywiście bzdurne… Kleszcze wbitego w skórę nie wolno smarować olejem! To miałoby niby spowodować, że nie będzie on mógł oddychać i sam się odczepi. Nie polewaj go również benzyną ani spirytusem. To wszystko jest poważnym błędem! Takie postępowanie zwiększa prawdopodobieństwo zarażenia, bo tak zatruwany kleszcz zwraca do naszego krwiobiegu całą swoją treść żołądkową. Czyli innymi słowy po prostu wymiotuje… Jeżeli kleszcz jest nosicielem boreliozy, w jego treści żołądkowej jest bardzo dużo bakterii.

Jak pozbyć się kleszcza w bezpieczny sposób?

Kleszcza trzeba złapać pincetą przy samej skórze i wzdłuż osi wkłucia po prostu wyrwać, wyciągnąć. Miejsce, w którym się znajduje to ukąszenie trzeba bardzo dokładnie przetrzeć spirytusem albo innym środkiem dezynfekującym. Głowa kleszcza, nawet jeżeli był on nosicielem bakterii czy wirusa zapalenia opon mózgowych, co całe szczęście w Polsce jest sporą rzadkością, sama w sobie nie stanowi zagrożenia. Stąd nieprawdą jest twierdzenie, że gdy przy wyciąganiu część zwierzęcia zostanie w naszej ranie oznacza to pewną infekcję.

Wirusy zapalenia mózgu dostają się do krwi człowieka od razu po ukąszeniu, ale bakterie boreliozy dopiero, przynajmniej zdaniem większości lekarzy, dopiero po kilkudziesięciu godzinach. Stąd wyciągnięcie kleszcza w pierwszej dobie po wkłuciu zasadniczo zmniejsza prawdopodobieństwo infekcji. Magazynem krętków boreliozy nie jest sam kleszcz, tylko dzikie zwierzęta, na których kleszcze żerują. A żerują nie tylko na ssakach, ale też na ptakach i gadacz. Z tym że dorosłe osobniki raczej żerują na większych ssakach, a larwy kleszczy i niedojrzałe postacie, czyli tzw. nimfy, na ptakach i gadach. Bakterie boreliozy nie zarażają kleszcza, znajdują się jednak w jego ślinie i treści żołądkowej. Co gorsza, kolejne pokolenie kleszczy staje się nosicielami bakterii boreliozy i wirusa zapalenia mózgu, nawet gdy nigdy nie żerowało na zwierzęciu nosicielu. Nowe pokolenie kleszczy dostaje to jakby w spadku po swoich rodzicach. Co ciekawe, ukłucie kleszcza jest w zasadzie niewyczuwalne mimo tego, że przebija się on dość głęboko. A to dlatego, że pajęczak cały czas znieczula miejsce swojego żerowania.

Pamiętaj o bezpieczeństwie i nie daj się złapać kleszczowi. Jeśli jednak już dojdzie do ugryzienia przez kleszcza, natychmiast się go pozbądź w odpowiedni sposób.

Możliwość komentowania Sezon na kleszcze – jak się chronić przed kąsającymi pajęczakami? Kompleksowy poradnik została wyłączona

Wenus. Po co tam wracamy?

NASA chce wysłać dwie sondy w kierunku Wenus. Dlaczego Wenus jest badana dużo rzadziej niż Mars? Tego dowiecie się w najnowszym podcaście. Zapraszam do posłuchania.  

NASA chce wysłać dwie sondy w kierunku Wenus. Dlaczego Wenus jest badana dużo rzadziej niż Mars? Tego dowiecie się w najnowszym podcaście. Zapraszam do posłuchania.

 

Możliwość komentowania Wenus. Po co tam wracamy? została wyłączona

Jak działa człowiek – podsumowanie cyklu

Czy wiedziałeś, że serce przez całe nasze życie kurczy się średnio 3 miliardy razy, a nerki to taki bardzo skomplikowany filtr, który w ciągu doby filtruje całą naszą krew aż…

Czy wiedziałeś, że serce przez całe nasze życie kurczy się średnio 3 miliardy razy, a nerki to taki bardzo skomplikowany filtr, który w ciągu doby filtruje całą naszą krew aż trzydzieści razy? Ludzki organizm to niesamowita i bardzo złożona machina, a jej tajemnice odkrywaliśmy przez ostatnie miesiące w cyklu zatytułowanym „Jak działa człowiek”.

We współpracy z Uniwersytetem Medycznym w Łodzi przygotowaliśmy serię filmów, w których w prosty i przystępny tłumaczę, no właśnie – „Jak działa człowiek”.

Cykl złożony jest z 14 filmów, które znajdziesz na moim kanale YouTube Nauka To. Lubię oraz z 8 filmów animowanych, które powstały z myślą o młodszych odbiorcach. Materiały animowane możesz obejrzeć na moim drugim kanale Nauka. To Lubię Junior.

Poniższa infografika prezentuje aktualne rezultaty współpracy, a mi pokazuje, że to, co robię ma sens i chętnie oglądacie moje filmy. Bardzo Wam za to z tego miejsca dziękuję!

Jak działa człowiek? Podsumowanie cyklu video - Nauka. To Lubię

Dzisiaj, trochę w ramach podsumowania, prezentuję wszystkie materiały i zachęcam do obejrzenia tych, którzy być może nie trafili na tę playlistę na kanale Nauka. To Lubię.

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Ludzkie serce – co jest w środku?

Niemal wszystkie nasze mięśnie, z czasem się męczą. Ale nie serce, które przez całe nasze życie kurczy się średnio 3 miliardy razy. Za pośrednictwem sieci rurek o łącznej długości 160 tysięcy kilometrów, czyli o długości kilkukrotnie większej niż obwód równika, pompuje krew do każdej z bilionów naszych komórek, przez kilka dziesięcioleci, 24 godziny na dobę. W pierwszym filmie z cyklu o człowieku opisuję, jak działa serce człowieka.

Wersja dla dzieci na kanale Nauka. To Lubię Junior:

Ile informacji mieści się w mózgu?

Ze wszystkich narządów czy układów, z których zbudowane jest nasze ciało, to właśnie w sprawie mózgu jesteśmy najmniej poinformowani. Wiemy całkiem sporo, ale jeszcze więcej nie wiemy. Nasze ciało kryje jeszcze wiele sekretów, ale mózg pod tym względem jest rekordowy. W pierwszym odcinku cyklu Jak działa człowiek opowiedziałem o sercu. Drugi musi być o mózgu. Serce i rozum. Czasami idą w parze, a czasami w dwie różne strony. W drugim odcinku z cyklu opowiadam o tym, jak działa mózg oraz jak jest zbudowany.

Wersja dla dzieci na kanale Nauka. To Lubię Junior:

Jak działa układ nerwowy?

Mózg bez układu nerwowego byłby jak komputer bez prądu i bez dostępu do sieci. Jak działa układ nerwowy? To w zasadzie wielka sieć komunikacyjna, a częściowo nawet telekomunikacyjna, bo odbierająca dane na większą odległość. W trzecim odcinku starałem się wytłumaczyć działanie układu nerwowego u człowieka.

 

Jak działają jelita?

Myślenie i trawienie to dwie czynności, w których zaangażowana jest największa liczba komórek nerwowych. Bakterie ściśle współpracują z jelitowym układem nerwowym, drugim – po mózgu – największym skupiskiem neuronów w naszym organizmie. W tym odcinku omawiam temat układu pokarmowego. Z tego materiału dowiecie się, jak działają jelita, co to jest „burczenie w brzuchu” i jak ważna dla naszego organizmu jest flora bakteryjna jelit.

Wersja dla dzieci na kanale Nauka. To Lubię Junior:

Funkcja nerek w naszym organizmie

Czy zastanawiałeś się kiedyś, ile wody wysikujesz w ciągu dnia? Ludzki organizm do zaprogramowana maszyna, w której zadaniem jest pozbycie się tego co zbędne (a czasami niebezpieczne), bez utraty tego, co bardzo potrzebne. Nerki to bardzo skomplikowany filtr, który w ciągu doby całą naszą krew filtruje aż trzydzieści razy!

Po co i dlaczego oddychamy?

Przez setki lat brak oddechu był oznaką śmierci. Oddechu nie kontrolujemy, choć możemy modyfikować jego częstotliwość. Możemy nawet spróbować nie oddychać. Przez chwilę, bo – wbrew naszej woli – w końcu organizm zacznie oddychać za nas. I kto tu rządzi? W tym odcinku opisuje, co dzieje się w naszym organizmie podczas oddychania.

