Nauka To Lubię

Oficjalna strona Tomasza Rożka

Autor: Kamila

Gdzie zamieszkamy na Marsie?

Badania Marsa nabierają ostatnio dużego rozpędu. Niedawno do planety dotarły dwie nowe sondy. Misja arabska ma na celu zbadanie atmosfery i klimatu, chińska geologii i morfologii, a także poszukiwanie lodu…

Badania Marsa nabierają ostatnio dużego rozpędu. Niedawno do planety dotarły dwie nowe sondy. Misja arabska ma na celu zbadanie atmosfery i klimatu, chińska geologii i morfologii, a także poszukiwanie lodu pod powierzchnią Marsa. Dzisiaj na planecie wylądował amerykański łazik, który za jakiś czas pobierze próbki gruntu do badań, sprawdzi możliwość pozyskania tlenu z atmosfery planety, ale także zbada, czy na planecie występowało życie. Wszystkie te działania mają na celu zebrać jak najwięcej informacji o Czerwonej Planecie i przybliżyć nas do załogowej misji.

Jednym z najważniejszych wyzwań stojących przed przyszłymi mieszkańcami Marsa będzie zaopatrzenie się w wodę. Dane zbierane przez kolejne orbitery i łaziki pozwalają nam coraz lepiej poznać tę planetę i warunki panujące na powierzchni. Jednym z ważnych aspektów do rozważenia pod kątem przyszłej misji jest obecność wody. Występuje ona w dużej ilości na Marsie w postaci lodu. Wyzwaniem jest natomiast wybranie takiej lokalizacji, w której dostępność wody łączy się z innymi optymalnymi warunkami do lądowania.  Bardzo duża ilość lodu leży się na biegunach tej planety, znajduje się jednak na zbyt dużej wysokości, żeby można było go wykorzystać. Poza tym w tym rejonie światło słoneczne jest zbyt słabe, żeby posłużyć jako źródło zasilania potrzebnych ludziom urządzeń. Dlatego wymyślono inne podejście. Lód może również znajdować się pod powierzchnią ziemi. Badania opublikowane w Nature Astronomy proponują kilka miejsc, w których prawdopodobne wydaje się znalezienie zamarzniętej wody na głębokości do kilku metrów.

Projekt Mars Subsurface Water Ice Mapping (SWIM) bazuje na danych zebranych przez poprzednie misje wysyłane na Marsa przez 20 lat. Przeanalizowano dostępne zestawy danych z pomiarów zebranych przez orbiter Mars Odyssey, Mars Reconnaissance Orbiter, oraz Mars Global Surveyor. Połączenie danych zebranych w czasie misji z nowoczesną techniką przetwarzania danych pozwoliło na oszacowanie prawdopodobieństwa wystąpienia lodu pod powierzchnią Marsa.

„Każda z naszych pięciu technik skupia się na innej metodzie szukania oznak występowania lodu- mówi Gareth Morgan, badacz z Planetary Science Institute in Tucson, Arizona i główny autor publikacji.- Do technik tych zaliczamy termalne i geomorfologiczne mapowanie, które jest poszukiwaniem zmian w strukturze geologicznej powierzchni, spowodowanych przez lód położony na głębokości 5 metrów pod powierzchnią i płycej.”

Geomorfologiczne mapowanie to w tym przypadku badanie morfologii planety i dystrybucji form glacjalnych i peryglacjalnych w celu oszacowania, czy lód istniał lub czy wciąż istnieje pod powierzchnią. Analiza termalna opiera się na badaniu, w jaki sposób marsjańska gleba reaguje na chłodzenie i grzanie. Porowaty lód da się poznać po tym, że wolno się nagrzewa i chłodzi, a wbrew pozorom przewodzi ciepło lepiej niż gleba.

Morgan wraz z zespołem wyszukali kilka lokalizacji na półkuli północnej Marsa na średnich szerokościach geograficznych, które są najbardziej obiecujące. Wybrane przez nich obszary to niziny Arcadia Planiti oraz Deuteronilus Mensae. Pierwszy z nich to region z pozostałościami po wyciekach lawy, podejrzewa się, że dziesiątki milionów lat temu występowały w jego obszarze masywne opady śniegu. Nowe wyniki mogłyby sugerować, że złoża za pomocą powolnych ruchów przesunęły się płytko pod powierzchnię i dokopane się do nich mogłoby być stosunkowo łatwe.

