Nauka To Lubię

Oficjalna strona Tomasza Rożka

Tag: książka

Kobiety w nauce – tak Polki zmieniały świat

O Marii Skłodowskiej-Curie słyszał chyba każdy. Ale czy mówią Ci coś nazwiska: Bendzisławska, Hirszfeldowa, Iwanowska? Nie? No to koniecznie przeczytaj ten artykuł i poznaj wyjątkowe kobiety, polskie naukowczynie, o których…

O Marii Skłodowskiej-Curie słyszał chyba każdy. Ale czy mówią Ci coś nazwiska: Bendzisławska, Hirszfeldowa, Iwanowska? Nie? No to koniecznie przeczytaj ten artykuł i poznaj wyjątkowe kobiety, polskie naukowczynie, o których mówi się niewiele. A szkoda – bo zasłużyły na naszą uwagę.

Akademia Superbohaterów kobiety w nauce

Maria Skłodowska-Curie – noblistka z fizyki i chemii

Nikomu nie trzeba przedstawiać tej pani. To duma polskiej nauki – pierwsza na świecie kobieta, która otrzymała Nagrodę Nobla. I to dwukrotnie. Pierwszą z fizyki, drugą z chemii za odkrycie polonu i radu. To, czego dokonała dla świata nauki, pozwoliło jej także zostać pierwszą na świecie kobietą z tytułem profesorskim na paryskiej Sorbonie. Jej metody badań to podstawa chemii i śmiało można powiedzieć, że to jedna z najwybitniejszych postaci nauki na świecie.

To wszystko brzmi wspaniale – przełomowe odkrycia, dwie najważniejsze dla naukowca nagrody i tytuł profesorski w ówcześnie męskim świecie nauki. Ale jej życie nie było niestety wyłącznie pasmem sukcesów.

 

Marię życie doświadczyło bardzo mocno. Rodzina Skłodowskich borykała się z biedą, dodatkowo śmierć najstarszej siostry i kilka lat później śmierć matki były ciosem dla Marii i całej rodziny. Żeby móc wyjechać na studia do Paryża, Maria musiała pokonać długą drogę poświęceń i wyrzeczeń. Tak się złożyło, że jej siostra również zapragnęła paryskich studiów, ale ze względu na kłopoty finansowe, rodziny nie było stać na to, żeby obie dziewczęta wyjechały do Francji w jednym momencie. Co zrobiła wówczas Maria? Postanowiła rozpocząć pracę w Polsce, by móc wysyłać pieniądze studiującej w Paryżu siostrze. Za to swoje plany musiała odłożyć na przyszłość.

O tym, jak wyglądał czas studiów Marii w Paryżu i późniejsza praca naukowa przeczytasz szerzej w najnowszej książce Tomasza Rożka pt. „Akademia Superbohaterów”, która dostępna jest TUTAJ.

W końcu udało jej się dopiąć swego – wyjechała na upragnione studia, gdzie poznała swojego przyszłego męża – Piotra Curie. To właśnie z nim pracuje naukowo i wspólnie odkrywają polon. Mimo tytułu profesorskiego Francuska Akademia Nauk nie zgodziła się na to, by Maria wstąpiła w jej szeregi. Była kobietą, a kobiety w nauce nie miały wówczas łatwo. Tego typu instytucje były wtedy dla nich zamknięte. Co ciekawe, nawet tytuł profesorski, który otrzymała nie liczył się.

Zofia Kielan-Jaworowska – wybitna paleontolożka

Czy w czasie wojny i okupacji można zostać wybitnym naukowcem i do tego organizować wielkie wyprawy naukowe? Nie jest to proste, ale Zofia Kielan-Jaworowska udowadnia, że nie jest to niemożliwe. Jest jedną z najwybitniejszych paleontolożek na świecie. Odkryła setki dawno wymarłych gatunków zwierząt, a wiele z nich zostało nazwanych na cześć jej imienia lub nazwiska.

Czy było jej łatwo? Na pewno nie. Urodzona w 1925 roku, musiała uczyć się potajemnie w organizowanych nielegalnie gimnazjach. Po maturze natychmiast rozpoczęła fascynujące studia zoologiczne. Lata wojenne sprawiły, że musiała dołączyć do walki o niepodległość kraju. Wstąpiła do Szarych Szeregów, gdzie pracowała jako sanitariuszka. Zawsze jednak miała ze sobą książkę do zoologii, z której czerpała wiedzę. Gdy po wojnie okazało się, że jej dom rodzinny w stolicy jest doszczętnie zniszczony, zamieszkała w Muzeum Zoologii, gdzie postanowiła poświęcić się paleontologii.

To, czym wyróżniała się również Zofia, to niezwykły zmysł organizatorski. Organizowała wyprawy naukowe – najpierw w kraju, później do Skandynawii, dawnej Czechosłowacji. Największą ekspedycją była jednak podróż naukowa na pustynię Gobi do Mongolii.

O wynikach tej niezwykłej ekspedycji przeczytasz szczegółowo w książce Tomasza Rożka „Akademia superbohaterów”, którą dostaniesz TUTAJ.

Wynikiem tej wyprawy była największa na świecie kolekcja mezozoicznych czaszek. Wyniki swoich badań opublikowała w wielkich kompendiach na temat ssaków mezozoicznych oraz organizowała wystawy, które opisywały jej odkrycia.

Czy wiesz, że do dziś możesz zobaczyć jedną z nich? Wystawa Ewolucja na lądach jest dostępna w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie!