Wersja dla dzieci na kanale Nauka. To Lubię Junior:

 

Po co nam skóra i dlaczego mamy zmarszczki?

Choć brzmi to nieco makabrycznie, u dorosłego człowieka skóra ważyłaby od trzech do czterech kilogramów, a rozciągnięta zajmowałaby jakieś 1,7 metra kwadratowego, czyli mniej więcej tyle, co stół bilardowy. Myślę, że niewielu zdaje sobie sprawę z tego jak bardzo jest nam potrzebna i jak bardzo skomplikowana. Obejrzyjcie więc ten film i zobaczcie, jakie są funkcje skóry i dlaczego wyewoluowała w taki sposób, że pozbawiona jest w większości włosów?

 

Kiedy zaczyna się życie?

Plemnik jest najmniejszą ludzką komórką. A komórka jajowa jest tak duża, że widać ją gołym okiem. Rozmnażanie to dość skomplikowany proces. Niby wszystko o nim wiemy, ale czy na pewno? W ósmym odcinku z serii „Jak działa człowiek” omawiam temat jak powstaje człowiek.

 

Ile mamy kości?

Gdy mrugasz okiem pewnie nie myślisz, że jest to możliwe dzięki kościom. Ale tak to właśnie wygląda. Jakie są funkcje kości? Tworzą nasz szkielet – podtrzymują i chronią organy wewnętrzne, produkują komórki krwi, a także przechowują minerały (np. wapń), których potrzebuje nasz organizm. Jednak najważniejsze jest to, że do kości przyczepione są mięśnie, dzięki którym możemy stać, chodzić, poruszać palcami, a nawet mrugać oczami. Zobaczcie po co nam kości i jakie pełnią funkcje w naszym organizmie.

Wersja dla dzieci na kanale Nauka. To Lubię Junior:

Walka z wirusami – jak działa układ immunologiczny człowieka?

Układ odpornościowy to bardzo skomplikowany system. To wielopoziomowy system zabezpieczeń, który nieustannie czuwa, by nie stała nam się krzywda. W naszym ciele nieustannie trwa wielka wojna i to na wielu frontach. Co pozwala nam bronić się przed wirusami i jak działa nasz układ odpornościowy? Tego dowiesz się z tego filmu.

Wersja dla dzieci na kanale Nauka. To Lubię Junior:

 

Komórka ludzka jak ogromna fabryka

Ile jest komórek w ludzkim ciele? Mamy ich średnio 34,7 biliona. Wszystkie wywodzą się od jednej komórki, nic więc dziwnego, że komórki w naszym ciele – choć pełnią bardzo różne funkcje – mają podobną budowę. W tym odcinku opowiadam, jak działa komórka ludzka. Budowa, funkcje – tego dowiesz się z tego materiału.

Wersja dla dzieci na kanale Nauka. To Lubię Junior:

Geny ludzkie – jak działają?

Czy to, jacy jesteśmy i jak wyglądamy zależy tylko od genów? A jak nie tylko, to od czego jeszcze? Kolejny film z cyklu o człowieku to krótka powtórka z genetyki, gdzie tłumaczę, jak działają ludzkie geny.

 

Jak nas zmienia ewolucja?

Ewolucja człowieka to fascynująca historia. Historia, której w pełni wciąż nie rozumiemy. Jedno jest jednak pewne, jest ona wpisana w ewolucję wszystkiego co na Ziemi żyje. I w pewnym sensie, każdy z nas, tę ewolucyjną drogę od pojedynczej komórki do człowieka rozumnego, za każdym razem odtwarza. W przedostatnim odcinku pod lupę biorę proces ewolucji człowieka i przyglądam się początkom istnienia organizmów żywych.

 

Człowiek przyszłości – co nas czeka?

We wszystkich poprzednich filmach przyglądałem się temu, co było kiedyś. Temu, co nas ukształtowało, skąd pochodzimy, jak powstał nasz organizm. Czas na odpowiedź na pytanie, jak będą wyglądali ludzie przyszłości? Może to nie biologia, a technologia będzie nas kształtowała?

Dla dzieci na kanał Nauka. To Lubię powstał jeszcze jeden materiał na temat mięśni:

Możliwość komentowania Jak działa człowiek – podsumowanie cyklu została wyłączona

Czym grozi zmiana pola magnetycznego?

Pole magnetyczne szybko słabnie, a bieguny magnetyczne się przemieszczają. Co to oznacza? I czy nam coś grozi? Zapraszam do wysłuchania  podcastu, w którym omawiam temat ziemskiego pola magnetycznego.    

Pole magnetyczne szybko słabnie, a bieguny magnetyczne się przemieszczają. Co to oznacza? I czy nam coś grozi? Zapraszam do wysłuchania  podcastu, w którym omawiam temat ziemskiego pola magnetycznego.

 

 

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Możliwość komentowania Czym grozi zmiana pola magnetycznego? została wyłączona

3xR czyli Rosiak pyta Rożka w Raporcie – 29 maja 2021

Na pograniczu Demokratycznej Republiki Konga i Rwandy wybuchł jeden z najaktywniejszych wulkanów Nyiragongo. Efektem jest zalanie lawą 700-tysięcznego miasta, a my razem z Dariuszem Rosiakiem odpowiadamy na pytanie, dlaczego wulkany…

Na pograniczu Demokratycznej Republiki Konga i Rwandy wybuchł jeden z najaktywniejszych wulkanów Nyiragongo. Efektem jest zalanie lawą 700-tysięcznego miasta, a my razem z Dariuszem Rosiakiem odpowiadamy na pytanie, dlaczego wulkany wybuchają oraz czy da się to w ogóle przewidzieć? Zapraszam do wysłuchania ostatniego majowego podcastu z cyklu 3xR Rosiak pyta Rożka w Raporcie.

 

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Możliwość komentowania 3xR czyli Rosiak pyta Rożka w Raporcie – 29 maja 2021 została wyłączona

Żelazna Kopuła – co to jest i jak działa izraelska obrona przeciwrakietowa?

W ostatnich dniach w mediach było sporo filmów i zdjęć z Izraela, które wyglądały niczym kadry z filmów science-fiction. Mam na myśli rakiety odpalane jedna za drugą i strącane przez…

W ostatnich dniach w mediach było sporo filmów i zdjęć z Izraela, które wyglądały niczym kadry z filmów science-fiction. Mam na myśli rakiety odpalane jedna za drugą i strącane przez – nazwijmy to antyrakiety. Całość wyglądała tak, jak gdyby nad miastami było jakieś pole siłowe. Dzisiaj chcę o nim opowiedzieć.

Słowo wstępu 

Dwie sprawy na początek. W tym filmie chcę opowiedzieć o technologii. Nie chcę wchodzić w sprawy konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Sprawa jest znacznie bardziej złożona niż wydaje się większości komentujących ją w Internecie. Ze swojej strony jak zawsze polecam podcast Dariusza Rosiaka, Raport o Stanie Świata, w którym eksperci regularnie wyjaśniają zawiłości tej – w zasadzie – wojny. Ja w tym materiale się tego nie podejmuję.

I sprawa druga, bardzo serdecznie dziękuję osobom które wspierają różne działania Nauka To Lubię poprzez zrzutkę. Dzięki Wam mogę rozwijać kolejne projekty.

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

W wielu filmach science-fiction pojawiają się pola siłowe. W sumie – przynajmniej w języku polskim – pole siłowe to zagadnienie, które pochodzi z chemii obliczeniowej i jest ono związane z energią potencjalną układu atomów albo cząstek, ale zazwyczaj kojarzymy je raczej z fizyką. To bariera, jakaś powierzchnia, która chroni, choć czasami ukrywa statki kosmiczne czy całe miasta. Jak gdyby oddziela świat zewnętrzny od wewnętrznego. Każdy kto chce te chronione miejsca zaatakować, a w niektórych przypadkach nawet się do nich przedostać zostaje zniszczony. W świecie realnym, w zasadzie pole siłowe to jakaś przestrzeń, w którym działa dowolna siła, ale nieczęsto to przypomina barierę nie do przebicia. Takim wyjątkiem może – w pewnym sensie – jest horyzont zdarzeń wokół czarnej dziury? Tylko tutaj to raczej obszar z którego nie da się wydostać na zewnątrz, a nie obszar do którego nie da się dostać z zewnątrz. No ale to jest zupełnie inny temat. Ale… to nie znaczy, że nie potrafimy chronić obiektów przed wtargnięciem z zewnątrz.

