Nauka To Lubię

Oficjalna strona Tomasza Rożka

Kategoria: Ziemia

Czemu pije ptak (naukowe spojrzenie na ptaki i alkohol)

Alkohol spożywają ptaki z aż 55 gatunków. Szpaki jedzą sfermentowane owoce, kury biją się o resztki z domowej produkcji „win”. U papug i krukowatych upodobanie do alkoholu spotyka się z…

Alkohol spożywają ptaki z aż 55 gatunków. Szpaki jedzą sfermentowane owoce, kury biją się o resztki z domowej produkcji „win”. U papug i krukowatych upodobanie do alkoholu spotyka się z wyjątkową inteligencją – mówią naukowcy badający te relacje.

1 komentarz do Czemu pije ptak (naukowe spojrzenie na ptaki i alkohol)

Zwarte korony drzew „kapsułą czasu” chroniącą runo leśne przed zmianami klimatu

Zwarte korony drzew stanowią dla gatunków runa leśnego bufor – „kapsułę czasu” chroniącą przed skutkami szybkich zmian klimatu. Kiedy jednak to zwarcie zmniejsza się, np. przez masową wycinkę czy choroby…

Zwarte korony drzew stanowią dla gatunków runa leśnego bufor – „kapsułę czasu” chroniącą przed skutkami szybkich zmian klimatu. Kiedy jednak to zwarcie zmniejsza się, np. przez masową wycinkę czy choroby drzew, dramatycznie zmienia to warunki na dnie lasu i zagraża żyjącym tam gatunkom. Tak wynika z opublikowanego w „Science” badania, w którym wzięli udział Polacy.

Brak komentarzy do Zwarte korony drzew „kapsułą czasu” chroniącą runo leśne przed zmianami klimatu

Dzięki Polakom lepiej wiadomo, jak powstają powodzie na Sumatrze

Dlaczego na indonezyjskiej Sumatrze jest tyle powodzi? Udział w tym mają niedoceniane dotąd charakterystyczne dla okolic równika zaburzenia w cyrkulacji atmosferycznej – konwekcyjnie sprzężone fale Kelvina. Wynikło to z badań…

Dlaczego na indonezyjskiej Sumatrze jest tyle powodzi? Udział w tym mają niedoceniane dotąd charakterystyczne dla okolic równika zaburzenia w cyrkulacji atmosferycznej – konwekcyjnie sprzężone fale Kelvina. Wynikło to z badań zespołu kierowanego przez Polaka. Aby dokładniej policzyć tamtejsze powodzie, przeanalizowano m.in. wpisy z Twittera.

Brak komentarzy do Dzięki Polakom lepiej wiadomo, jak powstają powodzie na Sumatrze

Zadziwiający trzmiel

W Science grupa naukowców z Zurychu w Szwajcarii opublikowała artykuł, z którego wynika, że niektóre gatunki trzmieli nauczyły się przyspieszać kwitnienie roślin. Ich sposób jest prosty. Nakłuwają liście roślin.

W Science grupa naukowców z Zurychu w Szwajcarii opublikowała artykuł, z którego wynika, że niektóre gatunki trzmieli nauczyły się przyspieszać kwitnienie roślin. Ich sposób jest prosty. Nakłuwają liście roślin.

Brak komentarzy do Zadziwiający trzmiel

Promieniowanie typowe dla smartfonów może przyciągać kleszcze

Nie chcąc złapać kleszcza, lepiej nie brać ze sobą telefonu na piknik w parku czy bieganie po lesie. Najnowsze badania polsko-słowackie pokazują, że kleszcze – zwłaszcza będące nosicielami groźnych patogenów…

Nie chcąc złapać kleszcza, lepiej nie brać ze sobą telefonu na piknik w parku czy bieganie po lesie. Najnowsze badania polsko-słowackie pokazują, że kleszcze – zwłaszcza będące nosicielami groźnych patogenów – są przyciągane przez promieniowanie elektromagnetyczne o częstotliwości 900 MHz.

Od dziesięcioleci na obszarze Europy i nie tylko obserwuje się rozszerzanie zasięgu występowania wielu gatunków kleszczy. Spotyka się je nawet w samym środku dużych miast, gdzie na terenach zielonych czekają na ludzi i ich pupili.