Maria Czaplicka – wielka badaczka Syberii

To jedna z wielkich naukowczyń-podróżniczek, której zawdzięczamy znajomość kultury duchów i szamanizmu na odległych terenach Syberii. Urodzona końcem XIX wieku w zubożałej szlacheckiej rodzinie, w 1910 roku zdobyła stypendium, dzięki któremu wyjechała do Wielkiej Brytanii. To otworzyło jej drzwi do światowej kariery i kolejnych naukowych stypendiów. Za pieniądze stypendialne zorganizowała swoją pierwszą wyprawę na Syberię.

Swoje doświadczenia opisała w książce na temat ludów syberyjskich. Książka cieszyła się niesamowitą popularnością w tamtych czasach. Dziś powiedzielibyśmy, że była bestsellerem.

Potem przyszedł czas na kolejne wyprawy na wschód. Było ekstremalnie ciężko, o czym świadczy fakt, że wielu z jej towarzyszy podróży wracało do domu na długo przed zakończeniem ekspedycji.

Jednym z jej największych osiągnięć, oprócz fenomenalnych wyników badań, była propozycja, aby jako pierwsza w historii kobieta, objęła prowadzenie Katedry Antropologii na Uniwersytecie Oxfordzkim.

Więcej informacji na temat Marii Czaplickiej przeczytasz w książce Tomasza Rożka „Akademia Superbohaterów”, którą dostaniesz TUTAJ.

Hanna Hirszfeldowa – lekarka z powołania

Lekarka i patriotka. Żyła na przełomie XIX i XX wieku, a lata jej młodości przypadły na okres I i II wojny światowej. Była wybitnie uzdolniona i pełna pasji. Studia medyczne we Francji rozpoczęła tuż po maturze, którą zdała w wieku zaledwie 16 lat. Później edukację kontynuowała w Berlinie. Związała się z Ludwikiem Hirszfeldem, który również był lekarzem, a dodatkowo bakteriologiem.

Pracowali razem – byli oddanymi sobie partnerami życiowymi i towarzyszami w codziennej pracy.

Hanna Hirszfeldowa - Akademia Superbohaterów

Gdy nastał czas I wojny światowej, małżeństwo Hirszfeldów mieszkało w neutralnej Szwajcarii, gdzie mogli wieść spokojne życie. Nie mogli jednak znieść myśli, że na froncie giną setki tysięcy osób, dlatego ruszyli do Serbii, gdzie Hanna pracowała jako lekarka w szpitalach polowych.

Była wybitną specjalistką z zakresu chorób dziecięcych, a swoją wiedzę zamknęła w dziesiątkach publikacji naukowych.

Nawet zamknięta w getcie warszawskim nie zrezygnowała z pracy naukowej i leczenia chorych. Miała szansę uciec z getta razem z córką, ale nie zrobiła tego – postanowiła zostać z mężem.

Co było dalej? O tym przeczytasz w książce Tomasza Rożka „Akademia Superbohaterów”, którą dostaniesz TUTAJ.

Wilhelmina Iwanowska – badaczka zakochana w gwiazdach

To kobieta, której udało się powiększyć wszechświat dwukrotnie! Brzmi niezwykle, bo Iwanowska była niezwykłą kobietą. Musiała walczyć o swój rozwój, ale walczyła również o współpracowników i swoich studentów. Zanim jednak stała się uznaną naukowczynią, musiała przejść długą drogę.

Iwanowska urodziła się w 1905 roku w Wilnie. Jej talent został zauważony na trzecim roku studiów, gdy profesor astronomii – Władysław Dziewulski – zaproponował jej asystenturę. A to w tamtych czasach było niezwykłą nobilitacją. Ta propozycja sprawiła, że trochę przez przypadek Wilhelmina zajęła się astronomią. I bardzo dobrze się stało, bo jej badania pokazały, że wszechświat jest dwa razy większy niż do tej pory uważano.

Wilhelmina Iwanowska - Akademia Superbohaterów

Jej kontakty z naukowcami na całym świecie pozwoliły na otrzymanie przez toruński uniwersytet astrografu i obiektywu, za pomocą którego stworzono pierwszą lunetę w tamtejszym obserwatorium.

Iwanowska mogła zostać w USA, by kontynuować tam karierę naukową. Nie zrobiła tego jednak i wróciła do Polski, gdzie z zespołem młodych naukowców kontynuowała badania ukochanych przez nią gwiazd.

Więcej na temat jej życia i badań przeczytasz w książce Tomasza Rożka „Akademia Superbohaterów”, którą dostaniesz TUTAJ.

Magdalena Bendzisławska – pierwsza kobieta chirurg

Jest XVII wiek, a Ty jesteś kobietą…chirurgiem. Jakie masz szanse na to, by legalnie i z poważaniem wykonywać swój zawód? Pewnie niewielkie. Ale Magdalenie Bendzisławskiej się udało i za to należy jej się podziw, szacunek i uznanie.

Chirurgiem, czy raczej cyrulikiem, bo w tamtych czasach tak nazywał się ten zawód, był jej mąż. Magdalena była z kolei jego asystentką, która chłonęła wiedzę pod okiem mistrza. Pracowali w kopalni soli w Wieliczce z powołania samego króla.

Magdalena Bendzisławska - Akademia Superbohaterów

Po śmierci głównego cyrulika wielickiego ktoś musiał przejąć jego obowiązki. Naturalnym kandydatem był asystent, który uczył się przez lata pod okiem mistrza. Problem w tym, że tym asystentem była tym razem kobieta…

Jak to się stało, że Bendzisławska objęła stanowisko cyrulika w kopalni soli w Wieliczce i została pierwszą kobietą-chirurgiem z królewskim dyplomem w Polsce i pewnie jedną z pierwszych na świecie? O tym przeczytasz w książce Tomasza Rożka „Akademia Superbohaterów”, którą dostaniesz TUTAJ.