Skuteczność tarczy antyrakietowej

Kilka lat temu byłem na granicy między Koreą Północną a Południową. To jeden z najbardziej naszpikowanych bronią kawałków naszej planety, który dla niepoznaki nazywa się strefą zdemilitaryzowaną. Są tam urządzenia robotyczne, które otwierają ogień do każdego poruszającego się w konkretnym kierunku obiektu. Coś w stylu bariery czy pola siłowego. Technicznie rzecz biorąc, wybudowanie urządzenia, które – wyposażone w moduł rozpoznawania obrazu – niszczyłoby konkretny samochód, albo zabijałoby konkretnego człowieka, gdy ten przekroczy jakoś ustaloną granicę, nie jest żadnym problemem. Korzystając z podobnych, a czasami identycznych technologii, można wybudować całą tarczę, albo wręcz kopułę, która chroni obszar pod sobą przed konkretnymi zagrożeniami. W przypadku Izraela tym zagrożeniem jest ostrzał rakietowy. A ten system nazywa się żelazna kopuła. Z ang. Iron Dome. W jednym z artykułów na ten temat przeczytałem, że pierwotnie miała się nazywać złotą kopułą, ale ostatecznie uznano że ta nazwa jest zbyt pretensjonalna.

Jak działa tarcza Izraela

Źródło: PAP/EPA, Fot: Ilia Yefimovich

Prace nad własnym systemem obrony przeciwrakietowej w Izraelu rozpoczęto jakieś 15 lat temu, kiedy podczas tzw. II wojny libańskiej na Izrael spadło kilka tysięcy pocisków rakietowych. System został zaprojektowany tak, by niszczył rakiety skierowane na cele cywilne. To system krótkiego zasięgu ziemia-powietrze. Składa się z radaru oraz wyrzutni pocisków przechwytujących Tamir. Rakiety systemu potrafią śledzić cele, a tymi celami mogą być nie tylko rakiety czy pociski moździerzowe, ale także samoloty, helikoptery czy drony. W praktyce najczęściej system przechwytuje i niszczy rakiety. Jego skuteczność w warunkach bojowych przekracza 90 proc. W ostatnich dniach, w kierunku Izraela w ciągu trochę ponad doby wystrzelono 1000 rakiet. Tylko kilkanaście dosięgnęło celu.

Jak działa tarcza Izraela?

Wspominałem, że system składa się z radaru i wyrzutni. W rzeczywistości jest to bardziej skomplikowane. Jest radar wykrywający i śledzący cele. Jest system zarządzania walką jest system kontroli uzbrojenia oraz automatyczna wyrzutnia rakiet. Bateria systemu to cztery kontenery, z których każdy zawiera 20 rakiet. System wyrzutni nie wymaga obsługi, działa automatycznie. System kontroli uzbrojenia – tzw. BMC – jest mózgiem Żelaznej Kopuły. To tutaj podejmowana jest decyzja, czy strzelać, czy nie. Np. wtedy gdy system wyliczy, że rakieta spadnie na teren niezamieszkały albo do morza, nie niszczy jej. System działa niezależnie od pory dnia czy nocy i co ważne, niezależnie od pogody.

Co ważne, izraelskie rakiety Tamir nie trafiają w cel czyli nadlatującą rakietę. One wybuchają w jej pobliżu, a ich odłamki niszczą wszystko wokoło. Co ważne, rakiety Tamir są manewrujące, mogą więc podążać za calem.

Tarcza Izraela

Źródło: PAP/EPA, Fot: ABIR SULTAN

Jedna bateria rakiet Tamir to koszt około 50 mln dolarów. Jedna rakieta to około 100 tys. dolarów. To dość mało jak na tak zaawansowany system. Dla porównania, jedna rakieta amerykańskiego systemu przechwytującego Patriot kosztuje 3 mln dolarów. Faktem jest, że Patriot ma zasięg ponad dwukrotnie większy, ale jedna rakieta kosztuje 30 razy więcej.

Odnośnie samych rakiet. Tamir ma wysokość około 3 metrów, waży 90 kg i ma kaliber 155 mm. Ich zasięg wynosi 40 kilometrów, a każda bateria chroni teren o powierzchni 150-160 km kwadratowych. Radar baterii jest w stanie śledzić do 1100 celów powietrznych równocześnie, o ile nie znajdują się one dalej niż 70 km od radaru. Radar śledzi rakietę w zasadzie od momentu jej startu. Szybki komputer wylicza trajektorię setek obiektów równocześnie, a na te, które stanowią zagrożenie dla cywilów wypuszcza Tamiry. Od momentu wykrycia, przez śledzenie, wyliczenie i unieszkodliwienie… to wszystko trwa kilka, kilkanaście sekund.

Żelazna Kopuła i co dalej?

Po to, by tarcza Żelazna Kopuła chroniła cały teren Izraela, potrzeba 13 baterii rakiet Tamir. Dzisiaj Izrael ma takich baterii 10, są rozmieszczone w różnych częściach kraju i są mobilne. Żelazna Kopuła jest systemem zaprojektowanym do ochrony celów cywilnych przed nawet dużą ilością, ale prostych rakiet. Ten system nie poradzi sobie z rakietami latającymi nisko czy z rakietami manewrującymi, stąd – cały czas mówię o celach cywilnych, bo do ochrony celów wojskowych Izrael ma inne systemy przeciwrakietowe – od kilku lat trwają prace nad systemem laserowym nazwanym roboczo Light Blade, czyli świetlne ostrze albo Iron Beam czyli żelazny promień. Tak jak Żelazna Kopuła powstała w trzy lata, tak system laserowy okazał się znacznie trudniejszy do budowy. 

Kłopotem jest synchronizacja źródeł światła laserowego, odpowiednie źródła energii po to, by system mógł strzelać raz za razem no i pogoda. Światło laserowe w atmosferze pełnej chmur czy ogólnie wilgoci jest mocno rozpraszane. Receptą jest podwyższenie mocy laserów, no ale to wymaga większego zasilania i koło się zamyka. Kiedy powstanie pełna laserowa kopuła – nie wiadomo, ale będzie na pewno jeszcze bliżej filmów science-fiction niż to, co widzimy dzisiaj.

Możliwość komentowania Żelazna Kopuła – co to jest i jak działa izraelska obrona przeciwrakietowa? została wyłączona

Jak zmieni nas przyszłość?

Jak będą wyglądali ludzie przyszłości? Może to nie biologia, a technologia będzie nas kształtowała? Zapraszam do wysłuchania podcastu ostatniego z odcinków cyklu „Jak działa człowiek”, który zrealizowaliśmy wspólnie z Uniwersytetem…

Jak będą wyglądali ludzie przyszłości? Może to nie biologia, a technologia będzie nas kształtowała? Zapraszam do wysłuchania podcastu ostatniego z odcinków cyklu „Jak działa człowiek”, który zrealizowaliśmy wspólnie z Uniwersytetem Medycznym w Łodzi.

 

Zapraszam również do obejrzenia materiału video:

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Możliwość komentowania Jak zmieni nas przyszłość? została wyłączona

Czy Krzysztof Kolumb był Polakiem?

Międzynarodowy zespół medyczny z udziałem lekarzy z Hiszpanii i USA rozpocznie w czerwcu badania genetyczne, które mają ustalić pochodzenie żeglarza Krzysztofa Kolumba, odkrywcy Ameryki. Krzysztof Kolumb, kapitan zakończonej w 1492…

Międzynarodowy zespół medyczny z udziałem lekarzy z Hiszpanii i USA rozpocznie w czerwcu badania genetyczne, które mają ustalić pochodzenie żeglarza Krzysztofa Kolumba, odkrywcy Ameryki.

Krzysztof Kolumb, kapitan zakończonej w 1492 r. wyprawy przez Ocean Atlantycki, która jako pierwsza dotarła z Europy do brzegów Ameryki, to postać, której przypisuje się rozmaite pochodzenie. Powszechnie uznaje się, że pochodził z Italii, jednak część historyków neguje tę teorię wskazując jako miejsce pochodzenie Kolumba Majorkę, Korsykę bądź też hiszpańską Galicję. Portugalczycy z kolei twierdzą, że wywodził się z Madery, o czym miałaby świadczyć jego doskonała wiedza o oceanie oraz fakt zamieszkiwania przez Kolumba na sąsiadującej z nią wyspie Porto Santo. Istnieje również teoria, że Krzysztof Kolumb był synem króla Polski Władysława III Warneńczyka, który miałby przeżyć bitwę pod Warną w 1444 roku i osiąść na portugalskiej Maderze. 