Za zwiększenie liczebności kleszczy odpowiadają przede wszystkim zmiany klimatu i przekształcanie krajobrazu. Z najnowszych badań zespołu polsko-słowackiego wynika jednak, że za rozszerzanie zasięgu występowania kleszczy może być też odpowiedzialne coraz powszechniejsze w środowisku promieniowanie elektromagnetyczne (EMF), którego źródłem są stacje radiowe, telewizyjne, telefonii komórkowej i liczne urządzenia mobilne – informuje Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu.

Wiele osób nie rozstaje się ze smartfonem i innymi urządzeniami elektronicznymi przez niemal całą dobę. „Mało kto zdaje sobie jednak sprawę z tego, że emitowane przez nie EMF nie pozostaje obojętne dla organizmu” – podkreślono w informacji przesłanej PAP.

Jak przypomniano, dotychczas naukowcy odkryli negatywny wpływ promieniowania elektromagnetycznego na dziesiątki gatunków bakterii, zwierząt i roślin. EMF oddziałuje na komórki, jak i całe organizmy zwierząt i ludzi, powodując m.in. aktywację stresu oksydacyjnego, zmianę metabolizmu komórkowego, zakłócanie aktywności niektórych enzymów, zmianę odpowiedzi immunologicznych, wpływanie na ekspresję DNA oraz zakłócanie funkcji układu nerwowego, sercowo-naczyniowego i rozrodczego. Utworzono nawet określenie +zanieczyszczenie elektromagnetyczne+, mające podkreślać wszechobecność tego czynnika w środowisku i jego wpływ na organizmy.

Najnowsze badania naukowe udowodniły, że pole elektromagnetyczne oddziałuje również na kleszcze, przyciągając je niczym magnes. Co ciekawsze, zakażenie niebezpiecznymi bakteriami sprawia, że EMF jest dla kleszczy jeszcze bardziej atrakcyjne. Wyniki badań na ten temat opublikowano właśnie w specjalistycznym czasopiśmie „Ticks and Tick-borne Diseases”. Pierwszą autorką pracy jest Martyna Frątczak, studentka weterynarii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. W jej powstanie było zaangażowanych osiem osób z sześciu instytucji naukowych (wspomniany Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu, Uniwersytet Szczeciński i Uniwersytet Zielonogórski – po stronie polskiej, oraz Uniwersytet Szafarika, Uniwersytet Techniczny i Uniwersytet Weterynaryjny ze słowackich Koszyc).

„Badane zagadnienie jest niezwykle interdyscyplinarne, stąd niezbędna była współpraca przedstawicieli wielu dyscyplin: lekarzy weterynarii, parazytologów, inżynierów – elektryków i wreszcie biologów znających się na zaawansowanych statystykach” – podsumował prof. Piotr Tryjanowski z UPP.

Autorzy badań sprawdzali, jak EMF wpływa na zachowania kleszcza pospolitego Ixodes ricinus, znanego przede wszystkim z przenoszenia boreliozy (za co odpowiadają bakterie z rodzaju Borrelia), ale także riketsjozy (powodowana przez bakterie z rodzaju Rickettsia), czy odkleszczowego zapalenie mózgu (powodowane przez wirusy). Przeprowadzone analizy wykazały, że kleszcze są wręcz przyciągane przez promieniowanie o częstotliwości 900 MHz. To długość promieniowania standardowo wykorzystywana w większości urządzeń mobilnych, w tym smartfonach.

Co jeszcze bardziej zaskakujące, w kierunku promieniowania EMF podążają chętniej kleszcze zainfekowane bakteriami z rodzajów Borrelia oraz Rickettsia – donoszą naukowcy.

Próbki badawcze w specjalnym pomieszczeniu do badań wpływu EMF na kleszcze – Uniwersytet Techniczny w Koszycach, mat. prasowe

Dlaczego kleszcze w ogóle reagują na promieniowanie elektromagnetyczne? Najprawdopodobniej związane jest to z posiadaniem przez nie zmysłu magnetycznego – powszechnego w świecie zwierząt szóstego zmysłu, który wyewoluował w odpowiedzi na ziemskie siły pola geomagnetycznego. Sztuczne promieniowanie elektromagnetyczne może ten zmysł zaburzać i zwiększać ruchliwość kleszczy. Ponadto podejrzewa się, że naturalne promieniowanie elektromagnetyczne – które jest w pewnym, drobnym stopniu wytwarzane przez każdy żywy organizm – pomaga kleszczom wykrywać odpowiednich żywicieli – sugerują naukowcy. Nie wiadomo jednak, na ile mogłaby być to przydatna funkcja, kleszcze opierają się bowiem w wyborze żywiciela głównie na wskazówkach węchowych, wykrywając również wilgoć, ciepło i dwutlenek węgla nadchodzącego potencjalnego gospodarza.