 

Więcej o projekcie „Akademia Superbohaterów” przeczytasz w tym artykule.

Możliwość komentowania Kobiety w nauce – tak Polki zmieniały świat została wyłączona

„Akademia Superbohaterów” – Premiera projektu

Polscy naukowcy zmienili i zmieniają naszą rzeczywistość. Dlaczego jednak tak mało ludzi w Polsce i na świecie wie o ich osiągnięciach? Chciałbym to zmienić, dlatego kilka miesięcy temu wymyśliłem projekt,…

Polscy naukowcy zmienili i zmieniają naszą rzeczywistość. Dlaczego jednak tak mało ludzi w Polsce i na świecie wie o ich osiągnięciach? Chciałbym to zmienić, dlatego kilka miesięcy temu wymyśliłem projekt, który nazwałem „Akademią Polskich Superbohaterów”.  To przestrzeń, w której chciałbym opowiadać o życiorysach tych niezwykłych postaci – mówi Tomasz Rożek. Dziś premierę ma gra karciana i książka pn. „Akademia Superbohaterów”, gdzie w roli głównej występują najwybitniejsi polscy naukowcy.

Kim oni są? Polscy superbohaterowie

Suprbohaterowie to nie bajki. Oni naprawdę istnieją! Jedni konstruują samoloty, okręty podwodne, a nawet pojazdy poruszające się po innych planetach. Inni odkrywają nowe pierwiastki albo badają nowe lądy. Nawet takie, do których wcześniej nie dotarł żaden człowiek. Poza tym tworzą nowe leki, budują mosty nad przepaściami tak głębokimi, że aż kręci się w głowie i próbują przesłać na odległość obraz i dźwięk. Żyją w różnych czasach, zajmują się różnymi rzeczami, mają różne supermoce, ale tak jak tych bajkowych, łączy ich jedna cecha. Ratują świat z kłopotów. Często zresztą kłopotów, w które sami się wpakowaliśmy.Sklep Nauka To Lubię

Czy wyobrażacie sobie świat bez komunikacji radiowej? Bez energii elektrycznej, transportu, bez nowoczesnej medycyny (np. bez antybiotyków i szczepionek)? Świat bez odkryć geograficznych, bez mostów, dróg, komputerów… długo można by wymieniać. Jaki to byłby świat? To naukowcy, nasi superbohaterowie, pchają świat do przodu, rozwijają go, wymyślają i odkrywają.

Mamy nadzieję, że wspólnymi siłami sprawimy, że nazwiska tych Polek i Polaków, którzy bardzo często zmieniali bieg historii, staną się rozpoznawalne. Chcielibyśmy, żeby wielcy polscy fizycy, podróżnicy-odkrywcy, matematycy, biolodzy i konstruktorzy byli wzorem dla naszych dzieci. Żeby to one spełniając swoje marzenia, zechciały kiedyś pójść drogą, która zmieni świat i stały się kolejnym pokoleniem superbohaterów.

W ramach „Akademii Superbohaterów” powstała gra karciana oraz książka autorstwa Tomasza Rożka, o tym samym tytule.

Gra karciana – „Akademia Superbohaterów”

Karciana gra karciana dla dzieci pt. „Akademia Superbohaterów” to pierwszy produkt, który zapowiadany był już kilka miesięcy temu. Dla dzieci, ale z powodzeniem również starszaki będą się świetnie bawić podczas rozgrywki i będą mieli okazję dowiedzieć się ciekawych faktów z życia polskich naukowców.

To talia 30 wyjątkowych kart, na których znalazły się wizerunki polskich naukowców. Na każdej z kart znajdują się ciekawostki na temat danej postaci. To właśnie te informacje służą do rozgrywek naszej gry karcianej.

Całkowity dochód ze sprzedaży kart przeznaczony będzie na rozwój fundacyjnych projektów i granty dla młodych, zdolnych uczniów z zacięciem naukowym.

Więcej o grze karcianej „Akademia Superbohaterów” przeczytasz w tym artykule.

Książka Tomasza Rożka pt. „Akademia Superbohaterów”

Grze towarzyszy niezwykła książka, która jest zestawieniem biografii wybitnych polskich naukowców. Czy wiedziałeś, że to Polak stworzył pierwszą na świecie kamizelkę kuloodporną? Albo, że to Polak zaprojektował kolej, która aż do XXI wieku była najwyżej położoną trasą torową na świecie? Gdyby nie Polak, to rozwój elektroniki być może nie byłby tak dynamiczny. To dzięki polskiemu badaczowi i wynalezieniu przez niego metody otrzymywania kryształów krzemu było to możliwe.

Więcej o książce przeczytasz w tym artykule.

Akademia Superbohaterów - Nauka. To Lubię

Te i wiele innych historii przeczytacie w najnowszej książce Tomasza Rożka, która jest już dostępna w przedsprzedaży w sklepie internetowym Fundacji Nauka. To Lubię.

Sklep Nauka To Lubię

 

Możliwość komentowania „Akademia Superbohaterów” – Premiera projektu została wyłączona

Najnowsza książka Tomka Rożka o polskich naukowcach już dostępna!