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Jak jest naprawdę? Już za kilka miesięcy być może się tego dowiemy, bowiem po 16 latach zostaną wznowione badania genetyczne nad pochodzeniem Krzysztofa Kolumba, o czym poinformował w środę podczas konferencji prasowej w Grenadzie wykładowca miejscowego uniwersytetu Jose Antonio Lorente, profesor medycyny sądowej. W skład zespołu, który zbada korzenie słynnego żeglarza, wejdą naukowcy z kilku dziedzin, pochodzący z pięciu europejskich oraz amerykańskich laboratoriów zajmujących się genetyką.

Badania mają potrwać 8 tygodni, a po tym czasie naukowcy liczą, że będą mogli zakończyć studium. Profesor Lorente wyraził nadzieję, że już 12 października, w święto narodowe Hiszpanii, zwane też Dniem Kolumba, uda się ujawnić, skąd pochodził żeglarz.

Andaluzyjski naukowiec przypomniał, że pomimo wydobycia z grobu Kolumba trzech niewielkich kości i badań nad nimi, w 2005 r. studium zostało przerwane, gdyż ówczesne narzędzia badawcze nie były wystarczające. Tym razem w ustaleniu pochodzenia Kolumba mają pomóc dodatkowe badania genetyczne kości synów żeglarza: Hernando i Diego.

Profesor Lorente  studzi jednak emocje, ponieważ sam stwierdził, że nie ma gwarancji, że posiadany przez zespół badawczy materiał genetyczny pobrany z kości będzie wystarczający, aby dojść do określonych wniosków. 

źródło:

www.naukawpolsce.pap.pl

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Możliwość komentowania Czy Krzysztof Kolumb był Polakiem? została wyłączona

Jak działa tarcza Izraela?

W ostatnich kilkunastu dniach w mediach było sporo zdjęć i filmów z Izraela, które wyglądały jak kadry z filmów science-fiction. Niestety nimi nie były. Jak działa izraelska tarcza Żelazna Kopuła?…

W ostatnich kilkunastu dniach w mediach było sporo zdjęć i filmów z Izraela, które wyglądały jak kadry z filmów science-fiction. Niestety nimi nie były. Jak działa izraelska tarcza Żelazna Kopuła? W tym materiale omawiam jej podstawowe parametry techniczne. Zapraszam do wysłuchania podcastu na temat izraelskiej tarczy.

 

Podcast powstał na podstawie materiału video, który opublikowany został na kanale YouTube Nauka. To Lubię:

Wesprzyj Zrzutkę Nauka. To Lubię

Możliwość komentowania Jak działa tarcza Izraela? została wyłączona

Według IMGW kwiecień był najzimniejszym w XXI wieku

Według informacji przekazanych przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, kwiecień 2021 był najzimniejszym w XXI wieku. IMGW od 1951 r prowadzi klasyfikację, według której najwyższą kwietniową średnią temperaturę odnotowano w…

Według informacji przekazanych przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, kwiecień 2021 był najzimniejszym w XXI wieku. IMGW od 1951 r prowadzi klasyfikację, według której najwyższą kwietniową średnią temperaturę odnotowano w 2018 roku, a najchłodniejszy kwiecień zanotowano w 1958 roku.

Z informacji IMGW wynika, że średnia obszarowa temperatura powietrza w kwietniu 2021 r. wyniosła 6,0 st. C i była aż o 2,6 st. C niższa od średniej wieloletniej dla okresu 1991-2020.

Klimatolodzy zaznaczają, że tegoroczny kwiecień jest zaliczany do miesięcy ekstremalnie chłodnych. Patrząc na klasyfikację rangową średniej temperatury miesięcznej, która obejmuje okres od 1951 r., tegoroczny kwiecień zajął 61 pozycję.

Jak zaznacza IMGW, w XXI wieku tak zimnego kwietnia do tej pory nie było. Najwyższą średnią temperaturą charakteryzował się natomiast kwiecień 2018 roku – 12,6 st. C, a najniższą kwiecień 1958 roku – 4,3 st. C.

Temperatura tego miesiąca nie wpłynęła jednak w istotny sposób na występujący od lat silny trend wzrostowy temperatury powietrza w Polsce – zwracają uwagę eksperci.

Tylko od 1951 r. wzrost temperatury w tym miesiącu szacowany jest na 2,5 st. C – wskazują klimatolodzy.

Jak informuje IMGW, regionem z najwyższą odnotowaną temperaturą w Polsce w kwietniu była zachodnia część pasa nizin ze średnią temperaturą na poziomie 6,6 st. C. Z kolei najchłodniejszym obszarem były Sudety – 5,1 st. C.

Warunki termiczne we wszystkich regionach zostały sklasyfikowane jako ekstremalnie chłodne – podaje IMGW. 

Kwiecień tego roku był nieco bardziej deszczowy. Jak możemy się dowiedzieć od IMGW, obszarowo uśredniona suma opadu atmosferycznego w kwietniu w Polsce wyniosła 39,2 mm, co stanowiło 108 proc. normy dla tego miesiąca, którą określono na podstawie pomiarów prowadzonych w latach 1991-2020.

Biorąc pod uwagę tzw. klasyfikację rangową średniej obszarowej sumy opadów, która obejmuje okres od 1951 r., tegoroczny kwiecień znajduje  się na 27. pozycji pod względem opadów. Najbardziej deszczowy był kwiecień 1967 roku – ze średnią sumą 51,3 mm, a  najmniej zasobnym w opady był kwiecień 2009 roku – zaledwie 6,1 mm.

Najniższe opady, o sumach miesięcznych poniżej 20 mm, wystąpiły na północy – w Pasie Wybrzeży i Pobrzeży Południowobałtyckich. Z kolei na obszarze Karpat i w południowej części Podkarpacia sumy miesięczne opadów przekraczały 110 mm – podaje IMGW.

źródło:

www.naukawpolsce.pap.pl

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Możliwość komentowania Według IMGW kwiecień był najzimniejszym w XXI wieku została wyłączona

Czy komputer może odczytać nasze myśli? Pionierskie badania naukowców ze Stanford University

Naukowcy ze Stanford University wszczepili do mózgu sparaliżowanemu mężczyźnie elektrody, które przenoszą to, co wyobraża sobie w głowie, jako tekst na ekranie. Efekty pionierskich prac, które usprawniają komunikację opublikowane zostały…

Naukowcy ze Stanford University wszczepili do mózgu sparaliżowanemu mężczyźnie elektrody, które przenoszą to, co wyobraża sobie w głowie, jako tekst na ekranie. Efekty pionierskich prac, które usprawniają komunikację opublikowane zostały w „Nature”.

Naukowcy ze Stanford University, dzięki wszczepieniu 65-letniemu mężczyźnie, sparaliżowanemu od szyi w dół, tuż pod powierzchnię mózgu dwóch siatek małych elektrod, zdołali stworzyć interfejs mózg-komputer. 

Jak działają elektrody?

Elektrody mają za zadanie odczytywanie aktywności elektrycznej w tej części mózgu, która odpowiedzialna jest za kontrolowanie ruchów dłoni i palców. Do tego wystarczające jest badanie aktywności kilkuset neuronów. Sparaliżowany mężczyzna wyobraził sobie, że pisze odręczne listy, a następnie naukowcy za pomocą algorytmu ustalili wzorce neuronowe, które pasowały do każdej wyobrażonej litery i przekształcili te wzorce w tekst na ekranie.

Eksperyment pokazał, że sparaliżowany mężczyzna tylko z pomocą aktywności mózgu był w stanie napisać 90 znaków, czyli 15 słów na minutę. Dla porównania – to prawie tyle samo, ile wynosi średnia prędkość pisania na smartfonach przez osoby w podobnym wieku – i dwa razy szybciej niż w przypadku dotychczasowych rozwiązań śledzących ruchy oka.

Dla naukowców zaskoczeniem było, że tak dobrze udało się odczytać sygnały dotyczące nieużywanych od roku 2007 kończyn.

Co dalej?

To jeszcze nie koniec badań. Naukowcy chcą przebadać kolejnych ochotników oraz poddać testom osoby, które nie mówią i straciły zdolność poruszania się. 

Badania naukowców ze Sanford University nad przełożeniem aktywności mózgu na tekst lub mowę dałoby szansę osobom sparaliżowanym na porozumiewanie się za pomocą samych myśli.