Sami autorzy badania przyznają, że kolejną zagadką jest wpływ bakterii, których nosicielami są kleszcze, na reakcję na promieniowanie elektromagnetyczne. „Początkowo może się to wydawać absurdalne, warto jednak zauważyć, że kleszcze ko-ewoluują ze swoimi patogenami od tysięcy lat. Wiele patogenów kleszczy potrafi swoimi gospodarzami odpowiednio manipulować, zmieniając ich metabolizm, płodność, a nawet wpływać na preferencje środowiskowe. Najwidoczniej więc niektóre z nich wpływają na odpowiedź kleszczy na bodźce elektromagnetyczne – sprawiając, że kierują się do nich jeszcze chętniej, niż zazwyczaj” – napisali.

„To z pewnością zła wiadomość dla osób nie rozstających się z telefonem nawet na łonie natury. Ale dobra dla tych, którzy twierdzą, że dla pełnego wypoczynku warto pozostawić telefon w domu czy samochodzie, a w lesie cieszyć się szumem drzew i śpiewem ptaków, nie zaś dźwiękiem przychodzących wiadomości” – podsumowują autorzy badania.

Brak komentarzy do Promieniowanie typowe dla smartfonów może przyciągać kleszcze

Arktyka/ W pobliżu polskiej stacji polarnej przez 40 lat średnia temperatura wzrosła o 4,5 stopnia C

Polarnicy zebrali obserwacje meteorologiczne prowadzone od 40 lat na Spitsbergenie, gdzie znajduje się polska arktyczna stacja polarna. Przez ten czas średnia temperatura wzrosła tam o 4,5 stopnia C. “To zmiany…

Polarnicy zebrali obserwacje meteorologiczne prowadzone od 40 lat na Spitsbergenie, gdzie znajduje się polska arktyczna stacja polarna. Przez ten czas średnia temperatura wzrosła tam o 4,5 stopnia C. “To zmiany ponad 6 razy większe niż średnie globalne” – alarmują.

Brak komentarzy do Arktyka/ W pobliżu polskiej stacji polarnej przez 40 lat średnia temperatura wzrosła o 4,5 stopnia C

Polarnik: niezależnie od pandemii do listopada poddani jesteśmy naturalnej kwarantannie

Dziesięć osób znajduje się obecnie w Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego i pozostanie tam do listopada tego roku. „Niezależnie od pandemii i tak przez najbliższe miesiące będziemy odizolowani od…

Dziesięć osób znajduje się obecnie w Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego i pozostanie tam do listopada tego roku. „Niezależnie od pandemii i tak przez najbliższe miesiące będziemy odizolowani od reszty świata” – powiedziała PAP kierownik wyprawy dr Joanna Plenzler.

Brak komentarzy do Polarnik: niezależnie od pandemii do listopada poddani jesteśmy naturalnej kwarantannie

MŚ: w ciągu dwóch tygodni zakazu wstępu do lasów przyroda odżyła

Wystarczyły dwa tygodnie zakazu wstępu do lasu, a przyroda odżyła; zwierzęta wyszły z leśnych ostępów i z ciekawości zaczęły nawet zwiedzać ludzkie osiedla – informuje w niedzielnym komunikacie Ministerstwo Środowiska.

Wystarczyły dwa tygodnie zakazu wstępu do lasu, a przyroda odżyła; zwierzęta wyszły z leśnych ostępów i z ciekawości zaczęły nawet zwiedzać ludzkie osiedla – informuje w niedzielnym komunikacie Ministerstwo Środowiska.

1 komentarz do MŚ: w ciągu dwóch tygodni zakazu wstępu do lasów przyroda odżyła

Badanie: miliardy lat świetlnych stąd – prawa fizyki nieco inne

Astrofizycy przeanalizowali sygnał z kwazara sprzed 13 mld lat. Potwierdzili, że niektóre prawa fizyki różnią się tam nieco od naszych. A w dodatku wielkość zmian tych praw fizyki we Wszechświecie…

Astrofizycy przeanalizowali sygnał z kwazara sprzed 13 mld lat. Potwierdzili, że niektóre prawa fizyki różnią się tam nieco od naszych. A w dodatku wielkość zmian tych praw fizyki we Wszechświecie nie jest równomierna.