Właśnie ruszyła przedsprzedaż wyjątkowej książki zatytułowanej „Akademia Superbohaterów” autorstwa Tomasza Rożka, wydana przez Fundację Nauka. To Lubię. Poznaj biografie 32 wybitnych polskich naukowców, którzy zmienili naszą rzeczywistość. Książka „Akademia Superbohaterów” …

Właśnie ruszyła przedsprzedaż wyjątkowej książki zatytułowanej „Akademia Superbohaterów” autorstwa Tomasza Rożka, wydana przez Fundację Nauka. To Lubię. Poznaj biografie 32 wybitnych polskich naukowców, którzy zmienili naszą rzeczywistość.

Książka „Akademia Superbohaterów” 

Tytuł jest ponad 140-stronicowym wydaniem w utwardzanej oprawie. Biografiom towarzyszą zjawiskowe ilustracje wykonane przez Marka Oleksickiego – absolwenta warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych na Wydziale Grafiki.

Czy wiesz, że to Polak był twórcą pierwszej na świecie kamizelki kuloodpornej albo, że to Polak wymyślił pierwszą na świecie szczepionkę przeciwko tyfusowi plamistemu, która uratowała miliony osób? Czy wiedziałeś, że to Polka jako pierwsza na świecie badała kulturę szamanizmu na odległej Syberii? Pewnie też nie miałeś pojęcia, że to Polak skonstruował projektor kinowy, dzięki któremu wreszcie udało się uzyskać stabilny, niemigoczący obraz na ekranie.

Sklep Nauka To Lubię

Właśnie dlatego, poznając te i wiele innych historii, powstał pomysł, aby stworzyć książkę o polskich superbohaterach i pokazać, że ich supermoce, to żadna magia, a raczej ciężka praca, pasja i chęć poszukiwania tego, co jeszcze nie zostało odkryte. Czegoś, co dla wielu wydawało się niemożliwym.

Marzę o tym, aby te historie, zamknięte w ponad 140 stronach, stały się inspiracją dla młodego pokolenia oraz żebyśmy byli świadkami narodzin kolejnych superbohaterów polskiej nauki!

– Tomasz Rożek

 

Okładka książki Akademia Superbohaterów

Co znajdziesz w środku?

Książka „Akademia Superbohaterów” to ponad 140 stron, na których umieściliśmy 32 inspirujące życiorysy polskich naukowców. Nie tylko tych z XX czy XXI wieku. Sięgnęliśmy głębiej! W swoistym panteonie wybitnych Polek i Polaków zapisały się także losy bohaterów świata nauki, wielkich odkrywców z XVII czy XVIII wieku. Wybrane postaci nie tylko żyły w różnych czasach, ale też specjalizowały się w odmiennych dziedzinach, m.in.: medycynie, geografii i fizyce.

Zobacz spis treści książki:

Spis treści

Książka ma nie tylko uchronić ich losy i dokonania od zapomnienia, ale też zainspirować każdego, kto chciałby związać się z nauką. Pokazać, że droga do osiągnięć prowadzi krętą i wyboistą drogą. Każda postać swoje supermoce wypracowała dzięki determinacji.

Wybitni polscy naukowcy nie urodzili się lepsi czy silniejsi. Nie wszyscy mieli także taki sam start – część naukowców pochodziła z mniej zamożnych rodzin lub żyła w trudnych czasach. Jak każda współczesna osoba, dziecko czy dorosły, mieli swoje sukcesy i porażki, ale nie zabrakło im wspomnianej determinacji. Ich upór niejednokrotnie pozwolił zrewolucjonizować świat. Takie supermoce może odkryć w sobie każdy.

Dla kogo jest ta książka?

Ta książka to lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy chcą poszerzyć swoją wiedzę na temat historii polskiej nauki, wielkich odkryć i wyjątkowych Polaków. To podróż przez wieki fascynujących wypraw naukowych, pionierskich wynalazków i rewolucyjnych odkryć. Ta książka to inspiracja dla młodych pokoleń i dowód na to, że aby zostać Superbohaterem, niepotrzebna jest magia, lecz pasja, wytrwałość w dążeniu do celu i własna praca.

Od którego roku życia warto sięgać po tę książkę? Nie ma tu sztywnej granicy. Piękne kolorowe grafiki ucieszą oczy najmłodszych, podczas gdy rodzic będzie mógł im czytać fascynujące historie o Superbohaterach. Zaprojektowaliśmy książkę w taki sposób, że wystarczy, aby dziecko potrafiło już czytać, by wyniosło z treści coś wartościowego. Na początku każdego rozdziału znajdują się krótkie notki z ciekawostkami na temat danego naukowca, a dodatkowo w treści rozdziałów wyróżniliśmy na marginesach interesujące informacje.

Całkowity dochód ze sprzedaży książki przeznaczony jest na rozwój fundacyjnych projektów i granty dla młodych, zdolnych uczniów z zacięciem naukowym.

Zobacz także:

Premiera gry karcianej – „Akademia Superbohaterów”

Możliwość komentowania Najnowsza książka Tomka Rożka o polskich naukowcach już dostępna! została wyłączona

Wszystko jest matematyką – rozmowa z X. prof. Michałem Hellerem

O kosmosie, ciekawości, przypadku i matematyce z księdzem profesorem Michałem Hellerem, teologiem, kosmologiem, matematykiem i filozofem rozmawia Tomasz Rożek

Z księdzem profesorem Michałem Hellerem, teologiem, kosmologiem, matematykiem i filozofem rozmawia Tomasz Rożek. Poniższy wywiad jest uzupełnieniem dwóch rozmów, które opublikowałem na kanale YouTube.com/Nauka To Lubie. Pierwsza z tych rozmów dotyczyła wszechświata, a druga człowieka. U dołu wywiadu znajdują się bezpośrednie odnośniki do obydwu rozmów.