źródło:

www.naukawpolsce.pap.pl

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Możliwość komentowania Czy komputer może odczytać nasze myśli? Pionierskie badania naukowców ze Stanford University została wyłączona

Jak nas zmienia ewolucja

Ewolucja człowieka to fascynująca historia. Historia, której w pełni wciąż nie rozumiemy. Jedno jest jednak pewne, jest ona wpisana w ewolucję wszystkiego co na Ziemi żyje. I w pewnym sensie,…

Ewolucja człowieka to fascynująca historia. Historia, której w pełni wciąż nie rozumiemy. Jedno jest jednak pewne, jest ona wpisana w ewolucję wszystkiego co na Ziemi żyje. I w pewnym sensie, każdy z nas, tę ewolucyjną drogę od pojedynczej komórki do człowieka rozumnego, za każdym razem odtwarza.

Zapraszam do wysłuchania kolejnego podcastu. Tym razem będę mówił o ewolucji człowieka:

Na kanał Nauka. To Lubię powstał film pod tym samym tytułem. Zapraszam do obejrzenia.

Film powstał w ramach cyklu „Jak działa człowiek”, realizowanego wspólnie z Uniwersytetem Medycznym w Łodzi.

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Możliwość komentowania Jak nas zmienia ewolucja została wyłączona

Co może łączyć dzieła Vincenta van Gogha z biowydrukiem 3D bionicznej trzustki?

Naukowcy z Fundacji Badań i Rozwoju Nauki po raz kolejny postanowili w nietypowy sposób pozyskać fundusze na prowadzenie przełomowych badań naukowych. 2 lata po wydrukowaniu pierwszego na świecie prototypu bionicznej…

Naukowcy z Fundacji Badań i Rozwoju Nauki po raz kolejny postanowili w nietypowy sposób pozyskać fundusze na prowadzenie przełomowych badań naukowych. 2 lata po wydrukowaniu pierwszego na świecie prototypu bionicznej trzustki zapraszają na II aukcję charytatywną niezwykłych zdjęć spod mikroskopu. Zebrane środki zostaną przeznaczone na fazę kliniczną badań i stworzenie Europejskiego Centrum Biotechnologii Medycznej.

Aukcję promuje plenerowa wystawa zatytułowana „Bioniczna rewolucja”, którą można oglądać w dniach 1-31 maja w Łazienkach Królewskich w Warszawie. Prezentowane na niej eksponaty łączą naukę ze sztuką. Na wystawie zaprezentowane zostały zdjęcia spod mikroskopu, które ilustrują pracę naukowców Fundacji przy projekcie biodrukowania 3D bionicznej trzustki. Wystawa promuje innowacje w medycynie, osiągnięcia polskich naukowców, biodruk 3D narządów do transplantacji, nowatorską terapię leczenia cukrzycy, współpracę między instytucjami naukowymi oraz działalność naukową Fundacji Badań i Rozwoju Nauki.

Zdjęcie mikroskopowe - bioniczna trzustka

Każde kolejne zdjęcie to fragment historii. Historii o ludziach z pasją, którzy chcą odkrywać „białe plamy” na mapie nauki, a dzięki temu ratować zdrowie i życie milionów – opowiada dr hab. med. Michał Wszoła – Przewodniczący Rady Naukowej Fundacji. 

W trakcie prac w laboratorium wykonano kilkadziesiąt niezwykłych, artystycznych zdjęć mikroskopowych. Uchwycone na nich elementy ludzkiego organizmu zachwycają bogactwem form, struktur i kolorów. Kompozycja fotografii nadaje im formę obrazów i przywołuje skojarzenia z szeroką gamą stylów malarskich i artystycznych. Patrząc na zdjęcia przychodzą na myśl dzieła dadaistów, symbolistów, surrealistów, ekspresjonistów, twórców tej miary, co Jackson Pollock, Vincent van Gogh czy Edvard Munch.

Bioniczna trzustka

Wystawa jest zapowiedzią nietypowej aukcji charytatywnej pod tym samym tytułem, którą już po raz drugi poprowadzi Dom Aukcyjny Art in House. Licytacja odbędzie się w formie online 27 maja 2021 o godz. 19.30 na platformie aukcyjnej onebid.pl, a do licytowanych przedmiotów należą artystyczne zdjęcia mikroskopowe wykonane w laboratorium Fundacji podczas prac nad 3D bioniczną trzustką. Dochód z wylicytowanych przedmiotów zostanie przeznaczony na budowę Europejskiego Centrum Biotechnologii Medycznej. Dzięki temu Centrum zapewni sobie nie tylko kontynuację badań nad bioniczną trzustką, ale również opracowanie innych pionierskich terapii medycznych.

Bioniczna Rewolucja - aukcja

Partnerem wystawy jest Muzeum Łazienki Królewskie, a Nauka. To Lubię objęła wydarzenie patronatem medialnym.

Współorganizatorem aukcji charytatywnej jest Dom Aukcyjny Art In House.

Po więcej informacji zapraszam na stronę organizatorów:

www.bionicznarewolucja.pl 

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Możliwość komentowania Co może łączyć dzieła Vincenta van Gogha z biowydrukiem 3D bionicznej trzustki? została wyłączona

„Szkolna Giełda Pracy” – ambitny projekt krakowskich licealistów

Stworzyli projekt, w ramach którego powstał serwis internetowy, który umożliwia uczniom szkół średnich zdobywać doświadczenie zawodowe. Grupa ambitnych licealistów wzięła sprawy (nie tylko własnej) kariery zawodowej w swoje ręce i…

Stworzyli projekt, w ramach którego powstał serwis internetowy, który umożliwia uczniom szkół średnich zdobywać doświadczenie zawodowe. Grupa ambitnych licealistów wzięła sprawy (nie tylko własnej) kariery zawodowej w swoje ręce i pomaga młodym osobom stawiać pierwsze kroki w przedsiębiorczości. Przeczytajcie, jak to robią.

„Szkolna Giełda Pracy” to projekt, który jest realizowany w ramach olimpiady „Zwolnionych z Teorii”. Grupa uczniów z krakowskich szkół średnich zauważyła, że na rynku nie ma miejsca, w którym zgromadzone są oferty umożliwiające rozwój zawodowy młodych osób w wielu licealnym. Dodatkowo wciąż panuje niska świadomość kulturowa w zakresie zdobywania doświadczenia i pracy wśród młodzieży, a szkoła w tym nie pomaga. Pomysłodawcy przedsięwzięcia chcą dawać możliwość zdobywania doświadczenia już w szkole średniej, stąd pomysł na serwis internetowy, który gromadzi oferty praktyk, staży i wolontariatu dla ambitnych uczniów.

Szkolna Giełda Pracy - organizatorzy

Jak to funkcjonuje?

Na stronie internetowej www.szkolnagieldapracy.pl w zakładce Staż/Praktyka znajduje się lista ogłoszeń, na które mogą aplikować uczniowie. Oprócz tego promowanie przedsiębiorczych postaw wśród młodzieży odbywa się poprzez kampanie w mediach społecznościowych. Tam uczniowie mogą czerpać wiedzę z zakresu zdobywania doświadczenia oraz czerpać informacje, które ułatwią im podjęcie ważnych wyborów zawodowych.

Jak można pomóc uczniom?

Inicjatorzy przedsięwzięcia zachęcają firmy lub pojedyncze osoby do włączenia się w akcję. Można zrobić to na kilka sposobów:

  1. Poprzez zamieszczenie ofert pracy, praktyk, staży lub wolontariatu na stronie  www.szkolnagieldapracy.pl
  2. Poprzez zostanie mentorem projektu, w którym podzielisz się wiedzą i swoim doświadczeniem.
  3. Można podjąć współpracę w charakterze patrona medialnego i promować inicjatywę.
  4. Udzielając pomocy technicznej lub finansowej.
  5. Angażując się w kampanię społeczną, np. jako prelegent prowadzący branżowe webinary.

Szkolna Giełda Pracy

Na chwilę obecną projekt skupia się na Krakowie i okolicach, jednak organizatorzy zapewniają, że planują poszerzenie zasięgu działalności.

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Możliwość komentowania „Szkolna Giełda Pracy” – ambitny projekt krakowskich licealistów została wyłączona

3xR czyli Rosiak pyta Rożka w Raporcie – 15 maja 2021

W kolejnym spotkaniu z Dariuszem Rosiakiem zastanawiamy się, czy drzewa pochłaniają CO2 i czy w związku z tym sadzenie lasów może nas ochronić przed skutkami zmian klimatu? Zapraszam do wysłuchania…

W kolejnym spotkaniu z Dariuszem Rosiakiem zastanawiamy się, czy drzewa pochłaniają CO2 i czy w związku z tym sadzenie lasów może nas ochronić przed skutkami zmian klimatu? Zapraszam do wysłuchania kolejnego podcastu 3xR czyli Rosiak pyta Rożka w Raporcie.

