Dostępność oraz bezpieczeństwo – to najważniejsze cechy chmur obliczeniowych, jakie wskazali użytkownicy tej technologii – wynika z badań ankietowych przeprowadzonych na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach

Badacze z dr. Arturem Strzeleckim z UE w Katowicach na czele przeanalizowali ankiety od ponad 250 osób na co dzień pracujących z technologią chmurową. „Zapytaliśmy, jak oceniają oni aktualnie dostępne chmury, z których korzystają najczęściej, czy uważają je za użyteczne, dostępne, jak postrzegają bezpieczeństwo i jak oceniają usługi i jakość tego systemu. Wyniki pokazały, że użytkownicy postrzegają chmury jako bardzo bezpieczne. Wskazują oni również na dostępność, rozumianą jako możliwość skorzystania z tych narzędzi niemal od ręki” – tłumaczył Strzelecki.

Na podstawie wyników badacze następnie stworzyli model równań strukturalnych. „Z naszych wyników z jednej strony mogą skorzystać operatorzy chmur, żeby na tej podstawie ulepszyć pewne rozwiązania, a z drugiej ci profesjonalni użytkownicy, którzy widzą, jakie rozwiązania zostały lepiej ocenione, a jakie mniej” – powiedział.

Artykuł na ten temat pt. „Akceptacja rozwiązań technologii chmurowej wśród użytkowników” został opublikowany w „Sustainability”.

Dr Strzelecki przypomniał, że chmura to określenie dotyczące sprzętu komputerowego, który znajduje się poza miejscem działalności, np. przedsiębiorstwa. „To sprzęt, oprogramowanie, bazy danych, moc obliczeniowa, dostęp przez internet do pewnych rozwiązań. Korzystając z chmury obliczeniowej firmy dzierżawią ten sprzęt, opłacają dostęp i mogą korzystać z tej infrastruktury informatycznej” – mówił.

Jak wyjaśnił, chmury obliczeniowe (ang. cloud computing) podzielić można na trzy typy: sprzęt i infrastruktura (użytkownicy nie muszą posiadać sprzętu np. serwerów, procesorów, dysków twardych itd., mogą wykupić dostęp do nich), narzędzia informatyczne (platforma z gotowymi do użycia narzędziami np. do tworzenia stron czy aplikacji) oraz gotowe usługi informatyczne (nie trzeba ich instalować na komputerze, wystarczy przeglądarka internetowa; to np. popularne wśród użytkowników Google Docs albo Office 365, a także Google Drive, Dropbox czy iCloud).

„Z dwóch pierwszych typów chmur korzystają głównie przedsiębiorstwa albo profesjonaliści, z trzeciego – konsumenci indywidualni” – dodał Strzelecki.

Jego zdaniem technologia chmurowa będzie się dalej rozwijać. „Możliwe, że niebawem nie będziemy mieli zainstalowanego systemu na naszym komputerze, nasz komputer nie będzie miał twardego dysku, bo wystarczy szybkie łącze internetowe i dostęp do chmury właśnie. Z takiego rozwiązania już od kilku lat korzystamy w naszym Centrum Nowych Technologii Informatycznych. Zwykły użytkownik nie zauważy różnicy” – powiedział.

W jego ocenie rozwiązania chmurowe, choć i tak są płatne, to są tańszą opcją dla użytkowników korzystających z tej technologii na co dzień; są też bezpieczne. „W tych centrach danych informacje bezpieczne są na 99,99 proc., nic im się nie stanie, nikt ich nie wykradnie, nie zostaną zniszczone np. przez pożar czy zalanie, bo jest ich kilka kopii. Owszem, zdarzają się ataki hakerskie czy awarie, ale zwykły Kowalski nie ma się czym przejmować. Bo on najprawdopodobniej nigdy nie stracił maili na Gmailu, nie zgubiły mu się pliki na Google Drive’ie – chyba że je sobie sam skasował. Dla zwykłego Kowalskiego jest to bezpieczne rozwiązanie do przechowywania danych” – podsumował dr Strzelecki.

PAP – Nauka w Polsce, Agnieszka Kliks-Pudlik