>>> Więcej naukowych ciekawostek na FB.com/NaukaToLubie

Co się stało się prawie 14 miliardów lat temu? Możemy w ogóle udzielić jakiejkolwiek odpowiedzi?

Historię wszechświata rekonstruujemy poruszając się wstecz. Do 3 minut po wielkim wybuchu mamy wiedzę bardzo solidną, a potem grzęźniemy w hipotezach. Im bliżej początku, tym bardziej hipotetyczna jest nasza wiedza. Ta wiedza opiera się na teorii, ale teoria jest dobrze sprawdzona chociażby w takich miejscach jak laboratorium fizyki cząstek CERN, gdzie zderza się ze sobą np. protony.

Wiemy w takim razie co stało się po Wielkim Wybuchu, ale co było w punkcie zero?

Pytanie, czy taki punkt zero w ogóle był. Według klasycznej kosmologii, według teorii Einsteina, rzeczywiście punkt zero istniał i był tzw. osobliwością, czyli obszarem, w którym załamuje się pojęcie czasoprzestrzeni. Pojęcia czasu i przestrzeni tracą tam sens. Tam urywa się nasza wiedza, znane nam prawa natury przestają działać.

Skoro nie prawa przyrody, to co się tam dzieje?

To jest pytanie, na które nie znam odpowiedzi. Mamy dwie wielkie teorie: fizyka kwantowa i fizyka grawitacji. Fizyka kwantowa rządzi światem cząstek elementarnych, mikroświatem. Fizyka grawitacji rządzi kosmosem w wielkiej skali. Zaraz po Wielkim Wybuchu te dwie teorie nakładały się na siebie. Po to by wyjaśnić co dzieje się w osobliwości, trzeba połączyć te dwie teorie w jedną. Jest to niezmiernie trudne wyzwanie, bo te dwie siły mają zupełnie inną naturę. Moim zdaniem, to jest w tej chwili problem numer jeden fizyki teoretycznej. Mamy kilka, może nawet kilkanaście pomysłów jak grawitację i teorię kwantów ze sobą połączyć, ale żaden z nich nie jest potwierdzony doświadczalnie. Wszystko to są hipotetyczne rzeczy, posługują się bardzo ładną i zaawansowaną matematyką, ale nie mamy empirycznego rozstrzygnięcia, która jest prawdziwa i pewnie długo nie będziemy mieć.

Czy to jest przypadek, że człowiek został obdarzony umysłem, żeby dociekać tak skomplikowanych i abstrakcyjnych rzeczy?

Tego też nie wiemy. W każdym razie jest to rzecz niesamowita, że mamy taką władzę poznawania wszechświata. Bo pomyślmy nad tym. Jeżeli umysł ludzki powstał ewolucyjnie przez oddziaływanie z otoczeniem, to jak mówią biologowie, utrwalały się te cechy, które są potrzebne do przeżycia.

Wiedza o czarnej dziurze nie jest potrzebna?

Wiedza o czarnej dziurze jest absolutnie niepotrzebna do przeżycia.

Od biedy dałoby się połączyć wiedzę z sukcesem reprodukcyjnym. W końcu wolimy się otaczać ludźmi mądrzejszymi. Może intelekt czy wiedza to coś w rodzaju pożądanego przez przyszłego partnera gadżetu?

Myślę, że chyba wystarczyłby taki gadżet, który służyłby do uchylania głowy jak maczuga leci. Niemniej jednak jest to niesamowite, że człowiek ma tak rozwinięty umysł. Jeśli popatrzymy na historię, to tak naprawdę fizyka zaczęła się gdzieś w XVII wieku. Jesteśmy dopiero na samym początku. Co to jest kilkaset lat wobec 14 miliardów? I to jest rzeczywiście coś absolutnie niesamowitego. Można by to pytanie, które pan zadał, postawić w innej formie: czy złożoność ludzkiego mózgu wystarczy, ażeby zbadać złożoność wszechświata? Innymi słowy, czy złożoność wszechświata jest przykrojona na miarę naszego mózgu? Niezależnie od tego, czy jesteśmy sami we wszechświecie jako istoty rozumne, czy też są jacyś nasi bracia w rozumie, specjaliści mówią, że złożoność mózgu jest większa, niż złożoność całego wszechświata.

Ilość potencjalnych połączeń między komórkami w mózgu jednego człowieka jest większa niż ilość gwiazd we wszechświecie.

No właśnie. I to nas stawia w dość wyróżnionej pozycji. Natomiast czy dzięki tej złożoności możemy pojąć wszystko? Tu jest pewien logiczny paradoks. Jeśli chcielibyśmy pojąć wszystko, to musielibyśmy zrozumieć także mózg. Czy mózg może poznać sam siebie?

>>> Więcej naukowych ciekawostek na FB.com/NaukaToLubie

Mówiliśmy trochę o ewolucji, a z nią bardzo często wiąże się słowo „przypadek”. 

Arystoteles miał przyczynową koncepcję nauki, która w jakimś sensie jest aktualna do dzisiaj. Wyjaśniamy wszechświat według Arystotelesa przez ciągi przyczyn i skutków, takie łańcuchy przyczynowe. Natomiast on przypadek określił jako coś, co przerywa taki ciąg. Interweniuje przypadkowo w ten ciąg i zaburza go. I dlatego według niego nie może być wiedzy naukowej o przypadku. I ludzie uwierzyli, że przypadek jest jakimś takim obcym ciałem w nauce. Tymczasem okazuje się, że tak nie jest. Najbardziej dramatycznym czy widocznym przykładem próby oswajania przypadku jest ludzka chciwość. Jak ktoś gra hazardowo, to chce wygrać. Ludzie szukali więc jakiejś strategii, żeby zapewnić sobie zwycięstwo w totolotku, ruletce, czy w pokerze.