Temat zalesiania i jego sensowności poruszałem również w swoim pierwszym fact-checkingowym materiale, który powstał dzięki wsparciu Czytelników Nauka. To Lubię.

Przejdź do artykułu „Czy sadzenie lasów ustabilizuje klimat?”

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Możliwość komentowania 3xR czyli Rosiak pyta Rożka w Raporcie – 15 maja 2021 została wyłączona

Dlaczego jedzenie lodów powoduje ból zębów?

Nadwrażliwość zęba spowodowana zimnem to bardzo przykry problem, który dotyczy nawet co trzeciego z nas. Dlatego naukowcy starają się znaleźć środek zaradczy badając funkcjonowanie naszych zębów. Jak donoszą w Science…

Nadwrażliwość zęba spowodowana zimnem to bardzo przykry problem, który dotyczy nawet co trzeciego z nas. Dlatego naukowcy starają się znaleźć środek zaradczy badając funkcjonowanie naszych zębów. Jak donoszą w Science Advances, odkryli oni nową funkcję odontoblastów.

Odontoblasty to komórki wytwarzające zębinę, która jest bardzo ważną tkanką dla naszych zębów. Znajduje się ona pod szkliwem i tworzy powłokę, która otacza miazgę zębową zawierającą nerwy i naczynia krwionośne. Ochrania wrażliwą część zęba przed czynnikami zewnętrznymi. Badania sfinansowane głównie przez German Research Foundation i Howard Hughes Medical Institute doprowadziły do odkrycia, w jaki sposób odontoblasty odpowiadają za odczuwanie zimna. Badania pokazały ich nową, fascynującą funkcję i pozwalają lepiej zrozumieć jak ząb reaguje na zimno. Dzięki nim, być może możliwe będzie powstrzymanie bólu zęba poprzez bezpośrednie oddziaływanie na sensor bólu w naszych zębach.

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Dlaczego ząb reaguje na zimno?

Wiele osób odczuwa silny ból zębów, kiedy są one narażone na zimno. Zdarza się to na przykład gdy jemy zimne lody. Powodów tego bólu może być kilka. Najprostszy z nich to dziura w zębie i niewyleczona próchnica. Inny powód to recesja dziąseł i odsłanianie szyjek zębowych, co częściej zdarza się osobom w podeszłym wieku. Niektórzy pacjenci chorzy na raka poddani chemioterapii z użyciem związków na bazie platyny doznają nadwrażliwości na zimno w całym organizmie. Nawet delikatny wietrzyk na twarzy powoduje u nich ekstremalny ból zębów, który może nawet zmuszać pacjentów do zaprzestania terapii.

Nadwrażliwość na zimno i badania na myszach

Ból zęba bardzo trudno jest zbadać. Szkliwo jest najtwardszą tkanką ludzkiego organizmu, poza tym próba badania na człowieku musiałaby się wiązać z otworzeniem zęba. Dlatego zespół naukowców przeprowadził eksperyment na myszach, których zęby trzonowe były borowane pod znieczuleniem. Myszy z uszkodzonymi zębami manifestowały ból swoim zachowaniem, na przykład piły trzy razy więcej słodzonej wody niż pozostałe. W poprzednich badaniach odkryte zostało białko TRPC5 kodowane przez gen TRPC5, występujący w wielu częściach ciała. Wiadomo o nim, że pośredniczy w przenoszeniu bólu powodowanego zimnem, dlatego badania skupiły się na tej proteinie.

Badaniu poddano genetycznie zmodyfikowane myszy, które nie miały genu TRPC5. Okazało się wtedy, że myszy z uszkodzonym zębem nie wykazywały zmienionego zachowania związanego z piciem wody i zachowywały się jak myszy bez uszkodzenia. To wystarczyło jako dowód, że czujnik temperatury TRPC5 przekazuje sygnał przez odontoblasty i wyzwala w nerwach odczuwanie bólu i nadwrażliwość na zimno. Efekt ten być może służy organizmowi do ochrony zęba przed dalszymi uszkodzeniami.

Ząb wrażliwy na zimno? Byś może jest na to recepta!

Białko TRPC5 należy do grupy białek tworzących kanały w błonie biologicznej, przez które jony mogą być przepuszczane. Szczególnie w odpowiedzi na zimno białko TRPC5 otwiera kanały w błonie odontoblastów, umożliwiając innym molekułom, takim jak wapń, wejście i interakcję z komórką. Jeśli miazga jest zaogniona z powodu na przykład ubytku, TRPC5 jest w nadmiarze i powoduje zwiększony przepływ sygnału elektrycznego przez nerwy. Włókna nerwowe wychodzące z korzenia zęba biegną do mózgu, w którym ból jest odczuwany. Również kiedy dziąsła cofają się ze starości, zęby mogą stać się nadwrażliwe, ponieważ odontoblasty wyczuwają zimno w nowo odsłoniętych obszarach zęba. TRPC5 sprawia również, że komórki są aktywniejsze w zimnie.

Odkrycie zostało potwierdzone przez badanie na usuniętym ludzkim zębie, co było bardzo wymagające technicznie. Grupie badawczej udało się zidentyfikować też farmaceutyczny środek minimalizujący wrażliwość zębów na zimno. Do tej pory od wieków używano na ból zęba oleju goździkowego. Aktywny składnik tego oleju to eugenol, który blokuje działanie TRPC5. Pasty do zębów z zawartością eugenolu są już dostępne na rynku, jednak odkrycie pozwoli na rozwinięcie innych potencjalnych sposobów na leczenie nadwrażliwych zębów. Takim zastosowaniem mogłoby być na przykład systematyczne leczenie chorych poddawanych chemioterapii powodującej ekstremalną nadwrażliwość na zimno.

Źródło: https://news.harvard.edu/

Możliwość komentowania Dlaczego jedzenie lodów powoduje ból zębów? została wyłączona

Sprawdzam skuteczność maseczek. Naukowy raport fact-checkingowy Nauka. To Lubię

Powodują grzybicę i przyduszenia? Nie działają? A może właśnie działają, wywołując dehumanizację, otępienie i utrwalając lęki? Maseczki stały się – obok szczepionek – jednym z najbardziej kontrowersyjnych aspektów trwającej epidemii….

Powodują grzybicę i przyduszenia? Nie działają? A może właśnie działają, wywołując dehumanizację, otępienie i utrwalając lęki? Maseczki stały się – obok szczepionek – jednym z najbardziej kontrowersyjnych aspektów trwającej epidemii. Powodując silną polaryzację i polityczne konflikty [1] generują mnóstwo kontrowersji i niepokoju. Z pewnością nie pomogły tu sprzeczne i zmieniające się rekomendacje co do ich zastosowania na początku pandemii.

W związku z rozwojem działalności i wsparciem przez Czytelników Nauka. To Lubię w ramach zbiórki w serwisie zrzutka.pl powstał cykl „Nauka. Sprawdzam to”, w którym rozprawiam się z naukowymi mitami i weryfikuję informacje. Pierwszym tematem, który wzięliśmy pod lupę są maseczki i ich skuteczność w kontekście walki z pandemią koronawirusa. Zaprezetowany w poniższym linku raport zawiera przegląd i analizę kilkudziesięciu artykułów naukowych.

O likwidacji czy liberalizacji obowiązku ich noszenia mówi się coraz głośniej, w najbliższy weekend (od 15 maja) zniesiony zostanie nakaz noszenia maseczek na zewnątrz, a to doskonała okazja, by sprawdzić, co noszenie maseczek dało. Przy okazji warto rozprawić się z najczęściej powtarzanymi mitami i zastanowić się, czy maseczki chronią przed koronawirusem?

POBIERZ PEŁNĄ WERSJĘ RAPORTU

Dokument jest opracowaniem raportu, który przygotował dr hab. Marcin Napiórkowski, semiotyk kultury, adiunkt na Uniwersytecie Warszawskim i autor bloga Mitologia Współczesna.

Przy okazji zachęcam do wspierania projektów fundacji Nauka. To Lubię. Dzięki Waszemu wsparciu będziemy mogli tworzyć jeszcze więcej wartościowych materiałów popularnonaukowych.