Brak komentarzy do Badanie: miliardy lat świetlnych stąd – prawa fizyki nieco inne

Nawadniająca „poduszka bezpieczeństwa” – pomoc dla roślin w czasie suszy

Superabsorbent to polimerowy proszek, który potrafi wchłonąć nawet 300 razy więcej wody, niż sam waży. Polacy opracowują z niego biodegradowalne „poduszki”, które można wykorzystać do nawadniana roślin, np. w trudno…

Superabsorbent to polimerowy proszek, który potrafi wchłonąć nawet 300 razy więcej wody, niż sam waży. Polacy opracowują z niego biodegradowalne „poduszki”, które można wykorzystać do nawadniana roślin, np. w trudno dostępnych miejscach.

Brak komentarzy do Nawadniająca „poduszka bezpieczeństwa” – pomoc dla roślin w czasie suszy

Ekspert: suszę rolniczą notujemy praktycznie co roku od 39 lat

Suszę rolniczą, z większym bądź mniejszym natężeniem, obserwujemy praktycznie co roku od 1981 r. – podkreślił w rozmowie z PAP prof. Andrzej Doroszewski, kierownik Zakładu Agrometeorologii i Zastosowań Informatyki w…

Suszę rolniczą, z większym bądź mniejszym natężeniem, obserwujemy praktycznie co roku od 1981 r. – podkreślił w rozmowie z PAP prof. Andrzej Doroszewski, kierownik Zakładu Agrometeorologii i Zastosowań Informatyki w Instytucie Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa – Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach.

4 komentarze do Ekspert: suszę rolniczą notujemy praktycznie co roku od 39 lat

Pożary widziane z kosmosu

W Kalifornii od kilku tygodni szaleją pożary. Serwisy telewizyjne czy internetowe pełne są apokaliptycznych zdjęć, ale ja postanowiłem pokazać wam zdjęcia z kosmosu. Są straszne i… hipnotyzujące.

W Kalifornii od kilku tygodni szaleją pożary. Serwisy telewizyjne czy internetowe pełne są apokaliptycznych zdjęć, ale ja postanowiłem pokazać wam zdjęcia z kosmosu. Są straszne i… hipnotyzujące.

 

Pożary zniszczyły albo niszczą setki tysięcy hektarów lasu. W sumie z domów ewakuowano kilkaset tysięcy ludzi. Ogień dotarł już do Los Angeles, płonie dzielnica Bel Air na terenie której znajduje się kampus znanego na całym świecie Uniwersytetu Kalifornijskiego.

Pożary w tej części Stanów to żadna nowość, ale tegoroczne są szczególnie groźne, bo towarzyszy im suchy i gorący wiatr fenowy, który wieje w porywach z prędkością do 130 km/h. Taki wiatr w południowej Kalifornii wieje od października do marca, z północnego wschodu, od strony gór Sierra Nevada.

Wiatrem fenowym jest np. nasz wiatr halny, czyli ciepły, suchy i porywisty wiatr, wiejący ku dolinom. Taki wiatr powstaje na skutek różnic ciśnienia pomiędzy jedną a drugą stroną grzbietu górskiego. Po nawietrznej stronie grzbietu powietrze unosi się ochładzając oraz pozbywając się pary wodnej. Po stronie zawietrznej powietrze opada ocieplając się.

A wracając do pożarów w Kalifornii. W tym roku są one tak dotkliwe także dlatego, że wczesną wiosną w Kalifornii spadły wyjątkowo obfite deszcze. To spowodowało szybki wzrost niskiej roślinności porastającej zbocza. Od marca jest tam jednak susza. NASA szacuje, że mamy właśnie do czynienia z okresem dziesięciu najsuchszych miesięcy w historii Południowej Kalifornii. Od 10 miesięcy nie spadła tam nawet jedna kropla wody. Ta niska, bujna na wiosnę, ale teraz wysuszona na proch roślinność stała się doskonałą pożywką dla pożarów.

Dzisiaj w Kalifornii szaleje sześć dużych pożarów i kilka mniejszych. Spaliło się kilkaset domów i setki tysięcy hektarów lasu. Straty liczone są w setkach miliardów dolarów.

Zdjęcia w większości zostały zrobione przez spektroradiometr obrazu (MODIS) na pokładzie satelity NASA oraz Multi Spectral Imager (MSI) z satelity Sentinel-2 Europejskiej Agencji Kosmicznej.