No i takiego sposobu nie znaleźli. Wygrana czy przegrana to kwestia przypadku.

Czy na pewno? Statystyka i rachunek prawdopodobieństwa mówią co innego. Gdyby było tak jak pan mówi, nie mogłyby działać np. banki czy towarzystwa ubezpieczeniowe, które liczą prawdopodobieństwo w związku z ubezpieczeniami na życie. Bez prawdopodobieństwa i statystyki nie byłoby dzisiejszej wiedzy. Ani fizyki, ani medycyny.

Bo statystyka daje odpowiedzi dotyczące ogółu a pojedynczy przypadek dalej jest dziełem… przypadku.

Też nie całkiem. W „Summa contra gentiles” św. Tomasz pisze, że boża opatrzność rządzi zdarzeniami ex casu del fortuna – dziejącymi się z przypadku lub losowo. Dwoje ludzi pobiera się, bo spotkali się, gdy spóźnił się pociąg. Czy to przypadek? Wszystko tu ma przyczynę. Pociąg się spóźnił, bo popsuła się lokomotywa. Młodzi ludzie byli w tym samym miejscu o tym samym czasie, bo każde z nich jechało w konkretne miejsce. W fizyce tak jest na każdym kroku. Dobrym przykładem jest zwykły rzut kamieniem. On jest opisany prostymi równaniami ruchu Newtona i wszystko jest – wydawałoby się – zdeterminowane, ale ja mogę przypadkiem tym kamieniem zamiast trafić w tarczę, to komuś w głowę. W nauce jest bardzo dużo miejsca na przypadki, a one same nie są zaprzeczeniem zasad przyrody. W siatce praw przyrody są pewne luzy na przypadki. Bez tych przypadków prawa przyrody by nie mogły działać.

A ten plan, te reguły, które tym wszystkim rządzą, te luzy, o których ksiądz profesor mówi, czy one jakoś powstały, czy one były zawsze? Jak to rozumieć?

No to jest problem genezy praw przyrody. I ja nie wiem jaka ona jest. To na pewno nie jest zagadnienie z dziedziny fizyki, bo fizyka zakłada prawa przyrody. Nie wyjaśnia ich. W każdym modelu fizycznym prawa fizyki są założone. Takie, a nie inne i koniec. Natomiast wyjaśnienie, skąd się biorą prawa przyrody, to już raczej należy do filozofii czy na przykład do teologii. Można powiedzieć, że to po prostu Pan Bóg stworzył.

>>> Więcej naukowych ciekawostek na FB.com/NaukaToLubie

To jest bardzo wygodne podejście. Pan Bóg stworzył, kropka. A może by się nad tym zastanowić ?

Często fizycy nie nazywają tego Panem Bogiem, ale skądś się one musiały wziąć. Einstein nie uznawał Boga w formie chrześcijańskiej. Raczej był bliżej panteizmu, ale używał hasła „Zamysł Boga” – the Mind of God. Może używał to jako metaforę, ale uważał, że zestaw praw przyrody to jest właśnie the Mind of God. I mówił: nie chciałbym nic więcej wiedzieć, tylko znać the Mind of God.

Znać boży zamysł… czyli to jedno równanie, które opisuje wszystko?

No tak. I tu są te granice fizyki, o których mówimy. Na to wszystko nakłada się matematyka, która jest uniwersalnym językiem opisu wszechświata. Tylko trzeba pamiętać, że matematyka nie oznacza wcale determinizmu.

2 + 2 zawsze równa się 4. Cała matematyka szkolna jest deterministyczna.

No bo w szkole się uczy najprostszych rzeczy: dodawania, odejmowania i pierwiastkowania. Niewiele więcej. W prawdopodobieństwie nic nie jest pewne, choć wszystko prawdopodobne. A to dopiero początek. Mechanika kwantowa posługuje się matematyką, która jest indeterministyczna. Wcześniej rozmawialiśmy o przypadkach. Ja rozróżniam dwa ich rodzaje. Jeden to przypadek wynikający z niewiedzy albo ignorancji. Np. mogę się z kimś założyć, czy z zza rogu wyjedzie tramwaj numer 8 czy 4. Ja nie wiem który i traktuję to w kategoriach przypadku, ale jeżeli te tramwaje są w drodze, to proces jest zdeterminowany. Natomiast czy są przypadki, zdarzenia, które rzeczywiście nie są zdeterminowane? Mechanika kwantowa jest świadectwem, że tak, są. I takie przypadki pojawiają się u podstaw całej naszej rzeczywistości.

Czy wszechświat ma jakieś granice geometryczne? Pytam zarówno o to, czy możemy dowolnie długo dzielić cząstki elementarne na coraz mniejsze kawałki, jak i o to, czy kosmos gdzieś się kończy?

Może być tak, że świat jest skończony, ale nie ma granicy. I wtedy idąc cały czas w jedną stronę, w końcu trafimy do punktu wyjścia. Modele otwarte mówią, że można zmierzać w jednym kierunku w nieskończoność. Nie ma żadnych naukowych powodów, by wszechświat miał granice. Natomiast czy można dzielić cząstki w nieskończoność? Nie wiem.

Co zapaliło małego Michała Hellera do tego by zajął się nauką? A co zapala już dorosłego księdza profesora by zajmował się nią dalej? 