Tymczasem Deuteronilus Mensae położony pomiędzy wyżyną pełną kraterów na południu i równinie na północy to miejsce występowania współczesnych lodowców. Lód występujący tutaj to pozostałość z prawdopodobnie o wiele bardziej rozległych struktur glacjalnych w przeszłości. Przypuszcza się, że jest on zlokalizowany pod dwumetrową warstwą marsjańskiej gleby oraz kilkumetrową warstwą skały lub innego porowatego materiału. W obu przypadkach dostęp do tych złóż powinien być w miarę łatwy dla przyszłych kolonistów.

Credit: U.S. Geological Survey

NASA sfinansowała analizę tylko półkuli północnej, ponieważ występują tam rozległe równiny, na których łatwiej jest wylądować statkiem kosmicznym. Są to więc bardziej strategiczne obszary pod kątem przyszłej kolonizacji Marsa i to na nich skupiają się poszukiwania. Naukowcy liczą jednak na to, że analiza półkuli południowej również dojdzie do skutku i tam też uda się znaleźć podpowierzchniowe złoża zamarzniętej wody. Celem badaczy jest teraz stworzenie lepszych map obecności lodu na głębokości od 0,5 do 12 metrów po powierzchnią, która to głębokość pozwoli na zdalne wydobycie lodu.

Źródło: https://www.technologyreview.com/

Możliwość komentowania Gdzie zamieszkamy na Marsie? została wyłączona

Gra w szachy ustrzeże Cię przed Alzheimerem

Tradycja mówi, że gra w szachy powstała w Indiach ok. VII wieku. Do Polski dotarła w XII wieku. Od tamtej pory upowszechniła się i stanowi doskonałą gimnastykę umysłu dla młodszych…

Tradycja mówi, że gra w szachy powstała w Indiach ok. VII wieku. Do Polski dotarła w XII wieku. Od tamtej pory upowszechniła się i stanowi doskonałą gimnastykę umysłu dla młodszych i starszych. Najnowsze badania pokazują, że może ona mieć dla nas jeszcze więcej korzyści, niż myśleliśmy.

Szachy to gra o bardzo rozbudowanej strategii, wymaga ona opracowywania skomplikowanych taktyk, myślenia przestrzennego i logicznego. Dlatego często określa się je mianem siłowni dla mózgu. Tak jak aktywność fizyczna pozytywnie wpływa na stan naszego ciała, tak gra w szachy przynosi wiele korzyści naszemu umysłowi. Powszechnie już wiadomo, że sport ten rozwija intelektualnie, emocjonalnie i społecznie.

Specjaliści wykazali jednak, że dodatkowo szachy mogą zapobiegać Alzheimerowi. Neurolodzy udowodnili, że istnieje zależność pomiędzy większym wysiłkiem i ćwiczeniami umysłowymi, a mniejszym ryzykiem zapadnięcia na demencję starczą oraz Alzheimera.

Obie półkule pracują

Szachy są doskonałe w roli umysłowych ćwiczeń. Zostało udowodnione, że obie półkule mózgu są zaktywizowane podczas gry. Lewa półkula odpowiada za identyfikację figur, a prawa za rozpoznawanie ruchów i schematów. Ćwiczymy pamięć dzięki zapamiętywaniu wcześniejszych rozgrywek oraz ich analizowaniu. Kolejna przydatna umiejętność rozwijana w grze to myślenie przestrzenne. Patrząc na planszę trzeba zrozumieć położenie wszystkich figur szachowych oraz możliwości ich ruchów. Potrzebne jest zapamiętywanie poprzedniego położenia i wizualizacja ich możliwych przyszłych pozycji.  Mózg w ten sposób świetnie przygotowuje się do analizy sytuacji, które spotykamy na co dzień i do podejmowania decyzji.