A photo taken from the International Space Station and moved on social media by astronaut Randy Bresnik shows smoke rising from wildfire burning in Southern California, U.S., December 6, 2017. Courtesy @AstroKomrade/NASA/Handout via REUTERS ATTENTION EDITORS – THIS IMAGE HAS BEEN SUPPLIED BY A THIRD PARTY. – RC11C90C8420

Przy okazji, zapraszam do subskrypcji mojego kanału na YT ( youtube.com/NaukaToLubie ) i polubienia fanpaga na Facebooku ( facebook.com/NaukaToLubie )

Brak komentarzy do Pożary widziane z kosmosu

Skąd nazwy huraganów? 

Jose, Maria i Lee, to – na dzisiaj – najgroźniejsze huragany szalejące po północnym Atlantyku. Skąd biorą się imiona tych zjawisk? Co mają z tym wspólnego feministki i jaka jest różnica pomiędzy huraganem, orkanem, cyklonem i tajfunem?

Jose, Maria i Lee, to – na dzisiaj – najgroźniejsze huragany szalejące po północnym Atlantyku. Skąd biorą się imiona tych zjawisk? Co mają z tym wspólnego feministki i jaka jest różnica pomiędzy huraganem, orkanem, cyklonem i tajfunem?

Zacznę od tego ostatniego. Cyklon to nazwa zbiorcza i mieści w sobie huragany, tajfuny i burze tropikalne. Każde z tych zjawisk jest cyklonem, tyle tylko, że występującym w innych częściach świata. Wszystkie powstają nad ciepłymi i spokojnymi oceanami i wszystkie wirują.

Huragany szaleją na Atlantyku i na wschodnim Oceanie Spokojnym (Pacyfiku).

Tajfuny atakują na Pacyfiku między 180 i 100 południkiem. Innymi słowy są zagrożeniem dla wybrzeży Azji.

Orkany powstają na Oceanie Indyjskim, ale ostatnio tą nazwą określa się także cyklony uderzające w wybrzeże Europy.

I ostatnia – burza tropikalna (lub sztorm tropikalny) stosuje się do opisu cyklonów o mniejszej sile.

A co z nazwą? Irma, Harvey, kilka lat temu Katrina a w przyszłym roku Alberto, Beryl i Chris… zaraz zaraz. Skąd wiem jakie imiona będą nosiły cyklony w 2018 roku? Ano stąd, że są one już ustalone. Ale od początku. Imiona cyklonom nadaje się od ponad 100 lat. Wcześniej robiono to okazjonalnie. Cel był tylko jeden. Łatwiej nam zapamiętać imię niż cyfrę albo kod literowy. Zbadano, że ludzie czują większy respekt przed cyklonem który łatwiej zapamiętują, lepiej się też przygotowują do jego nadejścia.

Przez kilkadziesiąt lat huragany nazywano tylko imionami żeńskimi. Pod koniec lat 70tych XX – pod wpływem protestów feministek – zaczęto stosować imiona na przemian, imiona żeńskie i męskie. Po to by nie było nieporozumień, po to by nie nadano przez pomyłkę dwóch różnych nazw temu samemu cyklonowi, po to by w krótkim okresie nie nazwano dwóch zjawisk tym samym imieniem, listę z nazwami ustala się sporo do przodu. I tak stworzono listę imion na każdą literę alfabetu po jednym. Następnie zrobiono z nich sześć zestawów, każdy po 21 imion, które ułożono w kolejności alfabetycznej. Każdego roku obowiązuje jeden zestaw. Ten sam powtórzy się dopiero za 6 lat. Lista imion, która obowiązuje w tym roku, będzie obowiązywała dopiero w 2023 roku. I znowu pojawią się cyklony Harvey, Irma, Jose, Maria i Lee. Co gdy w którymś roku pojawi się więcej niż 21 dużych cyklonów? Wtedy nadawane im są nazwy greckie. Teraz mamy przełom września i października ale do końca listy imion na ten rok mamy jeszcze 8 pozycji.

Czasami imiona z listy są wykreślane. Dzieje się to wtedy, gdy cyklon nazwany jakimś imieniem zebrał wyjątkowo krwawe żniwo. Na miejsce wykreślonego imienia, na międzynarodowych konferencjach meteorologów, wybiera się inne imię. Musi zaczynać się na tę samą literę i musi być imieniem żeńskim (gdy wykreślono żeńskie), lub męskim (gdy wykreślono męskie). W 2005 roku wybrzeże USA spustoszył huragan Katrina. Na próżno szukać tego imienia na liście. Tak samo jak Sandy, Mitch czy Tracy.