Dorastałem w domu, gdzie rozmawiało się o nauce, o świecie. Ojciec był inżynierem, opublikował nawet kilka prac matematycznych. Od dziecka, jak tylko miałem jakąś książkę popularnonaukową, to się w niej zaczytywałem. I trudno tak ciekawymi rzeczami się nie zajmować. A dzisiaj? Chyba ta sama ciekawość co u małego Michała. Ciekawość jest motorem działania. Ale trzeba uważać, bo ona musi być pod kontrolą. Inaczej do niczego się nie dojdzie, niczego nie uda się wystarczająco dobrze zbadać. Na świecie żyje wielu geniuszy, którzy nie potrafili się ograniczyć. Wiedzą prawie wszystko o prawie wszystkim i zarazem niewiele. Wszystko ich za bardzo ciekawi. I w moim przypadku to zawsze było dość trudne i bywa trudne do dzisiaj. Interesuje mnie za dużo, a trzeba się ograniczyć do jednego.

>>> Więcej naukowych ciekawostek na FB.com/NaukaToLubie

Ksiądz Profesor Michał Heller jest teologiem, filozofem i kosmologiem. W 2008 roku jako jedyny dotychczas Polak został laureatem międzynarodowej Nagrody Templetona, przyznawanej za pokonywanie barier między nauką a religią. Jest autorem kilkudziesięciu książek. 

Opublikowany powyżej wywiad jest fragmentem rozmowy jaką przeprowadziłem z X. prof. Michałem Hellerem dla tygodnika Gość Niedzielny.
3 komentarze do Wszystko jest matematyką – rozmowa z X. prof. Michałem Hellerem

Konkurs świąteczny na KOSMICZNĄ choinkę!!!

Nie ma co dużo pisać, bo zasady są kosmicznie jasne, a zadanie jasne jak słońce. Zrób zdjęcie ustrojonej, oświetlonej bożonarodzeniowej KOSMICZNEJ choinki i wygraj nagrody.

Nie ma co dużo pisać, bo zasady są kosmicznie jasne, a zadanie jasne jak Słońce. Zrób zdjęcie ustrojonej, oświetlonej bożonarodzeniowej KOSMICZNEJ choinki i wygraj nagrody.

Ważne daty:

19.12 (sobota) godzina 20:00 – do tej chwili możesz wysyłać zdjęcia na adres konkurs@ptma.netstrefa.pl

19.12 (sobota) godzina 22:00 – wtedy wywiesimy wszystkie nadesłane prace TUTAJ i rozpocznie się głosowanie przez lajkowanie.

20.12 (niedziela) godzina 20:00 – koniec głosowania i ogłoszenie wyników. Wygrywają te zdjęcia, które zbiorą najwięcej lajków.

konkurs_swiateczny_panorama_fb

A teraz nagrody:

I miejsce: Książka Kosmos (autor Przemysław Rudź), roczna prenumerata dwumiesięcznika Urania-PA 2016 oraz Atlas Księżyca (autor Marek Substyk).

II miejsce: Książka Człowiek (autor Tomasz Rożek), Atlas Nieba ­2000.0, Atlas Księżyca (autor Marek Substyk).

III miejsce: Poradnik Miłośnika As­tronomii, Atlas Nieba 2000.0, Atlas Księ­życa (autorstwa Marka Substyka).

Zrobimy wszystko, by nagrody do wygranych trafiły przed Świętami. Konkurs jest przeprowadzany wspólnie przez Polskie Towarzystwo Miłośników Astronomii oraz serwis Nauka. To lubię.

Możliwość komentowania Konkurs świąteczny na KOSMICZNĄ choinkę!!! została wyłączona

Skąd jesteśmy, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy?

O człowieku można mówić na wiele różnych sposobów. Inaczej opisują go atlasy anatomiczne, inaczej podręczniki do biochemii czy antropologii. Książka „Człowiek” nie jest atlasem opisującym każdą cząstkę ludzkiego ciała. Nie jest też podręcznikiem, który opowiada o reakcjach biochemicznych, które zachodzą w ludzkich komórkach. Jest próbą odpowiedzi na trzy krótkie pytania. Skąd jesteśmy, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy? Łatwo takie pytania zadać, znacznie trudniej znaleźć na nie odpowiedzi.

Po „Kosmosie” przyszedł czas na „Człowieka” , czyli drugą część mojej trylogii. Opowieść o tym skąd jesteśmy, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy?

rozkładówka - wstęp

O człowieku można mówić na wiele różnych sposobów. Inaczej opisują go atlasy anatomiczne, inaczej podręczniki do biochemii czy antropologii. Organizm człowieka jest „kosmicznie” skomplikowany i właśnie dlatego jest tak niezwykły. Książka „Człowiek” nie jest atlasem opisującym każdą cząstkę ludzkiego ciała. Nie jest też podręcznikiem, który opowiada o reakcjach biochemicznych, które zachodzą w ludzkich komórkach. Jest próbą odpowiedzi na trzy krótkie pytania. Skąd jesteśmy, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy? Łatwo takie pytania zadać, znacznie trudniej znaleźć na nie odpowiedzi.