Szachy też dla młodych

Umysł szachowy pomaga nie tylko rozwijać racjonalne myślenie, ale też jego kreatywną część. Co więcej, poprawia też koncentrację. W tej grze każde posunięcie jest ważne i wymaga pełnej uwagi. Ciągłe skupienie na grze, obserwowanie wszystkich ruchów uczy cierpliwości, koncentracji i spokoju ducha. To szczególnie ważne dla młodych ludzi, którzy żyją w bardzo szybko zmieniającym się świecie i są otoczeni przez mnóstwo „rozpraszaczy uwagi”. Badania związane z szachami aktualnie skupiają się na korzyściach, jakie trening szachowy może przynieść dzieciom z ADHD. Ich celem jest stworzenie metody, w której szachy będą użyte jako narzędzie terapeutyczne do poznawczego i emocjonalnego treningu dzieci z ADHD. Metodologia zakłada spojrzenie na grę w szachy z dwóch perspektyw: tradycyjnej gry w szachy i użycia jej elementów – planszy, zegara oraz bierek do pracy terapeutycznej.

Istnieją badania pokazujące, że dzieci ćwiczące umysł graniem w szachy osiągają później lepsze wyniki w rozwiązywaniu problemów, czytaniu i matematyce. Gra w szachy zmusza do planowania ruchów i przewidywania ich konsekwencji. To pomaga w rozwijaniu kory przedczołowej, co z kolei umożliwia podejmowanie trafniejszych decyzji. Kora przedczołowa jest obszarem mózgu odpowiedzialnym za planowanie, rozstrzyganie i samokontrolę.

Prześledzić zmiany

Bardzo dużą zaletą szachów jest stymulacja dendrytów do wzrostu. Dendryty to rozgałęzione wypustki komórek nerwowych odpowiedzialnych za odbieranie bodźców i przekazywanie sygnałów między komórkami nerwowymi. Ich wzrost zwiększa prędkość i jakość komunikacji neuronalnej, co polepsza ogólnie procesy myślowe, a zatem zwiększa zdolności poznawcze.

Dzięki zaawansowanej nauce i technologii rozwijane są instrumenty pozwalające nam na poznawanie zarówno architektury mózgu, jak i jego funkcjonowania. Przez ostatnią dekadę naukowcy i psychologowie opublikowali wiele prac, które pokazują różnice w funkcjonowaniu mózgu graczy i osób niegrających. W umyśle gracza występuje większa aktywność w dolnej lewej części płata ciemieniowego, zakręcie hipokampa i zakręcie wrzecionowatym. Inni badacze zauważyli też większą dynamikę móżdżka i płata czołowego.

Badania przeprowadzone na Yeshiva University by The Albert Einstein School of Medicine  dowiodły, że umysł wyćwiczony grą w szachy jest mniej podatny na degenerację z powodu dużej ilości danych przetwarzanych w czasie ćwiczeń i znacząco zmniejsza ryzyko demencji.

Źródło: https://www.abcmoney.co.uk/

Możliwość komentowania Gra w szachy ustrzeże Cię przed Alzheimerem została wyłączona

Naukowcy obudzili mikroorganizmy śpiące od stu milionów lat

Badacze wydobyli z dna oceanu organizmy, które pamiętają jeszcze dinozaury. Poprzedzają one praktycznie wszystko, co żyje na naszej planecie. Jest to wyjątkowa okazja, aby dowiedzieć się więcej o życiu istniejącym…

Badacze wydobyli z dna oceanu organizmy, które pamiętają jeszcze dinozaury. Poprzedzają one praktycznie wszystko, co żyje na naszej planecie. Jest to wyjątkowa okazja, aby dowiedzieć się więcej o życiu istniejącym na ziemi.

Mikroorganizmy zostały zakopane w powoli akumulującym się osadzie na dnie Oceanu Spokojnego około 101,5 miliona lat temu, a więc na długo przed epoką tyranozaurów. Dokładnie w czasie, kiedy na ziemi panował mięsożerny dinozaur spinozaur. Nasza planeta od tego czasu przeżyła wymieranie dinozaurów, powstanie ssaków naczelnych i ewolucję człowieka. Naukowcy dokopali się na dnie oceanu do mikroorganizmów i wydobyli na jaw ich istnienie. Zostały one przywrócone do życia w japońskim laboratorium.

