Nauka To Lubię

Oficjalna strona Tomasza Rożka

Tag: chronotyp

„Prześpij się z tym”. Czyli po co nam sen?

Sen zajmuje nam nawet jedną trzecią życia. Czasami wydaje się, że to marnotrawienie czasu, którego wciąż nam brakuje. Ile ciekawych rzeczy można by zrobić, odejmując sobie dwie lub trzy godziny…

Sen zajmuje nam nawet jedną trzecią życia. Czasami wydaje się, że to marnotrawienie czasu, którego wciąż nam brakuje. Ile ciekawych rzeczy można by zrobić, odejmując sobie dwie lub trzy godziny snu? Okazuje się jednak, że sen jest rewelacyjną inwestycją w efektywniejsze wykorzystanie czasu w ciągu dnia. Jest nam niezbędny nie tylko po to, żebyśmy mogli odpocząć, ale też ma zbawienny wpływ na naszą psychikę.

Kiedy śpimy, wydawać by się mogło, że nic się z nami nie dzieje. Błąd! Chociaż nasza aktywność ruchowa jest zniesiona i nie mamy wtedy świadomości, nasz mózg wciąż pracuje. Jak to w ogóle możliwe, że przestajemy odbierać sygnały z zewnątrz? Na szczycie pnia mózgu znajduje się wzgórze, przez które przechodzą wszystkie sygnały pochodzące od naszych zmysłów (oprócz węchu), zanim dotrą do kory mózgowej. W dzień ta „brama” pozostaje otwarta, natomiast w nocy pień mózgu hamuje uwalnianie substancji chemicznych, przez co wzgórze wyłącza się. Czasami, kiedy śnimy, wzgórze i kora zaczynają pracować, jednak nie przetwarzają sygnałów zewnętrznych tylko to, co już mamy w pamięci.

Nasz sen składa się z wielu etapów. Naprzemiennie występują: cztery fazy coraz głębszego snu, po których następuje faza REM, czyli faza szybkich ruchów gałek ocznych, podczas której pojawiają się u nas sny. Mózg jest wtedy bardzo aktywny, natomiast ciało znajduje się w totalnym bezruchu, wszystkie duże mięśnie całkowicie się odprężają. Na podstawie badań nad kotami domowymi okazało się, że odpowiada za to most, część pnia mózgu. Kiedy była ona uszkodzona, koty wstawały i na przykład atakowały wrogów, którzy im się przyśnili. Dlatego też mózg wyłącza nasze mięśnie, żebyśmy nie zrobili sobie krzywdy wykonując czynności, o których śnimy. Jeden cykl trzech faz snu trwa około 90-100 min i powtarza się kilka razy w nocy. Czujemy się wyspani wtedy, kiedy łącznie fazy snu głębokiego wyniosą około dwóch godzin.

Wesprzyj Zrzutkę Nauka. To Lubię

Terapia snem

Sen cudownie regeneruje nasze siły. Jednak jego wpływ na nasze zdrowie nie ogranicza się tylko do odpoczynku po ciężkim dniu. Nasz mózg potrzebuje snu, aby zwiększyć kreatywność. Szczególnie w fazie REM mózg przetwarza nasze wspomnienia, pracuje nad ich powiązaniami i porządkuje je w logiczny ciąg. Dzięki temu łatwiej nam jest wpaść na ciekawy pomysł. Nie bez powodu mówimy komuś, kto ma do rozwiązania jakiś problem: „prześpij się z tym”. Po wyspanej nocy łatwiej nam rozwikłać życiowe trudności. Poza tym sen sprawia, że mózg oddziela emocje od wspomnień, co pozwala nam nabrać dystansu do naszych przeżyć, a w efekcie czujemy się o wiele lepiej.

Ciekawym zagadnieniem jest wpływ snu na proces pamięci. Okazuje się, że kiedy próbujemy nauczyć się czegoś nowego, wyzwalamy w mózgu aktywność, która trwa długo po zakończeniu świadomej nauki. Zaś szczególnego znaczenia nabiera gdy śpimy. Nasz mózg porządkuje wtedy wiedzę, wzmacnia ważne połączenia między neuronami i stabilizuje pamięć. Ten proces nazywa się konsolidacją. Mózg decyduje również, które wspomnienia są warte zapamiętania, a które ma wyrzucić do kosza. Poza tym dobry sen pozwala na lepszą koncentrację w ciągu dnia.