rozkładówka_Konarzewski

Kiedyś przeprowadzałem wywiad z neuropsychologiem. Zapytałem go, ile tak właściwie wiemy o ludzkim mózgu. Intuicja podpowiadała mi, że niewiele. Zakładałem, że profesor odpowie, że poznaliśmy nie więcej niż kilka procent wszystkich zagadnień związanych z mózgiem. A tymczasem odpowiedział: „gdyby zapytał mnie pan o to kilka lat temu, powiedziałbym, że nie więcej niż 10 procent, ale dzisiaj, po uruchomieniu kilku dużych międzynarodowych programów dotyczących badania mózgu, po ogromnej liczbie publikacji, jakie pojawiły się w ostatnich latach, twierdzę, że wiemy nie więcej niż 3-4 procent”. Ta odpowiedź jest zaskakująca tylko pozornie. W nauce bardzo często wraz ze wzrostem wiedzy, wzrasta także świadomość naszej niewiedzy. Naukowców i pasjonatów na całym świecie napędza nie to co jest znane, tylko właśnie to, co jest tajemnicą. Jako dziennikarz naukowy przyglądam się tym tajemnicom i czuję podekscytowanie. Ta książka jest pełna moich ekscytacji i fascynacji oraz prób znalezienia odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.

rozkładówka_kaczmarzyk

Książka podzielona została podzielona na trzy części. W każdej z nich, oprócz mojego tekstu, znajduje się fascynujący wywiad z naukowcem. Rozmawiam o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości człowieka. W wywiadach staram się uzyskać odpowiedzi na tytułowe pytania: skąd jesteśmy, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy? Czy je uzyskuję? O tym każdy Czytelnik przekona się sam.

rozkładówka - tadeusiewicz

Człowiek to drugi tom trylogii, którą wymyśliłem w ubiegłym roku. Pierwszy tom, który ukazał się w 2014 roku był zatytułowany Kosmos. Opisuję w nim wszystko to, co jest większe od człowieka. Od Wszechświata począwszy, poprzez galaktyki i układy planetarne, a na planetach, w tym planecie Ziemi, skończywszy. Trzeci tom trylogii – Mikrokosmos – ukaże się w przyszłym roku.

Książka Człowiek została wydana nakładem Grupy Wydawniczej Foksal sp. z o.o.

Zapraszam do lektury

2 komentarze do Skąd jesteśmy, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy?

UWAGA KONKURS!!!

Pytanie jest w zasadzie proste. Popatrzcie na to zdjęcie i zgadnijcie o czym będzie kolejny filmik. Odpowiedzi wpisujcie na FBkowym profilu Nauka. To lubię. Pierwsza osoba, która zgadnie, dostanie ode mnie bożonarodzeniowy prezent, którym jest – do wyboru – któraś z moich książek: „Kosmos” albo „Nauka. To lubię. Od ziarnka piasku do gwiazd”. Książki oczywiście z dedykacją dla wskazanej osoby.

Rozstrzygnięcie konkursu !!!

Zanim ogłoszę wyniki, chcę napisać, że to pierwszy, ale nie ostatni konkurs jaki tutaj ogłoszę. Zachęcam Was do włączenia funkcji „obserwowania” na facebookowym profilu Nauka. To lubię, a wtedy nic Was już nie ominie.

*********

Nagrodą w konkursie była jedna z dwóch moich książek. Z dedykacją oczywiście.
W sumie padło ponad 50 odpowiedzi, choć niektóre były tak rozbudowane, że właściwie powinno się je uznać za wielokrotne.

Prawidłowa padła jedna odpowiedź, ale o tym na końcu. Przede wszystkim BARDZO serdecznie Wam dziękuję za wzięciu udziału w zabawie. Szczególnie chciałem podziękować: Pawłowi Grychowi, Tadeuszowi Marek i Maciejowi Mrowcowi. Tych trzech Panów próbowało powiązać temat przewijania niemowląt (puder) z magnetyzmem. Myślę, że to b.ciekawy kierunek badań. W wolnej chwili zajmę się tematem.

Mirosławowi Dworniczkowi dziękuję za totalnie abstrakcyjne (jak dla mnie) skojarzenie, że „talk” to po angielsku rozmowa. A więc tematem filmiku będzie rozmowa o magnetyzmie. 🙂

And the winner is… Beata Pawłowska za odpowiedź: „o ludziach-magnesach”. Pani Beato, GRATULUJĘ, będę się z Panią kontaktował na priv.

Jeszcze raz wszystkim dziękuję za wzięcie udziału w konkursie.

 

 

Od kilkunastu miesięcy, średnio raz w tygodniu, dodaję nowy filmik na kanał Nauka. To lubię. Przy okazji BARDZO zachęcam do subskrypcji tego kanału. Często, zanim wrzucę nowy filmik, na FBkowy profil kanału wrzucam zdjęcie albo zagadkę związaną z tematem filmiku. Zwykle temat zgadujecie od razu, ale tym razem może być trochę trudniej.

DSC_0168

Przyglądnijcie się dokładnie temu zdjęciu i powiedzcie o czym będzie najnowszy filmik. Żeby nie było wątpliwości. Na zdjęciu jest kompas i dziecięcy puder (talk). Propozycje wpisujcie na FBkowym profilu.

Pierwsza osoba, która udzieli poprawnej odpowiedzi (jeżeli nie będzie poprawnych odpowiedzi nagrodę dostanie najbardziej oryginalna) dostanie w prezencie – do wyboru – którąś z moich dwóch książek „Kosmos” lub „Nauka. To lubię. Od ziarnka piasku do gwiazd”. Książkę zadedykuję wskazanej osobie i prześlę.

okładka - Kosmos   okładka - piasek

Rozwiązanie konkursu jutro (w środę) przed południem. Wtedy też „uwolnię” filmik.

Powodzenia 🙂

 

 

1 komentarz do UWAGA KONKURS!!!

Type on the field below and hit Enter/Return to search

Skip to content