Wesprzyj zrzutkę Nauka To Lubię

Na podstawie raportu przygotowałem również materiał video, do którego obejrzenia gorąco Cię zachęcam:

 

POBIERZ PEŁNĄ WERSJĘ RAPORTU

 

[1]    http://dx.doi.org/10.2139/ssrn.3664779

Możliwość komentowania Sprawdzam skuteczność maseczek. Naukowy raport fact-checkingowy Nauka. To Lubię została wyłączona

Bada olej elektronicznym nosem – za swoją pracę dostał już dwie nagrody!

Co wydziela się w czasie procesu podgrzewania tłuszczu? Czego można dowiedzieć się z badania olejowych oparów? Na te pytania odpowiedzi szuka dr inż. Tomasz Majchrzak z Politechniki Gdańskiej, który z…

Co wydziela się w czasie procesu podgrzewania tłuszczu? Czego można dowiedzieć się z badania olejowych oparów? Na te pytania odpowiedzi szuka dr inż. Tomasz Majchrzak z Politechniki Gdańskiej, który z pomocą m.in. sztucznej inteligencji bada, co dzieje się z olejem podczas smażenia i jak wpływa on na nasze zdrowie. Jego praca została już dwukrotnie nagrodzona.

Dr inż. Tomasz Majchrzak z Politechniki Gdańskiej otrzymał za dotychczasowe badania nagrodę Gdańskiego Towarzystwa Naukowego za rok 2020 dla młodych naukowców oraz był laureatem w Konkursie Komitetu Chemii Analitycznej PAN na najlepsze prace doktorskie z dziedziny chemii analitycznej. Naukowiec skupia się najbardziej na tym, co dzieje się z olejem w trakcie smażenia. Dzięki jego badaniom będzie można lepiej zadbać o to, aby olej był zawsze świeży i dobrej jakości, co z kolei ma wpływ na nasze zdrowie.

Oprócz standardowych metod badawczych, np.  spektometria mas reakcji przeniesienia protonu (PTR-MS), dr Majchrzak posługuje się tzw. elektronicznym nosem, który wykorzystuje sztuczną inteligencję. Czujnik analizuje opary, badania trwają szybciej, bez wielokrotnego pobierania próbek i przerywania smażenia.

Badania oleju za pomocą sztucznego nosa

„Najważniejsze w procesie oceny jakości oleju za pomocą elektronicznego nosa jest „wytrenowanie” czujników w taki sposób, aby poprawnie odczytywały i interpretowały substancje lotne, które wyczuwają. Nazywamy to uczeniem maszynowym. Precyzyjnie przygotowana baza danych, odpowiednio liczna i z odpowiednią liczbą zmiennych jest tutaj kluczowym elementem” – wyjaśnia dr Tomasz Majchrzak.

Elektroniczne nosy mogą mieć szerokie zastosowanie w przemyśle spożywczym, ale również w farmaceutycznym, kosmetycznym, w wykrywaniu chorób (za sprawą detekcji biomarkerów), w monitorowaniu środowiska naturalnego, czy w wojsku (do detekcji bojowych gazów).

„Dzięki połączeniu zbioru danych zebranych w wyniku stosowania spektrometrii i ich korelacji z danymi z elektronicznego nosa możemy w kolejnych etapach udoskonalać czujniki” – mówi naukowiec.

Na razie, w projekcie badawczym prowadzonym w ramach grantu Preludium, wykorzystuje on metodę PTR-MS do śledzenia, jakie substancje powstają w pierwszych sekundach smażenia i w momencie umieszczenia żywności w oleju oraz sprawdza charakterystykę tych związków w dalszym procesie smażenia.

źródło:

www.naukawpolsce.pap.pl

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Możliwość komentowania Bada olej elektronicznym nosem – za swoją pracę dostał już dwie nagrody! została wyłączona

3xR czyli Rosiak pyta Rożka w Raporcie – 8 maja 2021

W kolejnym podcaście Dariusza Rosiaka „Raport o stanie świata” rozmawiamy na temat sztucznej inteligencji i algorytmów, które mogłyby oceniać naszą zdolność kredytową po wyrazie twarzy. Czy banki mogłyby na tej…

W kolejnym podcaście Dariusza Rosiaka „Raport o stanie świata” rozmawiamy na temat sztucznej inteligencji i algorytmów, które mogłyby oceniać naszą zdolność kredytową po wyrazie twarzy. Czy banki mogłyby na tej podstawie udzielać nam kredytów? Posłuchajcie.

Możliwość komentowania 3xR czyli Rosiak pyta Rożka w Raporcie – 8 maja 2021 została wyłączona

Czy sadzenie lasów ustabilizuje klimat?

Czy masowe sadzenie drzew może spowodować zatrzymanie zmian klimatycznych? W dzisiejszym materiale biorę pod lupę temat drzew i odpowiadam na pytanie, czy sadzenie lasów może ustabilizować klimat? Trzy tygodnie temu…

Czy masowe sadzenie drzew może spowodować zatrzymanie zmian klimatycznych? W dzisiejszym materiale biorę pod lupę temat drzew i odpowiadam na pytanie, czy sadzenie lasów może ustabilizować klimat?

Trzy tygodnie temu uruchomiłem zrzutkę na rozwój nowych projektów, m.in. tworzenie materiałów fact checkingowych, jak ten, który właśnie masz okazję czytać lub oglądać (poniżej znajdziesz link do filmu na ten temat, który nagrałem na kanał YouTube Nauka. To Lubię). Poniższy materiał mógł powstać właśnie dzięki Waszemu wsparciu. W takich materiałach będę m.in. sprawdzał, czy tezy obecne w przestrzeni publicznej mają jakiekolwiek podstawy merytoryczne. W skrócie, Nauka. Sprawdzam To! 

Kilkanaście dni temu odbył się wirtualny szczyt klimatyczny, którego gospodarzem był nowy prezydent USA, Joe Baiden. Temat śledziłem, wsłuchiwałem się w przemowy kilkunastu światowych przywódców, co w sumie okazało się stratą czasu, bo w zasadzie każdy z nich twierdził, że robi wszystko co się da, a od jutra obiecuje robić nawet więcej, żeby nie przykładać ręki do zmian klimatu. Bardzo często w tych deklaracjach padała obietnica sadzenia drzew. Wątek pojawiał się w niemal wszystkich przemówieniach. No może poza przemówieniem prezydenta Brazylii, Jaira Bolsonaro, który nie obiecywał sadzenia drzew, za to powiedział, że jak dostanie miliard dolarów, to przestanie drzewa wycinać. W sumie na jedno wychodzi. Czy sadzenie drzew może zatrzymać zmiany klimatu? Czy sadzenie drzew, może obniżyć stężenie CO2 w atmosferze? 

Lasy to przede wszystkim ogromne magazyny węgla. Masowe wylesianie to (obok spalania paliw kopalnych) istotna przyczyna współczesnej zmiany klimatu. Likwidując las, przede wszystkim wprowadzamy w obieg węgiel, który był w nim zgromadzony. Dlatego należy unikać ich wycinania i to jest oczywiste.

Mitem jest natomiast, że las jest szybko działającą fabryką chemiczną. Pochłanianie dwutlenku węgla przez las zachodzi bardzo powoli, bo roślinność jednocześnie oddycha i emituje prawie tyle samo CO2, ile pochłania. Las jest wydajnym pochłaniaczem CO2 tylko czasami, wtedy gdy szybko rośnie i szybko wytwarza liście. Stary las pochłania i emituje podobne ilości CO2. Można by go porównać do wypełnionego wodą basenu. Cóż z tego, że ogromny. Jest już wypełniony po brzegi, więc może zmieścić wodę tylko wtedy, jeśli wcześniej część z niej wychlapiemy na zewnątrz. 

Powiększanie basenu, albo budowanie nowych basenów (czyli sadzenie nowych lasów) też ma swoje ograniczenia. Są nimi miasta i tereny rolnicze. Nie da się zasadzić tyle drzew, ile rosło, powiedzmy, 1000 lat temu. Nie da się zasadzić nawet tyle, ile rosło przed epoką przemysłową. Poza tym, nawet gdybyśmy to zrobili, to nie rozwiązałoby to problemu, bo większość emisji CO2 pochodzi nie z wycinki (i spalania) lasów, ale ze spalania paliw kopalnych. Ilość CO2 uwalnianego w ten sposób jest bardzo duża i nie da się jej zmagazynować samymi tylko lasami. Różnica pomiędzy lasem jako magazynem CO2 a lasem fabryką chemiczną właśnie tutaj jest najbardziej widoczna. Las nie przerabia CO2 na tlen przez cały okres swojego istnienia, tak jak do basenu nie można wlewać wody w nieskończoność. Las ma swoją pojemność i nic więcej z tym nie zrobimy. 