To tłumaczy, dlaczego sen jest ważny dla dzieci. W czasie najbardziej intensywnego rozwoju organizmu potrzebujemy dużo więcej snu. Niemowlęta śpią po kilkanaście godzin dziennie, nastolatkowie powinni przesypiać około 9 godzin, a dorosłym zazwyczaj wystarcza 7-8. Niestety duża część ludzi z różnych powodów nie dosypia. Prowadzi to do poważnych zaburzeń. Deprywacja snu u ludzi powoduje duże ryzyko otyłości, chorób serca, zawałów, cukrzycy, raka, a nawet demencji. Organizmy, którym brakuje snu, wytwarzają nadmiarowy hormon pobudzający apetyt, przez co jedzą więcej, niż to potrzebne. Zwiększa się też ryzyko nadciśnienia i osłabia układ odpornościowy. Efekty te kumulują się na przestrzeni lat, dlatego nie warto bagatelizować ciągłego niewyspania.

Sowa czy skowronek – chronotypy snu

Znaczenie dla naszego samopoczucia ma nie tylko ilość snu, ale też jego pora. Chronotypy określają nasz rytm dobowy, czyli skłonność do aktywności lub do spania w konkretnych porach dnia i nocy. Najpopularniejsze dwa chronotypy to ranny ptaszek i sowa. Ranny ptaszek, czy skowronek to osoba, która kładzie się spać i wstaje stosukowo wcześnie, oraz szybko osiąga optymalny poziom pobudzenia i dobrze znosi wysiłek fizyczny i umysłowy w porannych godzinach. Sowa czy inaczej nocny marek zasypia i wstaje późno, a największą aktywność przejawia późnym wieczorem lub nawet w nocy. Oczywiście praktyka pokazuje, że nie każdy odnajdzie się w tych dwóch opisach. Każdy z nas funkcjonuje trochę inaczej, dlatego naukowcy zajmujący się badaniem snu zaproponowali cztery chronotypy, żeby móc opisywać więcej przypadków. Wyróżnia się delfiny, czyli osoby śpiące mało i nieregularnie; lwy czyli osoby, które wstają wcześnie, ale też szybko są zmęczone; wilki, które preferują wieczorne godziny i wolą wstawać później oraz senne niedźwiedzie funkcjonujące w dużej zależności od światła słonecznego, które potrzebują dużo snu.

Wewnętrzny zegar

Jeśli nie jesteśmy zadowoleni ze swojego funkcjonowania, powinniśmy obwiniać to, co nazywamy zegarem biologicznym. Neuronalne struktury w naszym organizmie odmierzają czas i dostosowują nasze funkcje życiowe do otoczenia. Cyklicznej zmianie ulega np. temperatura naszego ciała, sprawność umysłowa, nastroje lub ilość melatoniny. Sposób funkcjonowania naszych zegarów biologicznych jest zapisany w naszych genach i o niewiele da się go zmodyfikować. Duże znaczenie dla regulowania rytmu okołodobowego ma gen PERIOD3, który też pomaga nam przystosowywać się do sezonowych zmian w przyrodzie. Okazuje się, że w dużej mierze chronotyp można po prostu odziedziczyć po rodzicach. Oprócz genów na chronotyp wpływa na przykład strefa klimatyczna, w której żyjemy, w szczególności pora i długość oddziaływania światła słonecznego, ale także wiek. Małe dzieci mają zdecydowaną tendencję do wczesnego wstawania, czego raczej nie można powiedzieć o nastolatkach, które preferują wieczorne pory.

Coraz więcej wiemy o tym, czym jest i jak działa sen, chociaż niektóre zagadnienia wciąż są dla nas tajemnicą. Im więcej badań prowadzi się nad snem, tym bardziej przekonujemy się, że o dobry sen warto dbać. Dla zdrowia szczególne znaczenie ma nie tylko ilość snu, ale też regularność trybu życia, unikanie przed spaniem stymulowania się kofeiną, światłem ekranów czy aktywnością fizyczną. Nasz organizm z chęcią wynagrodzi nam, dłużej pozostając w świetnej kondycji.

Wesprzyj Zrzutkę Nauka. To Lubię

Możliwość komentowania „Prześpij się z tym”. Czyli po co nam sen? została wyłączona

Type on the field below and hit Enter/Return to search

Skip to content