Jakie imiona zostały na liście na ten rok? Nate, Ophelia, Philippe, Rina, Sean, Tammy, Vince i Whitney. Miejmy nadzieję, że tych imion nie będzie trzeba nadawać.

hurricaneNames1-01

2 komentarze do Skąd nazwy huraganów? 

Smog? Bez spiny, jest super!

Na portalu TwojaPogoda.pl pojawił się kilka dni temu artykuł pt. „Histeria z powodu smogu. Kto ją wywołuje i dlaczego?” No właśnie. Kto histeryzuje? Po co? I kto na tym zyskuje?

Na portalu TwojaPogoda.pl pojawił się kilka dni temu artykuł pt. „Histeria z powodu smogu. Kto ją wywołuje i dlaczego?” No właśnie. Kto histeryzuje? Po co? I kto na tym zyskuje?

Pod artykułem nie podpisał się autor, wiec rozumiem, że to tekst redakcyjny. Dziwię się, że portal, który sam wielokrotnie ostrzegał przed powietrzem złej jakości (np. „Rekordowy smog spowija Polskę. Trujący każdy wdech” z 2017-01-08), sam wielokrotnie opisywał tragiczne skutki oddychania zatrutym powietrzem (np. „Smog w stolicy Iranu zabija tysiące ludzi” z 2007-08-03), dzisiaj postanowił odwrócić smoga ogonem.

Zrzut ekranu 2017-02-19 o 18_Fotora

Tekst można streścić do następujących punktów:

  1. Kiedyś było gorzej.
  2. Na Zachodzie wcale nie jest tak czysto.
  3. Ekologiczne lobby jest na pasku producentów pieców.
  4. Smogu nie trzeba się obawiać.

No to po kolei.

Ad1. Kiedyś było gorzej. Tak, kiedyś było znacznie gorzej. Choć to dzisiaj jest więcej rakotwórczych dioksyn i furanów niż kiedyś. Ale nawet gdyby dzisiaj stężenia wszystkich szkodliwych substancji były niższe niż powiedzmy 20 lat temu, czy to automatycznie oznacza że jest super? No nie. Trzeba spojrzeć w statystyki i w pomiary. I okazuje się, że super nie jest. Że jest źle. I to bardzo. To, że niektórzy obudzili się dopiero wczoraj nie oznacza że kiedyś smogu nie było. Oznacza tylko… że niektórzy obudzili się wczoraj. Ani mniej, ani więcej. Organizacje ekologiczne od wielu lat mówią o zatrutym powietrzu. Tyle tylko, że dotychczas niewielu tego słuchało. W tym roku media informują o smogu częściej niż w poprzednich latach. Dlaczego? Dlatego, że Internet o tym więcej pisze, bo świadomość ludzi wzrosła. To system naczyń połączonych. Odczuwam osobistą satysfakcje, że i ja w budzeniu tej świadomości miałem swój udział publikując prosty pokaz z wacikiem i odkurzaczem. Zrobiłem to w pierwszych dniach stycznia. Choć powietrze było dużo gorsze w listopadzie i grudniu, przeważająca większość materiałów w mediach została zrobiona dopiero w styczniu. Do dzisiaj na różnych platformach moje video zobaczyło ponad 2 mln ludzi. Od tego czasu ten sam pokaz był powtarzany kilkukrotnie we wszystkich serwisach informacyjnych głównych stacji telewizyjnych.

>>> Więcej naukowych informacji na FB.com/NaukaToLubie.

Ad2. Na Zachodzie wcale nie jest tak czysto. Szczerze. Co mnie obchodzi jakie jest powietrze w Londynie, Brukseli czy Paryżu? Oddycham powietrzem w Warszawie albo na Śląsku. I to mnie obchodzi. Argumentowanie, że nie ma co panikować, bo za granicą nie jest wcale tak zielono jak mogłoby się wydawać, jest poniżej poziomu piwnicy.