Sadzenie drzew i zmiany klimatuGdyby zasadzić las na tych terenach, na których rósł kilka tysięcy lat temu, a więc praktycznie wszędzie, obniżyłoby to stężenie atmosferycznego CO2 o kilkadziesiąt ppm do końca tego wieku. Podczas gdy od początku ery przemysłowej, a więc od przełomu XVIII i XIX wieku stężenie CO2 wzrosło o około 150 ppm. Odtwarzając lasy wszędzie tam, gdzie kiedyś rosły, obniżymy poziom CO2 tylko nieznacznie. 

Na sprawę można spojrzeć jeszcze z innej strony. Wykreślając ilość emitowanego CO2 w podziale na źródła tej emisji, widać, że wycinka lasów i spalanie drewna jest odpowiedzialne za około 10 proc. emisji. Innymi słowy, gdyby dzisiaj wstrzymać wycinkę lasów na całej planecie, spowodowałoby to ograniczenie emisji o 10 proc. Pozostałych 90 proc. emisji byłoby wciąż problemem. Sadząc lasy zmagazynujemy nie więcej niż tyle CO2, ile wprowadziliśmy do atmosfery wycinając je. Nie zmniejszymy jednak tego CO2, które dostało się do atmosfery przez spalanie węgla, ropy czy gazu. 

Lasy pomagają

Nie chcę przez to powiedzieć, że lasy są w całej klimatycznej układance nieistotne. Lasy stabilizują klimat chociażby przez to że są ogromnym magazynem wody. Mówię tylko, że pomysł „sadźmy drzewa, to odwrócimy ocieplanie klimatu” nie znajduje żadnego poparcia w faktach. Za dużo emitujemy, żeby sadzenie lasów mogło to skompensować. 

W kontekście sadzenia lasów warto pamiętać, że zdolność do magazynowania CO2 jest znacznie większa w lasach naturalnych niż tych sadzonych pod sznurek. Jeżeli więc chcemy spowolnić zmiany klimatu, których jesteśmy świadkami, jednym z bardzo ważnych działań jest ochrona naturalnych lasów. Sadzenie nowych czy powiększanie powierzchni tych, które już istnieją jest ważne, ale nie odwróci trendu, a patrząc na dane, wpłynie na ten trend nieznacznie. Jest za to ważne z punktu widzenia gospodarki wodnej czy bioróżnorodności. 

Co nam dają drzewa w mieście

Las, a nawet pojedyncze drzewa, to filtry powietrza, więc jeżeli mówimy o smogu, co ma z ociepleniem klimatu związek raczej pośredni, jednym ze sposobów walki z nim jest utrzymywanie w miastach jak największej liczby drzew. Zadrzewione miasto jest też chłodniejsze latem i cieplejsze zimą. Jest też miastem mniej hałaśliwym, bo drzewa są skutecznym ekranem akustycznym. Drzewa też spowalniają proces erozji gleby. Innymi słowy, drzewa i lasy, szczególnie te naturalne, są bardzo ważnym elementem naszego otoczenia, ale nie dlatego, że są fabryką chemiczną, która na bieżąco przerabia nasze nadwyżki CO2. Mimo tego sadzenie lasów jest elementem scenariuszy pozwalających, wg. IPCC, na zatrzymanie zmiany klimatu, ale nie elementem jedynym i nie elementem wystarczającym. Pod tym linkiem znajdziesz pełny raport na ten temat.  

Za wolno rosną 

Gdy myślimy o dosadzaniu czy tworzeniu nowych zalesionych obszarów, myślę, że każdy zacznie się zastanawiać − a co z rolnictwem? Trudno przecież odbierać rolnikom pola, z których żyją. Poza tym skądś musimy mieć pożywienie. Tyle tylko, że to nie jedyny problem. Wyższe temperatury ocieplającego się klimatu powodują, że kondycja drzew jest coraz gorsza. Badania pokazują, że zmieniające się warunki mogą ograniczyć zdolność drzew do wzrostu. W kilku miejscach na świecie, w Australii, obydwu Amerykach i w Europie, przeprowadzono eksperyment FACE (ang. Free-Air Carbon Dioxide Enrichment). Eksperyment polegał na wypuszczaniu przez specjalnie zaprojektowane systemy rur dwutlenku węgla w bezpośredniej okolicy rosnących drzew tak, że stężenie tego gazu było o ponad 40% wyższe niż normalnie. Po kilku latach funkcjonowania w takich warunkach okazało się, że drzewa nie urosły. Wyższe koncentracje CO2 nie skutkują szybszym wzrostem lasów. Przeciwnie, mogą ten wzrost spowolnić. Nieprawdą więc jest stwierdzenie, także często pojawiające się w wypowiedziach czy wpisach, że wyższe stężenie CO2 spowoduje szybszy wzrost drzew i szybsze pochłanianie dwutlenku węgla. 

Źródła, które wykorzystałem do stworzenia tego materiału:

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Możliwość komentowania Czy sadzenie lasów ustabilizuje klimat? została wyłączona

Czyja to ślina? Unikalny gen da szybką odpowiedź

Gdańscy naukowcy opracowali test, który pozwala na szybkie wykrycie unikalnego dla ludzi genu DEFB1. Zespół naukowców z Politechniki Gdańskiej, Uniwersytetu Gdańskiego oraz Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego zaprojektowali procedurę testową, która pozwala…

Gdańscy naukowcy opracowali test, który pozwala na szybkie wykrycie unikalnego dla ludzi genu DEFB1.

Zespół naukowców z Politechniki Gdańskiej, Uniwersytetu Gdańskiego oraz Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego zaprojektowali procedurę testową, która pozwala na szybkie wykrycie genu DEFB1 w próbce śliny. Może nam to pomóc w diagnostyce i medycynie sądowej przy analizie próbek DNA niewiadomego pochodzenia.

Obserwując gen beta-defensyny 1 (DEFB1) okazuje się, że koduje peptyd antydrobnoustrojowy związany z odpornością powierzchni nabłonka na kolonizację mikrobiologiczną. Obecny gen występuje w genomie człowieka i jest specyficzny wyłącznie dla ludzkiego DNA, co daje nam możliwość do rozróżnienia pomiędzy DNA człowieka od DNA innych organizmów.

Wcześniejsze procedury często okazywały się niedokładne. 

Metody, które pozwalają na określenie stężenia ludzkiego genomu zwykle wymagają powielania materiału DNA, przykładowo w reakcji łańcuchowej polimerazy – PCR), badania są skomplikowane i czasochłonne, a wynik podatny na ludzkie błędny – podkreślają gdańscy naukowcy.

„W naszym rozwiązaniu wykorzystujemy elektrochemicznie biosensory składające się z elektrod diamentowych domieszkowanych borem i odpowiednio funkcjonalizowanych, gdzie wykrywanie oparte jest na pomiarze zmian kinetyki procesu elektrodowego na skutek zachodzącej hybrydyzacji DNA” – opisuje proces dr hab. inż. Jacek Ryl, prof. PG z Wydziału Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej w prasowym komunikacie Politechniki Gdańskiej.

Zastosowanie układów diamentowych ma pozwolić na tworzenie platform elektrochemicznych o wysokim poziomie czułości, co będzie skutkować zwiększeniem zakresów badanych analitów, a także podnosić granicę ich wykrywalności. Charakterystyczną cechą Elektrodów jest również wysoka odporność chemiczna.

Efekt badań może okazać się przydatny w diagnostyce medycznej lub kryminalistyce przy analizie próbek DNA niewiadomego pochodzenia. 

Póki co korzysta się z testów na przeciwciała z płynów ustrojowych człowieka lub  z wykonywanych testów PCR (wykrywające ludzkie DNA).

źródła:

naukawpolsce.pap.pl

Artykuł gdańskich naukowców opublikowany w czasopiśmie Sensors & Actuators: B. Chemical https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S092540052031011X

Wesprzyj zrzutkę Nauka. To Lubię

Możliwość komentowania Czyja to ślina? Unikalny gen da szybką odpowiedź została wyłączona

Eksperci: niepokojąco wzrasta liczba udarów mózgu wśród osób młodych

Najnowsza mapa nieba z misji kosmicznej Gaia

Type on the field below and hit Enter/Return to search

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Skip to content