Jak ptaki wodne reagują na zmiany klimatu? Jeden z gatunków – kaczka morska ogorzałka – zmienia zimowy zasięg w Europie: przesuwa go na północ i na wschód. W ostatnich 30 latach ptaków tych ubyło w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Holandii; przybyło m.in. w Szwecji, Niemczech i Polsce.

Wyniki analiz opublikowano w „Scientific Reports” (https://doi.org/10.1038/s41598-020-77153-4). Badania te, zainicjowane przez dra Dominika Marchowskiego z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN oraz Łukasza Ławickiego z Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego, ruszyły w 2014 r. Chcieli oni zaktualizować status i zasięg zimowisk ogorzałki – jednego z gatunków ptaków wodnych zimujących w Europie zachodniej i środkowej. Chcieli też ocenić, na ile skuteczna jest ochrona tych ptaków w ramach sieci Natura 2000.

W ramach badań naukowcy analizowali m.in. dane, zbierane przez trzy dekady przez tysiące europejskich obserwatorów ptaków.

Okazało się, że w efekcie ocieplenia coraz ważniejsze (jako miejsce zimowania ptaków wodnych) stały się obszary położone dalej na wschód i północ. W ciągu 30 lat liczba ogorzałek zimujących w Europie północno-zachodniej zmalała aż o 38 procent. Coraz mniej ogorzałek zimuje na akwenach Wielkiej Brytanii, Irlandii i Holandii. Wyraźnie przybyło ich za to w Niemczech, Polsce, Szwecji i Estonii.

„Najważniejsze zimowisko przesunęło się na wschód i północ i obecnie znajduje na wodach przybrzeżnych Bałtyku na granicy polsko-niemieckiej, a dotychczasowe najważniejsze zimowisko położone w Holandii odgrywa teraz mniejszą rolę” – komentuje dr Marchowski.

Takie przesunięcie zimowego zasięgu ogorzałki naukowcy wyjaśniają wzrostem średnich temperatur, jakie panują zimą we wschodniej i północnej części terenów zimowiskowych tego gatunku. Przez wiele lat ogorzałki z Europy zimowały w jej centralnej i zachodniej części, lęgi zaś wyprowadzały na terenach położonych bardziej na wschód i północ. Obecnie – w miarę, jak się ociepla – na czas zimy mogą one pozostać bliżej terenów lęgowych – tłumaczą autorzy badania w swojej publikacji.

fot. Miłosz Kowalewski
ogorzałka Aythya marila, fot. Miłosz Kowalewski 

 

Bezpośrednią przyczyną zimowania ogorzałek w rejonie Bałtyku jest fakt, że z powodu ocieplenia wody tych mórz – dawniej pokrywające się lodem – teraz aż tak bardzo nie zamarzają. Dla populacji ptaków może to oznaczać dobre wieści: im bardziej rozproszona jest zimą populacja, tym łatwiej poszczególnym osobnikom znaleźć pokarm i przetrwać.

Dane obejmujące najdłuższy okres dotyczący ogorzałki pochodzą z Wielkiej Brytanii i Szwecji – dwóch skrajów zasięgu zimowania tego ptaka. Sięgają one w przeszłość aż do 1967 roku! „Na wykresach widać 90-procentowy spadek liczebności w Wielkiej Brytanii na przestrzeni 52 lat oraz wzrost w Szwecji, będący niemal lustrzanym odbiciem tej sytuacji w Wielkiej Brytanii. Świadczy to o zwiększeniu znaczenia zimowisk położonych we wschodnich i północnych obszarach” – komentuje zoolog z MIiZ PAN.

W ramach analiz autorzy badania zaktualizowali mapę rozmieszczenia zimowisk ogorzałki z populacji zimującej w zachodniej i centralnej Europie. „Zaktualizowaliśmy też ocenę liczebności populacji, która zmniejszyła się z 310 tys. osobników szacowanych na początku lat 1990-tych do 190 tys. obecnie. Tym samym jednoprocentowy próg powoływania obszarów chronionych dla tego gatunku zmniejszył się 3100 osobników do 1900” – mówi.

Autorzy publikacji zwracają uwagę na problemy dotyczące ochrony najważniejszych obszarów koncentracji ogorzałki (jak i innych, gatunków ptaków wodnych, posiadających podobne wymagania ekologiczne) na najważniejszym obecnie zimowisku. „Zarówno w Polsce, jak i w Niemczech najważniejsze obszary Natura 2000, skupiające 60 proc. zimującej populacji ogorzałki, pozbawione są planów zarządzania (wymaganych prawem planów ochrony). Powoduje to brak uregulowań prawnych chroniących ptaki wodne na tym coraz ważniejszym dla nich obszarze. Najważniejsze zagrożenie w tym rejonie to przyłów w sieci rybackie, co rocznie może tu ginąć 1000 – 3000 osobników ogorzałki i drugie tyle pozostałych gatunków nurkujących” – podkreśla dr Marchowski.

W badaniach uczestniczyło 19 osób z 10 krajów, związanych z 16 podmiotami, w tym – ośrodkami naukowymi, takimi jak Aarhus University, Lund University, Uniwersytet Gdański, Estonian University of Life Sciences oraz Włoski ISPRA czy Stacja Ornitologiczna MiIZ PAN. Do powstania artykułu przyczyniły się również osoby z europejskich organizacji pozarządowych, takich jak Wetlands International, Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze, Sovon, DDA, BTO, WWT, I-WeBS, BirdWatchIreland i LPO.

Nauka w Polsce – PAP

źródło:

www.naukawpolsce.pap.pl