Ale, podejmując wyzwanie… Jakość powietrza w stolicach zachodniej Europy jest dużo lepsza niż w miastach Polski. Znane są zestawienia mówiące, że to nasze miasta są w czołówce najbrudniejszych miast kontynentu. To, że w Niemczech spala się więcej węgla nie oznacza, że ten węgiel w większym stopniu zanieczyszcza powietrze. Bo,

  • w Niemczech węgiel nie jest palony w prywatnych piecach tylko w elektrowniach i elektrociepłowniach, a te zakłady (także w Polsce) mają filtry i nie dokładają się do smogu. Tymczasem w Polsce sporo węgla spala się w prywatnych piecach.
  • W Polsce nie obowiązują żadne normy dotyczące jakości węgla. W efekcie to u nas spala się węgiel wydobywany np. w Czechach, który tam nie mógłby zostać sprzedany.

Już wiesz redakcjo dlaczego argument o ilości spalanego w Niemczech i Polsce węgla jest jak kulą w płot?

>>> Więcej naukowych informacji na FB.com/NaukaToLubie.

Ad3. Ekologiczne lobby jest na pasku producentów pieców. Gdy pisałem o elektrowniach jądrowych (uważam, że w Polsce powinny powstać), słyszałem, że jestem przeciwko górnictwu na pasku lobby jądrowego. Teraz słyszę, że opłaca mnie lobby producentów węglowych pieców, bo piszę i alarmuję na temat złej jakości powietrza. Robię to zresztą od wielu lat każdego roku w czasie sezonu grzewczego. W międzyczasie byłem na pasku przemysłu farmaceutycznego (tak, uważam, że szczepionki to jedno z największych osiągnieć ludzkości), oraz przemysłu biotechnologicznego (tak, nie znajduję naukowych dowodów przeciwko GMO).

Zarzucenie komuś, że jest skorumpowany jest bajecznie proste, ale intelektualnie dość małe. Redakcja TwojaPogoda.pl naprawdę wierzy, że ci, którzy ostrzegają przed złej jakości powietrzem są kupieni przez producentów nowoczesnych pieców? Dodam tylko, że po to by ulżyć powietrzu nie trzeba koniecznie pieca wymieniać. Dużo da przeczyszczenie przewodów kominowych. Sporo da odczyszczenie przed sezonem grzewczym, a nawet w trakcie jego trwania samego pieca i odpowiedni sposób składania ognia w piecu. Te czynności nic nie kosztują, a pozwalają oszczędzić pieniądze bo podnoszą sprawność pieca i instalacji. Nie jest wiec prawdą, że smog można zlikwidować tylko wymieniając stary piec na nowiutki. Jest wiele innych rozwiązań, a niektóre z nich przynoszą oszczędności. No ale tego z tekstu o histerii smogowej się nie dowiemy. Nie możemy się dowiedzieć, bo to złamałoby linię argumentacji redakcji, że ci, którzy piszą i mówią o smogu są w kieszeni producentów drogich pieców.

>>> Więcej naukowych informacji na FB.com/NaukaToLubie.

Ad4. Smogu nie trzeba się obawiać. Redakcja portalu twierdzi, że cała ta histeria ze smogiem została „opracowana przez niektóre organizacje” i „wcale nie chodzi [w niej] o ochronę naszego zdrowia”.

Był taki czas, kiedy uważano, że zdrowe jest naświetlanie się promieniami jonizującymi. I choć w pewnym momencie stało się jasne, że te mogą być źródłem raka, wiele osób dalej się naświetlało. Był taki czas, gdy twierdzono, że zdrowe jest palenie papierosów. Firmy tytoniowe przedstawiały opracowania które tego dowodziły. Przez lata dowodzono też, że ołów z benzyny nie ma nic wspólnego ze złym stanem zdrowia ludzi wdychających spaliny albo mieszkających niedaleko szlaków komunikacyjnych. Dzisiaj benzyny są bezołowiowe, na paczkach papierosów są ostrzeżenia o nowotworach spowodowanych paleniem a źródła promieniowania jonizującego są zamykane w pancernych szafach żeby nie wpadły w niepowołane ręce.