Nie miały prawa przeżyć, a jednak

Zespół badawczy zebrał próbki osadu z dna oceanu na pokładzie statku wiertniczego JOIDES Resolution. Próbki znajdowały się 100 metrów pod dnem głębokiego na 6 kilometrów Wiru Południowopacyficznego. Jest to jeden z pięciu głównych wirów oceanicznych (systemu prądów oceanicznych napędzanych przez wiatry oraz zmiany temperatury i zasolenia wody). Ten oligotroficzny obszar Oceanu Spokojnego zawiera bardzo mało tlenu i mało składników pokarmowych potrzebnych do przeżycia organizmów. Dlatego naukowcy są szczególnie zainteresowani tym, jak mikroorganizmy były w stanie przeżyć w tak nieprzystępnym środowisku. Komórka bowiem musi metabolizować pewną ilość węgla w stosunku do swojej wielkości, zanim podwoi swoją masę, podzieli się lub utrzyma się przy życiu w stanie aktywnym metabolicznie. Natomiast te spod dna morza miały bardzo ograniczony dostęp do zasobów.

– Naszym głównym pytaniem było, czy życie jest w stanie przetrwać w środowisku tak ubogim w składniki odżywcze, czy też jest to strefa pozbawiona życia – powiedział Yuki Morono z Japan Agency for Marine-Earth Science and Technology, pierwszy autor publikacji wieńczącej projekt. – Chcieliśmy dowiedzieć się jak długo mikroorganizmy są w stanie podtrzymywać życie przy niedoborze pożywienia – dodaje.

Wystarczyło je nakarmić

Wyniki badań naukowców ujawniają, że nawet te organizmy odnalezione w osadzie sprzed 101,5 miliona lat, mogą być obudzone, jeśli tylko tlen i składniki odżywcze staną się dostępne.

– Na początku byłem sceptyczny, ale odkryliśmy, że do 99,1% mikrobów w osadzie utworzonym 101,5 miliona lat temu ciągle żyło – powiedział Morono.

Mikroorganizmy wstrzymały poprzednio swoją aktywność, ale kiedy dostarczono im potrzebnych składników odżywczych, powróciły do życia, zaczęły odżywiać się i dzielić.

Aby zabezpieczyć próbki przed zanieczyszczeniem współczesnymi organizmami zespół badał je w ściśle sterylnych warunkach. Dlatego też dostarczanie składników odżywczych następowało wyłącznie przez niewielką rurkę zaprojektowaną tak, żeby uniknąć zanieczyszczenia. Kilka lat zajęło naukowcom opracowanie technologii i procedur wyodrębnienia mikroorganizmów z osadu oraz zbadania próbek. Cały projekt natomiast zajął im 10 lat.

Komórki zareagowały bardzo szybko na dostarczone składniki. Wchłonęły substraty znakowane izotopami azotu i węgla, co umożliwiło dokładne monitorowanie tempa, w jakim zaczęły się odżywiać i mnożyć. Po 68 dniach ilość komórek zwiększyła się o cztery rzędy wielkości. Okazało się również, że bakterie beztlenowe gorzej zniosły podróż w czasie i tylko minimalnie zwiększyły swoją aktywność życiową. Jednymi ze znalezionych organizmów były cyjanobakterie, czyli sinice, znane ze swojej wyjątkowej oporności na ekstremalne warunki i zdolne przetrwać prawie we wszystkich środowiskach na Ziemi.

Sekret długowieczności

Bakterie, które oddychają tlenowo, są najbardziej wytrzymałymi komórkami i ich obudzenie jest najbardziej prawdopodobne. Żyły one w malutkich pęcherzykach powietrza, które w jakiś sposób zawędrowały w dół osadu w ciągu wielu lat, dzięki czemu tlen był wciąż obecny w osadzie. Największy sekret ich niezwykłego przetrwania leży w tempie metabolizmu. Jest na tyle powolny, że pozwala na przeżycie nawet milionów lat.

Źródło: https://charliestephen6.medium.com/

Możliwość komentowania Naukowcy obudzili mikroorganizmy śpiące od stu milionów lat została wyłączona

Type on the field below and hit Enter/Return to search

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Skip to content