Nie ma w naszym ciele organu czy układu, który nie byłby narażony z powodu powietrza złej jakości. Są na to tysiące naukowych dowodów. Serce, płuca, ale także mózg. Układ hormonalny, układ nerwowy, krwionośny… Tam gdzie powietrze jest bardziej zanieczyszczone jest mniejsza masa urodzeniowa dzieci, a ludzie żyją krócej. Ocenia się że w Polsce każdego roku umiera z powodu powietrza złej jakości ponad 40 tys. osób. Szczególnie narażeni są chorzy (np. na astmę), osoby starsze i dzieci. „Smogu nie trzeba się obawiać”? W tekście z TwojaPogoda.pl znalazł się właśnie taki śródtytuł. Trzeba, i to bardzo. Dobrze, że coraz lepiej zdajemy sobie z tego sprawę. To, że są ludzie czy firmy, które na rosnącej świadomości robią pieniądze, to naturalne i oczywiste. Są firmy, które robią pieniądze na produkcji samochodowych pasów bezpieczeństwa i systemów ABS, choć gdy je wprowadzano mówiło się że to tylko sposób na wyciąganie pieniędzy z kieszeni klienta. Tam gdzie jest popyt tam pojawia się i podaż. Od nas, klientów, zależy czy damy się nabierać na tanie  sztuczki (np. maseczki) czy zdecydujemy się na rozwiązania, które problem rozwiązują choć w części.

Zanim zakończę, chciałbym jeszcze wyjaśnić trzy kwestie.

  1. Węgiel nie jest źródłem smogu. Źródłem smogu jest palenie węglem niskiej jakości i śmieciami w piecach, które nie są odpowiednio przygotowane do eksploatacji. Takie są fakty. Mówienie więc, że walka ze smogiem to walka z węglem jest bzdurą i niepotrzebnie rozgrzewa emocje. W Polsce kilka milionów ludzi żyje dzięki przemysłowi wydobywczemu. Ten przemysł jest przestarzały i zżerany wewnętrznymi problemami. Nie da się jednak (z wielu różnych powodów) po prostu wszystkich kopalń zamknąć. Węgiel może być czarnym złotem o ile wykorzystamy go w sposób nowoczesny i innowacyjny. Np. gazując pod ziemią, budując instalacje niskoemisyjne czy zeroemisyjne. Podkreślanie, że walka o czyste powietrze to walka z węglem, powoduje u milionów ludzi żyjących z wydobycia węgla (i przemysłu który z tym jest związany) automatyczną niechęć do działań mających na celu poprawę jakości powietrza.
  1. Wiarygodność pomiaru. „Jeśli na jednej ulicy pomiary wskazują na duże skażenie powietrza, wcale nie oznacza to, że w Twojej okolicy jest równie niebezpiecznie.” Nieprawdą jest, co pisze redakcja TwojaPogoda.pl, że pomiaru z jednej stacji nie można stosować do całego miasta. W przeciwieństwie do temperatury, która rzeczywiście może się szybko zmieniać, zanieczyszczenie powietrza jest dość jednorodne na większym obszarze. W Polsce nie mamy niedoboru stacji pomiarowych. A na tak duże miasto jak np. Warszawa wystarczy ich kilka, by wiarygodnie przedstawić jakość powietrza w mieście. Nawet jeżeli na danym obszarze znajdują się pojedyncze punkty pomiarowe, odpowiednie algorytmy (biorące pod uwagę wiele zmiennych) wyliczają stężenie prawdopodobne. Jest ono (a robi się takie testy) bardzo bliskie stężeniom rzeczywistym. Warto rzeczywiście zwrócić uwagę, by dane na których się opieramy (w tym dane w aplikacjach w telefonach komórkowych) pochodziły z oficjalnych stacji, a nie były zniekształcane przez mierniki prywatne albo komercyjne, których dokładność jest zła, albo bardzo zła.
  1. Skarga na Polskę. Niektóre organizacje ekologiczne za zanieczyszczone powietrze postanowiły złożyć na Polskę skargę do Komisji Europejskiej. Taki ruch uważam za totalnie antyskuteczny. Smogu nie pozbędziemy się (nie zminimalizujemy) dekretami rządu czy uchwałami samorządu, bo smog powstaje nie w dużych zakładach przemysłowych tylko w naszych prywatnych kominach i rurach wydechowych. Komisja Europejska może nałożyć na nas karę i co? I to nas, Polaków, przekona do zmiany głupich i szkodliwych przyzwyczajeń? Myślę, że raczej utwierdzi w przekonaniu, że Bruksela znowu nas atakuje. I z całą pewnością atakuje dlatego, że chce położyć łapę na naszym węglu. Składając skargę do Komisji Europejskiej niektóre organizacje ekologiczne właśnie dały do ręki argument tym, którzy ze smogiem nie mają zamiaru walczyć. Sorry, taki mamy klimat. 

Tomasz Rożek

>>> Więcej naukowych informacji na FB.com/NaukaToLubie.

4 komentarze do Smog? Bez spiny, jest super!

Type on the field below and hit Enter/Return to search

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com